Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

WIZYTA U DENTYSTY - cały tekst

KOCIE SPRAWY Nr 131 Wrzesień 2013

GARNITUR ZĘBOWY, CZYLI Z WIZYTĄ U DENTYSTY

Tytułowy bohater powieści „Martin Eden” Jacka Londona poczuł się nobilitowany, posiadłszy własną szczoteczkę do zębów. Czy higiena jamy ustnej nobilituje także kota? Wątpliwe... Korzyści z niej są jednak ogromne.

O kociej stomatologii z lek. wet. Markiem Turosem z warszawskiej lecznicy Multiwet, osobistym stomatologiem naszych kotów redakcyjnych, rozmawia Barbara Sieradzan.


 Barbara Sieradzan: Czy koty często trafiają do gabinetu weterynaryjnego z powodu schorzeń zębów?
Marek Turos:
Problemy stomatologiczne u kotów to głównie choroby przyzębia, nadżerki resorpcyjne zębów, urazy (złamania i pęknięcia), wady zgryzu, wady wrodzone i rozwojowe oraz nowotwory. Patogeneza choroby przyzębia polega na tym, że mikroorganizmy zbierają się w postaci płytki nazębnej na powierzchni zęba i indukują reakcję zapalną w obrębie tkanek dziąsła. Płytka nazębna ulega mineralizacji, powstaje kamień, a do niego przylega nowa płytka. Enzymy bakteryjne i toksyny metaboliczne z płytki nazębnej powodują zapalenie dziąseł, które nieleczone przechodzi w zapalenie przyzębia i w konsekwencji prowadzi do utraty zęba. W swojej praktyce spotykam się też z odontoklastyczną resorpcyjną nadżerką (FORL) oraz przewlekłym plazmocytarnym zapaleniem jamy ustnej. FORL objawia się ubytkami szkliwa na połączeniu cementu i szkliwa (szyjki zębowe). Najczęściej dotyczy przedtrzonowców i trzonowców, i występuje z chorobą przyzębia. Leczenie polega niestety na usunięciu chorych zębów. Plazmocytarne zapalenie najczęściej obejmuje łuki podniebienno-gardłowe, gdzie występuje jasnoczerwony, ziarnisty przerost śluzówki, łatwo krwawiący przy małym dotknięciu. Pojawia się nieprzyjemny oddech, ból przy gryzieniu oraz złe samopoczucie. Upośledzenie odpowiedzi immunologicznej wobec mikroorganizmów w jamie ustnej jest główną przyczyną zapalenia błony śluzowej i dziąseł. Leczenie polega na zabiegu wyczyszczenia zębów z wygładzeniem korzeni, wykonaniu kontrolnego RTG i usunięciu zmian przerostowych.

Czy chore zęby kota skazane są jedynie na ekstrakcję,
czy można je też leczyć?
Niekiedy nie ma innego wyjścia, niż ekstrakcja. Chory ząb to dla kota taki sam okropny ból, jak dla nas, nie mówiąc już o sianiu bakterii do całego organizmu. Czasem, jeśli trzeba dużo tych zębów usunąć, robi się to w dwóch lub trzech etapach. Często opiekunowie mówią, że po usunięciu chorych zębów kotu jakby ubyło kilka lat, jest szczęśliwszy, lepiej się porusza. Ma to związek z tym, że u starszych osobników mogą występować zapalenia kości i stawów, a bakterie rezydujące w jamie ustnej dodatkowo je obciążają (cały bukiet gronkowców, paciorkowców).
Ale można też zęby leczyć i zakładać pewien rodzaj plomb. Wspomniany FORL to ubytki szkliwa, coś takiego jak próchnica u ludzi, ale bez widocznych przebarwień. W przypadku, gdy np. młody kot złamie kieł (ząb niezwykle dla niego ważny), warto ząb przeleczyć kanałowo i uratować. Taki zabieg udaje się przeprowadzić podczas jednej wizyty, wspierając się zdjęciami rentgenowskimi. Na kursach stomatologii zwierząt uczą nas, co ciekawe, „ludzcy” lekarze stomatolodzy!

