Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

Przeczytaj cały tekst

Magazyn KOCIE SPRAWY Nr 121 Listopad 2012

Pod koniec kwietnia moja ciekawska kotka znalazła nieszczelność w osiatkowanym balkonie i spadła z trzeciego piętra. Konsekwencją był stan zapalny trzustki i cała masa powikłań. Trzymiesięczna walka przyniosła zwycięstwo i dziś Werka, choć przeszła istny horror, ma się nieźle. Żyje, bo jej pani doktor (tu kłaniam się lek. wet. Barbarze Wiśniewskiej) wiedziała, jak trudna w leczeniu jest trzustka i jak się za nie zabrać.
O chorobach trzustki rozmawiam z nieocenioną skarbnicą wiedzy o medycynie weterynaryjnej, profesorem Romanem Lechowskim, z którym niedawno spotkaliśmy się przy temacie wątroby.


 Barbara Sieradzan: Jaką rolę pełni trzustka?
Roman Lechowski:
U kota, jak i u innych ssaków, trzustka pełni podwójną rolę: zewnątrzwydzielniczą – wydzielany jest sok trzustkowy, który pozwala na trawienie białek, tłuszczów, węglowodanów; oraz wewnątrzwydzielniczą – wytwarzana jest insulina, pozwalająca na przyswajanie cukrów (uszkodzenie tej części trzustki skutkuje cukrzycą).

Na jakie schorzenia trzustki zapadają koty?
Problemy dotyczą najczęściej wewnątrzwydzielniczej części trzustki, a więc pojawia się cukrzyca, co niestety nie jest rzadkością u kotów. Natomiast trzustka jako taka może ulegać zapaleniu, co także często przydarza się tym zwierzakom. Można rozróżnić trzy jednostki chorobowe kotów związane z działaniem trzustki:– wadliwe działanie zewnątrzwydzielnicze, zdarzające się rzadko;– cukrzyca ja ko problem wewnątrzwydzielniczy;
– zapalenie trzustki.

Co powoduje te schorzenia?
Trzustka jest organem bardzo delikatnym. Może dojść do jej podrażnień czy zapalenia w wyniku innych schorzeń. Zdarza się, że zanim zdiagnozujemy stan zapalny trzustki, trudno dojść prawdziwej przyczyny schorzenia. Może to być na przykład skutkiem po operacji brzusznej, zaistniałej z innego powodu, kiedy chirurg przez nieuwagę tę trzustkę podrażnił. Najczęściej są to jednak konsekwencje urazów spowodowanych przez samego kota, coś, co nazywamy zespołem uchylnego okna (bywa bardziej niebezpieczne niż wypadnięcie przez okno). Chodzi o sytuację, kiedy kot skacze na uchylnie otwarte okno i się na nim zawiesza – futryna i okno trzymają go jak w kleszczach, kot próbuje się wydostać z tej pułapki, ale to mu się nie udaje, gdyż nie ma punktu zaczepienia. Jest to przyczyną głębokiego urazu wielonarządowego, w którym oczywiście delikatna trzustka bierze swój udział.
Jeśli chodzi o błędy dietetyczne, to pod kątem trzustki kot jest rzadkim pacjentem. Jak wiadomo, na szczęście nie je on tego, co mu nie smakuje, mała jest zatem szansa, by się zatruł czymś toksycznym. Margines przyswajalności tłuszczów u kota jest z kolei tak duży, że nawet spożycie ich w większej ilości nie spowoduje zapalenia trzustki. Natomiast budowa anatomiczna polegająca na wspólnym ujściu przewodów trzustkowego i żółciowego powoduje, że dolegliwości trzustki mają swoje odbicie w obrębie wątroby (w każdym razie w sensie laboratoryjnym) i odwrotnie.

Dlatego też rozróżnienie na podstawie wyników badań, czy rzecz dotyczy wątroby, czy trzustki, nie jest takie proste, zwłaszcza że w wielu chorobach trzustki mamy do czynienia z typowymi dla wątroby objawami, choćby takimi jak żółtaczka. Często stan zapalny trzustki nie jest schorzeniem pierwotnym, lecz wtórnym, konsekwencją innych dolegliwości.

Określenie – triaditis – dotyczy zapalenia trzustki, zapalenia dróg żółciowych i nieswoistego zapalenia jelit. W tym przypadku trudno powiedzieć, która z tych chorób była pierwotna, ale zespół ten składa się na stan nieswoistego zapalenia trzustki.

Trzustka może ulegać zapaleniu ostremu i przewlekłemu. W badaniu klinicznym trudno o rozróżnienie tych stanów. Można jedynie określić, czy jest to ciężkie zapalenie trzustki, czy łagodne – ostre zapalenie może mieć jednak charakter łagodny, przewlekłe może być z kolei ciężkie. Tak zwane nawroty choroby mogą stanowić zaostrzenie istniejącego stanu przewlekłego.
  

Czyli diagnozowanie chorób trzustki łatwe nie jest?
W diagnozowaniu i leczeniu kota należy po prostu o trzustce pamiętać, gdyż zwierzę samo nas na ten trop nie naprowadzi. Jedynymi objawami jej zapalenia mogą być bowiem brak apetytu i apatia. Brak apetytu spowodowany jest silnym bólem, ale też tylko jeden na pięć kotów wykazuje reakcję na ból przy badaniu palpatycznym okolic trzustki. Z kolei podanie silnego środka przeciwbólowego, po którym kot odzyska chęć do życia, apetyt, wskazuje na silny ból jako przyczynę zachowania kota. W przypadku tej choroby ból odgrywa dużą rolę.
Ważne jest także, że trzustka może spowodować całą kaskadę zapalną, co objawia się uszkodzeniem nerek, płuc i wątroby. Krótko mówiąc, kot chory na trzustkę może trafić do lekarza z objawami na przykład bezmoczu, z zaburzeniami rytmu serca, z dusznościami, z płynem w jamie opłucnej. Może występować mnóstwo objawów sugerujących inną chorobę.

