Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

NERKOWA EPIDEMIA – Rozmowa z lek. wet. Adamem Pietroniem

O kocich nerkach pisaliśmy już wielokrotnie, ale chorujących na nie kotów wciąż przybywa. O tym, dlaczego choroby nerek u naszych kocich podopiecznych stają się w dzisiejszych czasach prawdziwą epidemią, z lekarzem weterynarii Adamem Pietroniem z warszawskiej lecznicy Hau-Miau rozmawia Barbara Sieradzan.

Barbara
Sieradzan:
Dlaczego koty tak często chorują na nerki? Czy jest to ich słabszy organ?
Lek. wet. Adam Pietroń:
Stwarzając kotom w naszych domach doskonałe warunki, przedłużamy im tym samym życie. Niestety, ich nerki nie są tak skonstruowane, by mogły być aż tak długo w pełni sprawne. Nie dlatego, że kocia nerka to niewydolny czy źle zaprojektowany organ. Fakt, że jest on tak doskonały, sprawia, że często dowiadujemy się o nerkowych problemach naszego kota dopiero wówczas, gdy miąższ obu tych organów jest już w około 80 procentach nieodwracalnie zniszczony.
Nerki funkcjonują więc prawidłowo nawet wtedy, gdy działa już tylko niewielka część ich miąższu, zaś sygnały alarmowe są często bagatelizowane nie tylko przez opiekunów, ale niestety także i przez samych lekarzy – bo kto by się przejmował tym, że starszy kot zaczyna marudzić na rodzaj lub smak karmy,
albo tym, że zaczął wystawać przy kranie, by wciąż odkręcano mu bieżącą wodę…

Nerki mają zatem do wykonania wiele zadań.
Głównym z nich jest oczyszczanie krwi z produktów przemiany materii i utrzymywanie składu oraz objętości płynów ustrojowych. Są także odpowiedzialne za produkcję moczu, za wytwarzanie bardzo ważnych hormonów oraz za utrzymanie odpowiedniej gospodarki mineralno-elektrolitowej. Pilnują, by z naszego organizmu nie uciekały potrzebne substancje.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 151 – Maj 2015