 Zęby kota zasadniczo różnią się od naszych. Jakie są to różnice?
Kot to drapieżnik i mięsożerca, a więc szczękę górną i żuchwę ma wyposażoną w zęby służące do rozgryzania i miażdżenia pokarmu (brak jest zębów z powierzchnią żującą). Zęby tną pokarm na kawałki i kot połyka je w całości. Młode koty mają 26 zębów mlecznych, dorosłe 30 stałych.

Lepiej zapobiegać niż leczyć – także w przypadku kocich
zębów.
Tak, to podstawa. Wręcz czuję misję krzewienia higieny jamy ustnej, czyli… mycia zębów. I wcale nie jest to niemożliwe. Oczywiście, zawsze może się trafić bardziej niezależny kot, który sobie na to nie pozwoli. Jednakże znakomita większość, przyzwyczajona już od kociaka, że zagląda się do pyszczka, wkłada tam palec, na którym znajduje się pasta (o zapachu mięsa czy ryby!) – nie będzie miała nic przeciwko temu. Na początku robimy to samym palcem, potem na palec nakładamy nasączony pastą gazik i przecieramy nim
zęby kota. Wystarczy, jak cały zabieg będzie trwał kilkanaście sekund. Pasta rozpuści wierzchnią część istniejącego już osadu, a szorstki wacik zadziała jak szczoteczka – ściągnie z zębów wszelkie osady. Następnie przecieramy powierzchnie boczne zębów (policzkowe). Robimy to co drugi, trzeci dzień. Pasta jest środkiem enzymatycznym, nie zaszkodzi więc kotu i nie wymaga płukania jamy ustnej. Można ją kupić w lecznicach i sklepach z preparatami dla zwierząt.

Domyślam się, że koty wolnożyjące radzą sobie z tym problemem w inny sposób, czy też po prostu żyją krócej i zęby „starczają” im na krótszy czas?
Dzikie koty niestety też chorują na plazmocytarne zapalenie jamy ustnej, bardzo cierpią i nie otrzymując pomocy, umierają z tego powodu. Jest to choroba nieuleczalna. Możemy ją tylko zaleczać, stosując okresowo antybiotyk czy leki przeciwzapalne.
Kot w naturze zje myszkę, pogryzie więc kosteczki, będzie miał w zębach futerko, które spełni rolę szczoteczki do zębów. Na domowej karmie się to nie uda.

Na rynku dostępne są jednak karmy stomatologiczne, a także rozmaite gryzaki, mające oczyszczać zęby.
Tak, ale to tylko około 20 procent profilaktyki. Ale wymyślono też sposób na koty „niedotykalskie” bądź gardzące karmą dentystyczną czy też gryzakami. Istnieją preparaty, które dodaje się do wody (roztwór) lub dosypuje do karmy (proszek). Zmniejszają one ilość odkładającego się kamienia nazębnego. Preparat ten nie zaburza flory przewodu pokarmowego, a zmniejsza ilość bakterii szkodliwych.

Z czym najczęściej zgłaszają się do Pana koci pacjenci?
Z typowymi problemami stomatologicznymi: z ubytkami lub z zepsutymi zębami oraz oczywiście z kamieniem nazębnym, choć ten problem zauważany jest z reguły niejako przy okazji. Tak naprawdę rzadko kiedy opiekun przychodzi
z kotem konkretnie w sprawie osadu na zębach.