Klinicznie rozpoznanie zapalenia trzustki jest trudne, stąd też bardzo istotny jest test, który pozwala na zobiektywizowanie naszego wstępnego rozpoznania. Takim testem jest badanie specyficznej lipazy trzustkowej. Nie należy tu mylić dwóch lipaz; w rutynowym badaniu oznacza się lipazę i amylazę, co w tym przypadku nie ma żadnego konkretnego znaczenia diagnostycznego. Chodzi tu o lipazę, która jest wydzielana wyłącznie w trzustce. I ten test jest miarodajny, może uściślić nasze badanie kliniczne. Również badanie ultrasonograficzne jamy brzusznej jest drugim działaniem pomocnym w diagnostyce trzustki. Doświadczony lekarz jest w stanie rozpoznać stan zapalny trzustki na podstawie zwiększonej lub zmniejszonej echogenności, również z określeniem, czy jest to zaostrzenie stanu przewlekłego, czy mam do czynienia z pojedynczym epizodem. Najpewniejsze byłoby badanie histopatologiczne narządu, ale tego się nie robi – należałoby do niego otworzyć jamę brzuszną.

Jak się leczy trzustkę?
Nie ma specyficznego leczenia. Terapia to właściwie podtrzymanie funkcjonowania organizmu i przeciwdziałanie destrukcyjnemu działaniu tych enzymów trzustkowych, które wydzielają się do krwi, uszkadzając liczne narządy. We krwi oczywiście obecne są inhibitory, czyli substancje hamujące działalność tych enzymów, ale u chorego kota jest ich za mało i bardzo szybko się wyczerpują. Głównym źródłem inhibitorów proteaz – bo to o nich mówimy, jest krew zdrowego kota. Najskuteczniejszym więc postępowaniem w ciągu pierwszych dwóch dni leczenia jest podanie krwi zdrowego kota bądź samego osocza. Bardzo ważne jest też utrzymanie prawidłowego nawodnienia zwierzęcia, stąd też istotna jest płynoterapia.

Kolejną sprawą jest ból, spowodowany zapaleniem trzustki. Jest on na tyle silny, że może doprowadzić nawet do wstrząsu, należy więc podawać kotu środki przeciwbólowe. Pojawiają się różne kontrowersje, jak na przykład stosowanie glikokosteroidamów, ale leczenie trzustki wciąż stanowi dla nas trudność. Jeśli już wspomagamy się jakimiś lekami, to tylko z zakresu medycyny ludzkiej.

A co z brakiem apetytu?
Zmieniły się koncepcje dotyczące karmienia kota w czasie choroby trzustki. Kiedyś uważano, że należy ograniczać karmienie doustne, obecnie jest odwrotnie – należy dokonać starań, by kot zaczął jak najszybciej jeść. Jeśli zwierzę nie chce, a jeszcze do tego wymiotuje, zmuszanie go do jedzenia mija się z celem. Ale już w drugiej dobie opanowując jego torsje, powinno się mu podawać doustnie pokarm. Jeśli samo zechce jeść – to bardzo dobrze, nawet nie trzeba specjalnie ograniczać tłuszczu. Jeżeli jednak kot mimo braku wymiotów odmawia pokarmu i ten stan utrzymuje się 2–3 dni, bezwzględnie konieczne jest wdrożenie karmienia przymusowego za pomocą sondy doprzełykowej lub rozdrobnionych pokarmów podawanych strzykawką. Można też podawać środki pobudzające apetyt. To postępowanie jest bardzo ważne, gdyż brak łaknienia bardzo szybko prowadzi do stłuszczenia wątroby lub nasila je, jeśli już istniało wcześniej. To zarówno powikłanie zapalenia trzustki, jak i skutek niejedzenia. I nie liczmy na to, że po jakimś czasie wróci kotu apetyt. Samo niejedzenie jest powodem… niejedzenia, gdyż kot niejako zaczyna zjadać sam siebie.

Czy istnieje profilaktyka chorób trzustki?
Nie ma żadnej skutecznej profilaktyki, ponieważ do końca nie wiemy, co powoduje te schorzenia. Na pewno nie powinniśmy zostawiać uchylonych okien, tylko zakładać na nie ochronne siatki, by nie dochodziło do takich urazów.

Jaki jest kot „trzustkowy” jako pacjent?
Trudny, przede wszystkim dlatego, że nie zamanifestuje swojej choroby. Statystyki (sekcyjne, niestety) mówią, że od 40 do 60% kotów miało  zmiany wskazujące na zapalenie trzustki, ale tylko u 0,6 do 3% rozpoznano tę chorobę jeszcze za życia zwierzęcia. Z łagodnym przebiegiem choroby zwierzę może sobie poradzić samo, ze stanu ciężkiego nie wyjdzie bez pomocy. Często przyczyną zgonu są takie powikłania, jak niewydolność krążenia, problemy krzepnięcia krwi, niewydolność nerek – możliwości jest aż za dużo. Pamiętajmy więc o kociej trzustce, nawet jeśli nic nie wskazuje na to, że nie działa prawidłowo.