Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

PAN KOTEK JEST CHORY – Tekst: Lek. wet. Dagmara Mieszkis-Święcikowska

Tekst: Lek. wet. Dagmara Mieszkis-Święcikowska

Mimo że chory kot niechętnie okazuje swoją niedyspozycję i stara się trzymać fason przed innymi osobnikami, nie sposób, by troskliwy opiekun nie zauważył symptomów wskazujących na zły stan zdrowia i ducha swojego pupila. A gdy pan kotek wyraźnie jest chory, trzeba szybko wdrożyć środki zaradcze. Ważne jednak, by nie działać na własną rękę, ale niezwłocznie dzwonić po pana doktora.

Gdy ukochany kot podupada na zdrowiu, opiekun czuje się bezradny i wpada w panikę, działa impulsywnie i irracjonalnie. Próbując na własną rękę znaleźć przyczynę kocich dolegliwości, szuka tropu w Internecie. A kiedy już wydaje mu się, że posiadł niezbędną wiedzę, stawia diagnozę, a nawet samodzielnie podaje kotu leki. Niestety, wiele z podejmowanych przez niedoświadczonego opiekuna działań nie przynosi oczekiwanego rezultatu, a wręcz może wyrządzić zwierzęciu szkodę, pogorszyć jego i tak nie najlepszy stan zdrowia. Większość podawanych kotom leków z domowej apteczki okazuje się bowiem niebezpieczna nie tylko dla zdrowia, ale i dla życia czworonoga. Nawet ich jednorazowe podanie może doprowadzić do wystąpienia reakcji alergicznej, wstrząsu, a nawet zgonu. Dlatego nigdy nie wolno leczyć kota bez konsultacji ze specjalistą.
Lekarz weterynarii po odpowiednim badaniu i postawieniu diagnozy zajmie się dolegliwościami fizycznymi mruczka, z kolei behawiorysta zadba o komfort jego psyche, bo niestety u kota wraz z ciałem zawsze cierpi także dusza. Specjaliści, posiadając odpowiednią wiedzę i doświadczenie, dokonają diagnozy danego przypadku. Podejmą też odpowiednie kroki mające na celu poprawę stanu ogólnego pacjenta i jakości jego życia, co w przypadku kota – istoty bardzo wrażliwej – jest niezmiernie ważne.

Podejrzane sygnały i niezbędne informacje

Kot, któremu coś dolega, na ogół zaczyna zachowywać się zupełnie inaczej niż dotychczas. I choć instynktownie wie, że nie wolno mu przyznawać się do słabości, to nie ma wyjścia. Musi poinformować świat o swojej niedyspozycji, zwłaszcza jeśli proces chorobowy postępuje, a nasilający się ból przeszkadza w codziennej egzystencji.

Więcej przeczytasz magazynie KOCIE SPRAWY NR 153-154 – LIPIEC/SIERPIEŃ 2015