Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

SERWAL-DEMAR - TEN DUET JUŻ NIE WRÓCI

Tekst: Magdalena Bielicka

Waldemar Kocoń
piosenkarz i autor tekstów, debiutował w klubie studenckim Hybrydy. W 1971 roku zarejestrował debiutancki singiel dla wytwórni Muza. Brał udział w wielu krajowych i zagranicznych festiwalach, zdobywając nagrody i wyróżnienia. Wydał 17 płyt. Za najważniejsze osiągnięcia artystyczne i twórcze dla sztuki estradowej otrzymał statuetkę Prometeusza. Wyśpiewał takie przeboje, jak m. in.: Uśmiechnij się Mamo, Moje chryzantemy czy Wspomnienie jesieni.
Ostatnią płytę Waldemara Koconia „Nie wierzę”, którą piosenkarz nazwał swojego rodzaju testamentem artystycznym, można kupić w dobrych sklepach muzycznych i internetowych.

Nie wierzę w łaskę Opatrzności, lecz w siłę nienazwaną wierzę…
– te właśnie słowa Bułata Okudżawy od lat służyły Waldemarowi Koconiowi za życiowe i artystyczne credo.

 Trudno uwierzyć, że nie ma Go już wśród nas. Waldemar Kocoń zmarł 3 września 2012 roku w szpitalu w Grodzisku Mazowieckim. Od kilku miesięcy chorował na białaczkę. Nic nie wskazywało na to, że śmierć zabierze Go nam tak szybko. Jeszcze pod koniec sierpnia tego roku zaśpiewał na koncercie w Spale. Wraz z menedżerką Wandą Tymińską planowali dalsze koncerty w kraju i za granicą, spotkania z fanami. Reżyserka Iwona Sadowska od wielu miesięcy kręciła film dokumentalny o artyście. Tyle było jeszcze do zrobienia… Niestety nie usłyszymy już na żywo śpiewającego Waldemara, nie spotkamy go na imprezach charytatywnych z jego ukochanymi kotami: Rexusem, Aidą i Maxem. Ten duet, trio czy kwartet robiły tak wiele dla potrzebujących dzieci, dorosłych oraz dla zwierząt. Waldemar wraz ze swoimi zwierzakami zawsze z wielką chęcią wspierał wszelkie inicjatywy charytatywne. To właśnie on powiedział, że „futro najlepiej wygląda na jego pierwszym właścicielu”. Teraz, po śmierci artysty, jego koty – Savannah, Aida i Maxim – trafiły do dobrych domów, a serwal Rexus, pierwotnie umieszczony w warszawskim ZOO, 11 października został przeniesiony do domu, w którym zamieszkała Aida.

Artysta kociarz
Waldemar Kocoń – człowiek niezwykle skromny, wrażliwy, zdystansowany do siebie oraz do świata – był nie tylko piosenkarzem. Jawił się także wszystkim jako artysta oryginalny, ekspresyjny, chwytający na gorąco rzeczywistość. Posiadał też rzadką u solistów niezwykłą dykcję, wyszkoloną przez profesor Marię Fołtyn, giganta sztuki operowej – jak sam o niej mówił. O powodzeniu jego twórczości decydował nie tylko mocny głos o czystej barwie, doskonała interpretacja, ale także słowa utworów, których sam był autorem.
Kiedy krótko przed stanem wojennym wyjechał w trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych, nie spodziewał się, że zostanie tam aż na 20 lat. Przez ten długi czas pobytu na obczyźnie koncertował i prowadził autorską audycję radiową „Kocoń przed północą”. Miał też okazję poznawać dzikie gatunki kotów. To tam narodziła się jego wielka miłość do serwala, pumy, pantery, savannah...



Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 121 listopad 2012