Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

Smakołyki pod nadzorem

Tekst Sybilla Berwid
Zdjęcie Iza Jagiełko

Większość opiekunów ogranicza kotom dostępność do środków chemicznych i rzeczy ewidentnie niejadalnych, ale czy wiemy, jakie skutki może przynieść przekarmianie mruczków niektórymi standardowymi produktami żywnościowymi?

Często stykam się z opinią, że „moje zwierzę instynktownie wie, co jest dla niego najlepsze". Jednak obserwując, co ląduje w menu takiego zwierzaczka, śmiem wątpić, że jest on w stanie przewidzieć konsekwencje spożywania niektórych produktów.
Dlaczego Twój kot, na przykład, z namiętnością ssie swetry, gryzie pierze, przeżuwa foliowe torebki, obgryza drewniane figurki czy świece? To nie są manifestacje potrzeb pokarmowych, a psychicznych.
Jednym ze sposobów na walkę z takimi ciągotami jest chowanie tego typu produktów przed smakoszem. Musimy jednak pamiętać, że pojawienie się potrzeby takiego zachowania jest spowodowane jakimś impulsem, którego nie należy ignorować. Kot, przystosowując się do warunków życia z człowiekiem, szczególnie w mieście, nie ma możliwości przejawiania wielu naturalnych zachowań. Dlatego należy mu zaoferować COŚ W ZAMIAN, jakąś alternatywę, aby uchronić go przed nasilaniem się niepożądanych i potencjalnie zagrażających życiu zachowań.

Kot neofil
Często opiekunowie zwierząt chwalą się, że „nauczyli" swoich podopiecznych przychodzenia po nagrodę. Zazwyczaj podczas rozwijania papierka od cukierka czy szeleszczenia torbą, kot zjawia się jak spod ziemi i domaga zawartości. Nawet jeśli dany produkt nie jest ani smaczny, ani bezpieczny dla kota, może to nie przeszkadzać w tym, aby nasz ulubieniec go wchłonął, albo przynajmniej spróbował. Jest to związane z potrzebą odkrywania nowości, ponieważ koty są neofilami, czyli „lubią nowości". To właśnie ciągota do nowości i skuteczne próbowanie pozwoliły kotu zaadaptować się w życiu miejskim człowieka. Pamiętajmy jednak, że próbując nowości, kot próbował zarówno szkodliwych, jak i tych absolutnie bezpiecznych dla jego zdrowia. Dzięki selekcji naturalnej, jedne funkcjonowały w zdrowiu, a inne odchodziły.
Mogłoby się wydawać, że w obecnych czasach takie niebezpieczeństwa dla naszego kota nie istnieją - ale czy na pewno? Na kota domowego czyhają nadal i stare, i nowe niebezpieczeństwa. A to, czy kot się na nie natknie, zależy od opiekuna, który może pozostawić niebezpieczny obiekt „na wierzchu".
Często logika podpowiada nam, że niektóre produkty mogą naszemu kotu zaszkodzić, a jednak pozwalamy mu ich próbować. Zdarza się, że nie raz sami podtykamy mu różne „smakołyki", widząc, że chętnie je podjada. Składniki szkodliwe dla kota, występujące w niektórych produktach, odkładają się w organizmie latami. Dlatego gdy przychodzimy do lecznicy z dojrzałym chorym kotem o nieodpowiednich nawykach żywnościowych, to trudno jest stwierdzić, co bezpośrednio i jak długo przyczyniało się do aktualnej kondycji kota.

 Kawusia? Jajeczko? Nie, dziękuję...
Produkty żywnościowe, z jakimi może zetknąć się nasz kot, a są dla niego potencjalnie trujące, to: kawa, czekolada, kakao, kola, alkohol, orzechy makademia, awokado, winogrona (oraz rodzynki), słodziki (np. xylitol), cebula, czosnek, szczypior, oraz wiele przypraw (w tym sól). Każdy z wymienionych produktów jest wskazywany przez Amerykańską Organizację Zwalczania Okrucieństwa wobec Zwierząt (ASPCA) jako produkt stwarzający potencjalne ryzyko zatrucia.
Wśród innych produktów, które mogą powodować negatywny wpływ na zdrowie kota, wymieniane są też produkty nabiałowe (jak mleko i jaja, które mogą być przyczyną niestrawności, alergii oraz zakażenia Salmonellą czy E.coli), surowe czy niedogotowane mięso (ryzyko zakażenia Salmonellą czy E.coli, nieprawidłowy poziom niektórych składników mineralnych, prowadzący do zaburzeń gospodarki między innymi wapnia w organizmie) i podroby (nieprawidłowy poziom niektórych witamin i składników mineralnych, na przykład odkładanie witaminy A w organizmie). Na liście produktów szkodliwych znajdują się także... ciasto drożdżowe i chleb. 

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 114 kwiecień 2012