Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

ŻYWIENIE KOTA CHOREGO NA NOWOTWÓR – cały tekst

KOCIE SPRAWY NR 185 – MARZEC 2018

Tekst: Piotr Stachowicz, hodowca kotów, dietetyk kotów i psów

Żywienie chorego kota to nie lada wyzwanie. W przypadku każdej choroby. Jego dieta musi być konsultowana z lekarzem weterynarii, który jest odpowiedzialny za leczenie naszego podopiecznego. Powinniśmy przekazać lekarzowi nasze sugestie oraz poinformować, jak kot do tej pory był żywiony, co lubi i czy wolimy karmić go gotowymi produktami czy nieprzetworzonymi (RAW/BARF).
Nie inaczej jest w przypadku żywienia kotów z nowotworem.


Mniej węglowodanów
Układając dietę dla kota z nowotworem, musimy uwzględnić kilka istotnych kwestii: czy występują u niego dodatkowe schorzenia, a jeśli tak, to jakie, czy kot przyjmuje leki zaburzające wchłanianie składników pokarmowych; jakie są wyniki badań i czy kot ma inne niedobory. Jednak ogólnie można przyjąć, że najlepszą dietą dla cierpiącego na nowotwór kota będzie po prostu najlepsza dieta dla drapieżnika, jakim jest kot. Czyli dieta wysokomięsna, gdzie podstawowym źródłem energii są białka i tłuszcze, węglowodany w śladowym stopniu. Jest to w tym wypadku niezwykle ważne z kilku powodów.
Po pierwsze, jak wykazują badania i potwierdza to wielu lekarzy, węglowodany mogą być swego rodzaju paliwem dla wzrostu komórek nowotworowych, dlatego istotne jest, żeby je od tego paliwa „odciąć”. Po drugie, białka i tłuszcze zwierzęce są najlepiej przyswajalne, więc kot w pełni może ten pokarm wykorzystać.
Po trzecie, są po prostu smakowite. I w końcu – nie są paliwem dla naszego wroga, jakim jest rak.

Woda zdrowia doda
Mamy zatem już obraz podstawy dobrej diety – jest ona oparta na produktach zwierzęcych (mięso, podroby), wolna od zbóż i podobnych wypełniaczy (węglowodany). Czyli w przypadku karm gotowych wybieramy takie, które te warunki spełniają. Wskazane są karmy mokre, z uwagi na konieczność dostarczenia kotu jak największej ilości wody, gdyż koty zwykle mało piją, stąd dostarczenie wody wraz z pokarmem jest niezmiernie istotne.

Skład, czyli kurczak a mięso z kurczaka
Przy zakupie karmy uważnie czytajmy skład na opakowaniu, ponieważ 70% kurczaka to nie to samo co 70% mięsa z kurczaka. Dobra karma powinna mieć dokładnie opisany skład, np. 70 % kurczak (40 % mięso, 20 % wątroba, 10 % serca).
O wiele łatwiej będziemy mogli dopasować dietę, jeśli zdecydujemy się na jej własnoręczne przygotowanie (RAW). Ale wymaga to zdobycia wiedzy i praktyki, jeśli jej nie mamy, to raczej nie eksperymentujmy. Pojawia się coraz więcej opinii, że lepiej na podstawę diety wybierać mięsa białe, gdyż są korzystniejsze również z uwagi na bogactwo aminokwasów oraz mniejszą ilość żelaza, którego nadmiar nie jest w przypadku nowotworu wskazany.

Cenne składniki
Powinniśmy też zwrócić uwagę na kilka substancji, które są naszymi sprzymierzeńcami w walce z nowotworem i które powinniśmy uwzględnić w diecie.
Są to:
• kwasy tłuszczowe omega, które pełnią ważną rolę w procesach hormonalnych i służą do budowy błon międzykomórkowych;
• aminokwasy, arginina i glutamina z mięsa drobiowego i ryb (zawierające je produkty mleczne nie będą wskazane ze względu na mniejszą przyswajalność oraz zawartość laktozy i cukrów);
• kwasy EPA i DHA (naturalne źródło to oleje rybne, są też bardzo dobre preparaty suplementacyjne);
• kwasy tłuszczowe n-3;
• witaminy A, C, E, selen, których naturalnym źródłem są drożdże;
• probiotyki i synbiotyki (ale koniecznie te przeznaczone dla kota!).
Istnieją także rośliny pomocne z walce z nowotworem – jednak zważywszy na fakt, że kot to drapieżnik, ich przyswajalność będzie ograniczona.
Zaliczają się do nich m.in.: seler, szpinak, jarmuż, brokuły. Przypomnę, że sposób suplementacji musi być konsultowany z lekarzem weterynarii.

Energia najważniejsza – jak zachęcić kota do jedzenia
Dobranie odpowiedniej diety dla kota z nowotworem nie jest jednak takie proste. Jego organizm walczący z chorobą potrzebuje bardzo dużo energii.
Choroba ma też wpływ na metabolizm. Nie możemy dopuścić do nadmiernej utraty tkanki tłuszczowej, czy ostatecznie do kacheksji, czyli wyniszczenia organizmu. Dlatego dostarczenie energii zawsze musi być na pierwszym miejscu i można przyjąć, że lepiej, żeby kot jadł „byle co”, niż nie jadł w ogóle. Choroby nowotworowe często wpływają na brak apetytu, dodatkowo potęgować go może samo leczenie.
Nie będę omawiał farmakologicznych sposobów wspomagania apetytu (zostawmy to prowadzącemu naszego kota lekarzowi weterynarii), ale postaram się przedstawić kilka sposobów na to, jak zachęcać kota do jedzenia.

• Najstarszym i najbardziej sprawdzonym sposobem wywodzącym się z natury kota (drapieżnik) i znanym większości kociarzy jest podgrzewanie jedzenia. Pokarm w „temperaturze upolowanej ofiary” (ok. 38–39 °C) jest znacznie bardziej atrakcyjny.
• Możemy dosmaczać jedzenie np. gęsim smalcem, ulubionym przysmakiem itp.
• Próbujmy karmić z ręki (wiele kotów to lubi).
• Podajmy jajka, proszek jajeczny, różne rosołki i wywary (bez przypraw).
• Próbujmy dawać jako startery w celu zażegnania kryzysu (krótkotrwałego) nawet to, czego kot nie powinien jeść, ale w małej ilości np.: szynka, pasztet; mleko i przetwory mleczne, ser, a nawet parmezan; „słoiczki dla dzieci” i inne pokarmy dla niemowląt (koty często chętnie je jedzą); przecier pomidorowy czy nawet łagodny keczup. To będzie dużo lepsze niż głodówka.

Gdy kot nabierze siły, polepszy się też jego samopoczucie. A nastawienie pacjenta, także w przypadku zwierząt, jest przecież niezwykle istotne w walc
e z chorobą.