Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

CHRUPKI JAK SZCZOTECZKA - cały tekst

KOCIE SPRAWY Nr 131 Wrzesień 2013 

Tekst: Sybilla Berwid-Wójtowicz, Zdjęcie: Małgorzata Łuniewska, Kotka Dixi

Kwestią higieny jamy ustnej naszego kota zaczynamy przeważnie interesować się dopiero, gdy osiągnie on dojrzałość lub pojawią się niepokojące objawy, takie jak choćby brzydki zapach z pyszczka.
Poważne problemy mogą być jednak ukryte i sprawiać zwierzęciu ból.

Pogryź przed połknięciem
Z powodu nieodpowiedniej higieny kocich zębów często dochodzi do zapalenia i chorób jamy ustnej: zębów i przyzębia, w wyniku czego kot może nawet przestać jeść. Aby temu zapobiec, opiekun powinien wyrobić w nim dobre nawyki zarówno higieniczne, jak i żywieniowe.
W naturze, jak wiadomo, koty polują na małe gryzonie, króliki, ptaki czy jaszczurki. Te domowe, lecz wychodzące łowią tylko 1/5 tego, co musi upolować zdziczały osobnik, aby przeżyć. Wiele z nich porzuca swoje trofea, nie zjadając ich. Zapewne wiąże się to z tym, że tylko co siódma tropiona i namierzana przez kota ofiara jest potem upolowana. Polowanie jest przecież sporym wyzwaniem wymagającym dużego wysiłku, a w jego podjęciu częstą przeszkodę stanowi nadwaga kociego myśliwego. Po złapaniu ofiary i skręceniu jej karku, kot kawałek po kawałku rozrywa i połyka zdobycz. Jednak gdy nasz drapieżnik nie porusza szczęką na boki, by rozetrzeć pokarm, a połyka go w całości, nie następuje tu mechaniczne ścieranie, a osad na zębach szybko zaczyna się odkładać.

 Od osadu do kamienia
Na wyspie Marion, którą zamieszkuje wiele kotów dziko żyjących żywiących się w sposób naturalny, dużej grupie zbadano stan jamy ustnej. Badania wykazały, że już u połowy osobników w wieku 2–3 lat stwierdzano stan zapalny o różnym stopniu zaawansowania. Ponad połowie brakowało poszczególnych zębów, ale, co ciekawe, tylko u co dziesiątego widać było osad na przednich zębach. W takim właśnie osadzie w sprzyjających okolicznościach zbierają się bakterie, które wyłapując składniki mineralne, utwardzają go tworząc kamień. Co gorsza, ponad połowa zęba z osadem jest schowana w dziąśle i czasem okazuje się, że choć stan zapalny jest dla nas niezauważalny, to jednak występuje. Badania na odkładanie się i tworzenie płytki nazębnej w grupie zwierząt, którym podawano karmę wilgotną oraz w grupie karmionej tylko suchą, wykazują znaczne różnice. Spożywanie karmy suchej wpływa na zmniejszenie odkładania się kamienia nazębnego o połowę, a efekty są widoczne już w ciągu kilku tygodni. Badania australijskie porównujące wpływ diety kotów wolnożyjących i diety kotów domowych
wykazały natomiast, że tzw. jedzenie naturalne w żadnym stopniu nie chroni przed odkładaniem się kamienia nazębnego i ryzykiem chorób zębów oraz przyzębia.

Najlepsza niepełna miska
Badacze obserwując koty w trakcie jedzenia stwierdzili też, że zależnie od długości pyska i ułożenia szczęk w różny sposób pobierają one pokarm. Niektóre wykorzystują w tym celu język, inne wargi, a jeszcze inne chwytają od razu zębami. Na to, jak pobierane i w konsekwencji w jaki sposób gryzione są granulki, wpływa nie tylko ich kształt, ale także stopień wypełnienia miski. Pełna miska sprzyja łapczywemu łykaniu, które obniża strawność karmy, zwiększa jednorazową porcję i w konsekwencji naraża kota na przejadanie się i nadwagę. Badania pokazały, że zdrowe koty, które jadły niełapczywie, pochłaniały dziennie średnio 10 małych posiłków – ok. 1,5 łyżeczki karmy (razem daje to ok. 60–70 g karmy, czyli ok. 3 filiżanki). Co więcej, 1/3 dziennej porcji zjadana była w posiłkach wieczorno-nocnych,
co wynika z instynktu łowieckiego i natury myśliwego, który poluje przecież o zmierzchu. Mała porcja rozsypana w płaskiej misce lub podana w zabawce interaktywnej (np. w walcu, z którego wypadają granulki), zachęca do chwytania granulek na różne sposoby, dzięki czemu zwiększa się szansa, że zostaną one nie tylko zjedzone, ale także pogryzione.

Gryzaczek i pasta
Jeżeli chcemy zwiększyć skuteczność mechanicznego ścierania kamienia nazębnego u kotów, warto podawać im dostępne na rynku przysmaki przeznaczone specjalnie do tego celu. Oczywiście musimy naszego kota zachęcić do nowego gryzaka – najlepiej odrobiną zabawy i pustą miską. Stosowanie karm zawierających substancje odżywcze, które zmniejszają mineralizację płytki, jak polifosforany czy takich, które zawierają wyciągi z roślin wspomagające zmniejszanie stanów zapalnych w jamie ustnej, jak goździki, pietruszka czy macierzanka, zwiększa skuteczność jej higieny. Najskuteczniejsze jednak jest regularne fizyczne czyszczenie zębów (najlepiej pastą enzymatyczną dla kotów) oraz codzienne dodawanie specjalnych pro biotycznych kultur bakterii, które wypierają z jamy ustnej bakterie tworzące kamień nazębny.

Marsz do dentysty
Oczywiście żadna karma czy suplement nie usunie już powstałego kamienia nazębnego, chyba że będzie on tak wyschnięty i twardy, że kamień odpadnie… razem z zębem. Gdy kamień jest już zauważalny, konieczne jest czyszczenie zębów w gabinecie weterynaryjnym. To zabieg popularnie wykonywany. Warto zafundować takie czyszczenie dojrzałemu kotu, zanim zrobi się on starszy i gorzej będzie znosił wszelkie zabiegi. Pozwoli to nie tylko zlikwidować nieprzyjemny zapach z pyszczka, ale także zabezpieczy przed powstawaniem stanów zapalnych w jamie ustnej, które występują w formie ostrej aż u 40% kotów po dziewiątym roku życia. Dzięki temu nasz kot będzie mógł długo cieszyć się wszystkimi zębami i bez problemu pobierać każdy pokarm.

Najstarszy kot, jakiego poznałam, który posiadał wszystkie zęby, liczył sobie 18 lat. To pokazuje, jak nieprawdopodobne są możliwości adaptacji naszych czworonożnych przyjaciół, jeśli wykorzystujemy zdobycze nowych technologii i profilaktyki weterynaryjnej. O ludziach stuletnich z pełnym uzębieniem niestety nie słyszałam. A podobno wystarczy regularnie dbać o higienę jamy ustnej.