Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

BROMBA – Krzysztof Bogucki


Krzysztof Bogucki

Ludzie dzielą się na dwie kategorie: tych, którzy uwielbiają koty oraz na pozostałych. Ten tekst piszę z myślą o tych pierwszych.

Pamiętam dobrze ten dzień. Było piękne lato, słońce mocno
świeciło, a ja siedziałem na leżaku i czytałem książkę. Nagle usłyszałem miauczenie. Spojrzałem w kierunku skąd dochodziło i zobaczyłem kota. Był bury, taki typowy dachowiec. Stał za furtką do ogrodu, po przeciwnej stronie siatki. Nasze spojrzenia spotkały się, po czym kot bez najmniejszego wysiłku wskoczył na furtkę i za chwilę znalazł się po mojej stronie.
Podszedł i stanął tuż przede mną. Był bardzo chudy, miał zapadnięte boki. Nigdy bliżej nie stykałem się z kotami, choć lubię zwierzęta.
Znów zamiauczał. Pomyślałem, że pewnie jest głodny. Przyniosłem z domu napełnioną miseczkę. Po chwili była pusta. Kot obrócił się i ponownie znalazł się po drugiej stronie siatki, a ja zagłębiłem się w lekturze.
Po dłuższej chwili znów usłyszałem miauknięcie. Podniosłem wzrok i moim oczom ukazał się niezwykły widok: „mój” kot szedł pierwszy, a za nim podążały niewiele większe od piłek tenisowych różnokolorowe puszyste kulki. Czyli ten „mój” kot, to w istocie kotka, matka kociaków – domyśliłem się. Kotka doszła do siatki i bez najmniejszego trudu przeskoczyła na moją stronę.
Patrzyłem zafascynowany, jak maleńkie kuleczki wdrapują się na siatkę i, mniej lub bardziej, spadają już po mojej stronie.
Po chwili całe towarzystwo stało już przede mną, miaucząc i nieustannie kotłując się w zabawie.



Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 144 – Październik 2014