Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

GRUPA WSPARCIA PO STRACIE ZWIERZAKA - Tekst Paulina Skotnicka, Joanna Wydrych

Magazyn KOCIE SPRAWY Nr 120 październik 2012 

Tekst: Paulina Skotnicka, Joanna Wydrych - Fundacja Czarna Owca Pana Kota  

Płaczesz po odejściu kota, z którym przeżyłeś razem kilkanaście lat, ale nie masz z kim o tym porozmawiać? Nikt Cię nie rozumie i wszyscy bagatelizują Twój ból? Przyjdź na spotkanie grupy wsparcia. Możesz tu bez wstydu wyrazić to, co naprawdę czujesz, porozmawiać o tęsknocie, powspominać. I nikt Cię nie wyśmieje. Pierwsza w Polsce grupa wsparcia dla osób, którym trudno poradzić sobie po stracie ukochanego
zwierzęcia, już działa. Pomysł powołania jej do życia narodził się przede wszystkim dzięki naszej Fundacji Czarna Owca Pana Kota i jej przyjaciołom. Zwróciliśmy uwagę na problem, jaki napotyka większość ludzi po odejściu ukochanego zwierzaka, czyli na brak możliwości wypowiedzenia na głos swego bólu i cierpienia.
Niezrozumienie, wyśmiewanie, a w najlepszym razie bagatelizowanie utrudnia bardzo przeżywanie cierpienia. Z powodu choroby zwierzęcia lub jego straty nie można jeszcze dostać w naszym kraju zwolnienia lekarskiego. Przeżywająca swój ból osoba najczęściej zostaje z nim sama i musi udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Idea grup wsparcia zrodziła się w Stanach Zjednoczonych już w latach 30. Ich rozkwit nastąpił
w latach 70. w USA, w Europie oraz na całym świecie dzięki ruchowi praw obywatelskich zachęcającemu ludzi do samoorganizowania się, udzielania sobie nawzajem wsparcia, stowarzyszania się w ramach grup interesów oraz lobbowania na rzecz uznania mniej powszechnych prawd. Powstawały różne grupy tematyczne skupiające m.in. anonimowych alkoholików, osoby nieuleczalnie chore, zagrożone wykluczeniem społecznym, reprezentujące mniejszości o niepewnym statusie, pionierów różnych raczkujących dziedzin, czy osoby cierpiące po stracie kogoś bliskiego.
Do uczestnictwa w spotkaniach takiej grupy i poparcia naszego pomysłu Fundacja Czarna Owca Pana Kota zachęcała osoby, które straciły zwierzę i nie umieją nad tym przejść do porządku dziennego. Za powstaniem jej przemawiała potrzeba stworzenia przyjaznego miejsca, gdzie w pełnej zrozumienia atmosferze będzie można porozmawiać, podzielić się swoimi odczuciami po stracie psa, kota lub innego zwierzęcia z ludźmi, którzy myślą podobnie. Chcieliśmy też dać cierpiącym osobom przestrzeń do „wygadania się”.
Zależy nam, by jak najwięcej osób uświadomiło sobie to, że ból po utracie zwierzęcia jest równie ważny i równie silnie odczuwany, jak ból po śmierci człowieka, i że trzeba poradzić sobie z nim w podobny sposób. Nasze społeczeństwo powinno zrozumieć, jak wielu jest wrażliwych, empatycznych ludzi, takich, którzy dostrzegają w zwierzętach istoty czujące, myślące, potrafiące okazywać wdzięczność oraz miłość. Wiele osób, które zwracały się do nas z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów z zachowaniem zwierząt domowych w czasie naszego poprzedniego projektu non-profit, mówiło też o potrzebie wsparcia we własnych problemach związanych z opieką nad pupilami.
Informacja o powstaniu grupy budzi rozmaite reakcje: od zachwytu, że zapełniona zostaje swoista luka, poprzez sceptycyzm, czy taka grupa jest potrzebna, gdyż każdy indywidualnie powinien
radzić sobie ze swoim bólem, aż po oskarżenia, że powoływanie jej to działanie zastępcze, które godne jest wyłącznie wyśmiania. Niektórzy wyrazili nawet opinię, że poświęcanie tyle uwagi zwierzętom uwłacza ludzkiej godności. To wszystko jednak tylko umocniło nas w przekonaniu, że nie jest to pomysł chybiony.
Zdaniem Fundacji, lepsze traktowanie zwierząt świadczy o większym humanitaryzmie ludzi.Uważamy, że osoby, które muszą znosić ostracyzm otoczenia z powodu tego, iż potrafią docenić inne żywe istoty, zasługują na takie wsparcie. Nie zgadzamy się na to, by prawdziwie empatyczne odruchy były represjonowane i scho
dziły do podziemia. Fakt, że wrażliwość jest wyśmiewana, nie świadczy dobrze o społeczeństwie.
Powstanie naszej grupy jest też dowodem zmiany społecznej, która zachodzi wolno, lecz nieubłaganie – zwiększa się świadomość tego, że zwierzęta nie są przedmiotami, które można wykorzystywać do wszystkiego i na wszelkie sposoby, lecz żywymi istotami. Uważamy, że każdy powinien rozsądzić sam, czy chciałby wziąć udział w tych spotkaniach. Są osoby, którym jest to potrzebne, i to właśnie je zapraszamy najserdeczniej.
Jednak zdajemy sobie sprawę, że jedno takie miejsce na całą Polskę to za mało, i że nie wszyscy będą mogli uczestniczyć w spotkaniach. Co więc mogą zrobić ci, którzy pozostają sami ze swoim bólem po stracie zwierzaka? Chcielibyśmy, żeby pamiętali, że trzeba czasu, aby pogodzić się ze śmiercią zwierzęcia. Dobrze jest także mieć się do kogo zwrócić – kogoś zaufanego, przed kim można się wygadać. Jeśli nie mamy takiej osoby, można skorzystać ze starej psychologicznej metody – spisania wspomnienia o utraconym zwierzaku. To pomaga. Warto też wziąć sobie urlop, spróbować się wyciszyć, odchorować śmierć przyjaciela. Odradzalibyśmy w pierwszym okresie po utracie oglądanie zdjęć czy filmów z udziałem utraconego zwierzaka, gdyż zwiększa to rozpacz. Dobrym rozwiązaniem dla większości osób jest wzięcie pod opiekę innego zwierzęcia, trzeba się kimś zaopiekować, pojawiają się nowe obowiązki, które absorbują myśli, a nowy domownik może stać się dla nas dużą pociechą.
Nie musi jednak przypominać nam poprzedniego przyjaciela, tego, który odszedł, ani nie może go zastąpić, gdyż każdy jest jedyny, każdy jest niepowtarzalny...


Grupa wsparcia po stracie ukochanego zwierzęcia – inicjatywa krakowskiej Fundacji Czarna Owca Pana Kota do tej pory zorganizowała dwa spotkania. Osoby biorące w nich udział za deklarowały chęć uczestnictwa w kolejnych.
Spotkania grupy odbywać się będą od września w siedzibie Fundacji:
ul. Dietla 45 lok. 13, Kraków.
Informacje o terminach będą udostępniane na stronie Fundacji:
www.czarnaowca.org oraz na naszej stronie na Facebooku.