Jak należy przygotować kota do usuwania kamienia nazębnego?
Zabieg odbywa się w stanie znieczulenia ogólnego, należy więc przedtem przebadać zwierzę. W przypadku młodego, zdrowego kota możemy oprzeć się na badaniu klinicznym. Powyżej czwartego roku życia pacjent powinien mieć bardziej szczegółowe badanie. Trzeba mu pobrać krew, ocenić układ krążenia. Nie stosujemy głębokiej narkozy, lecz lekkie znieczulenie ogólne wraz ze znieczuleniem miejscowym. Kamień usuwa się za pomocą ultradźwięków, takim samym aparatem, jak u ludzi. Następnie poleruje się zęby pastą, a przed lub po zabiegu, w zależności od potrzeby, podaje się osłonowo antybiotyk, a także leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Zwierzę wydawane jest po około dwóch godzinach, już wybudzone. Potem kilka godzin jest jeszcze senne, przez noc metabolizuje wszystkie farmaceutyki i tak naprawdę dopiero na drugi dzień powraca rześkość naszego kota.
I ważna uwaga: nie namawiajmy lekarza, by np. przy zabiegu sterylizacji skorzystał z działającej już narkozy i przy okazji oczyścił kotu zęby. Mieszanie zabiegu czystego, jakim jest sterylizacja, z usuwaniem kamienia nie jest dobrym pomysłem. Krwawienie z dziąseł, występujące zwykle podczas zabiegu, aktywuje mnóstwo bakterii, które drogą krwi mogą zakazić czystą ranę operacyjną.

Jeśli jednak kot jest leciwym, schorowanym zwierzęciem, to czy ten zabieg nie stanowi dla niego zagrożenia?
W tym celu przed zabiegiem dokonuje się dokładnej oceny stanu zdrowia kota. Pozwala to na dobranie najbezpieczniejszej metody, np. znieczulenia metodą wziewną (mniej obciążającą), czy też podania kroplówki przed, w trakcie lub po zabiegu, mającej wzmocnić pacjenta bądź szybciej wypłukać z jego organizmu niezbędne anestetyki.Pamiętajmy, że chore zęby, ostry stan zapalny w jamie ustnej wikła jeszcze bardziej chore nerki czy nie do końca wydolne serce. Stanowi ognisko zapalne, znacznie pogarszające stan innego chorego narządu. Z każdym wdechem bakterie z jamy ustnej schodzą do układu oddechowego, na który także mają negatywny wpływ (przewlekłe zapalenia tchawicy, oskrzeli, płuc).
Chorego kota można odpowiednio przygotować do planowanego zabiegu, p rzeleczając go np. antybiotykiem i lekiem przeciwzapalnym.
U starszego kota warto stymulować odporność, która z wiekiem maleje, różnymi suplementami diety. W przypadku zwierząt z chorymi nerkami, bądź wątrobą czy z problemami kardiologicznymi, zabieg odbywa się przy udziale lekarza anestezjologa. Mniejsze jest ryzyko zabiegu i bezpiecznego znieczulenia, niż wtórnych powikłań przy nieleczonej jamie ustnej takich jak: zapalenie nerek, osierdzia lub dróg oddechowych,

Jak często trzeba wykonywać zabieg usuwania kamienia z zębów?
Jak najrzadziej, ale średnio raz na 2–3 lata zachodzi taka potrzeba. Sam staram się wykonywać zabieg bardzo dokładnie i namawiam opiekuna, by troszczył się potem o zdrowe zęby swojego kota. Jeśli nic nie będzie robić, to za 3–4 miesiące od zabiegu kamień powróci.

Czy któraś kocia rasa narażona jest bardziej na odkładanie się kamienia na zębach bądź inne problemy stomatologiczne?
Odkładanie się kamienia jest w dużej mierze skłonnością indywidualną zwierzęcia i nie ma to
nic wspólnego z rasą. Bardziej i szybciej odkłada się kamień u kotów starszych niż u młodszych. Ale też różna jest tolerancja bólu przy stanach zapalnych jamy ustnej: kot z milimetrową nadżerką może z tego powodu nie chcieć jeść, inny z okropnym stanem zapalnym będzie zajadał nawet chrupki.

Jak sobie radzi stary kot, który utracił zęby?
Radzi sobie znakomicie, zwłaszcza ten domowy, który nie musi rozdzielać zdobyczy, by ją połknąć. Kot nie przeżuwa pokarmu, więc nie potrzeba mu enzymów w jamie ustnej, natomiast ma tak silne soki żołądkowe, że karma połknięta w całości i tak ulegnie strawieniu.

Jakim dla Pana pacjentem jest kot?
Wspaniałym! Z charakterem, ale bardzo wdzięcznym. Inaczej by mnie tutaj nie było.