Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

cały artykuł

Tekst Barbara Sieradzan
magazyn KOCIE SPRAWY - Nr 89 MARZEC 2010

Wydawałoby się, że już wszystko wiemy o kocich nerkach, a i tak w wielu sytuacjach jesteśmy bezsilni. Warto wiedzieć więcej. O niewydolności nerek, tak częstym schorzeniu u naszych kotów, rozmawiam z lek. wet. Agnieszką Neską-Suszyńską, specjalizującą się w leczeniu chorób nerek.
Barbara Sieradzan: Kiedy powinniśmy zwrócić baczniejszą uwagę na nerki naszego kota?
Agnieszka Neska-Suszyńska: Kot staje się seniorem w wieku około 7. lat. Odsetek przypadków przewlekłej niewydolności nerek u kotów w tym wieku wynosi ok. 30 proc., co świadczy o skali problemu. Przyczyn jest wiele: nie leczone infekcje dróg moczowych, kamice, zakażenia. Stres również jest wrogiem nerek; powoduje m. in. idiopatyczne zapalenie pęcherza moczowego, a towarzyszący temu schorzeniu krwiomocz może sprzyjać rozwojowi zakażeń dróg moczowych. Wszystkie te czynniki odbijają się na nerkach.

Czy kot nam „powie", że z jego nerkami jest coś nie w porządku?
Pierwszym objawem jest zwiększone pragnienie i obfite oddawanie moczu, co nie zawsze jest od razu spostrzegane przez właściciela. Dlatego u kotów powyżej 7. roku życia zalecane jest kontrolne badanie moczu raz na pół roku. Badanie moczu dużo wcześniej zobrazuje zmiany w funkcjonowaniu nerek niż badanie krwi. Przy tym nie jest to zbyt kłopotliwe dla właściciela: mocz można pobrać w domu, nieinwazyjnie i bez stresu dla kota. Badanie moczu wykaże nam stany zapalne (leukocyty), obecność erytrocytów czy kryształów. Bardzo ważny jest też ciężar właściwy moczu. Koty są zwierzętami, które mało siusiają i mało piją, w związku z tym ich mocz jest mocno skondensowany (tak mocno, że nie namnażają się w nim bakterie). Gdy wydolność nerek spada, dochodzi do utraty funkcji zagęszczania moczu. Jeśli ciężar właściwy moczu jest niski, należy wykonać badanie krwi i badanie bakteriologiczne moczu, gdyż rozcieńczony mocz traci swe właściwości bakteriobójcze. W konsekwencji tego może dojść do namnażania się bakterii, co ostatecznie doprowadzi do odmiedniczkowego zapalenia nerek. U kotów słabiej zagęszczających mocz badanie moczu wraz z posiewem należy wykonywać raz na 3 miesiące.

Czym charakteryzuje się przewlekła niewydolność nerek u kota?
Są cztery stadia niewydolności nerek u kotów, określa nam je poziom kreatyniny.
Pierwsza faza jest wówczas, gdy poziom kreatyniny utrzymuje się jeszcze w zakresie fizjologicznym, czyli prawidłowym, ale zwierzę jest genetycznie obciążone niewydolnością nerek i ma częste infekcje układu moczowego. Niestety, skłonność do schorzeń nerek jest dziedziczna. Na przykład 40 proc. kotów perskich i orientalnych ma torbielowatość nerek, a więc w hodowlach tych ras bezwzględnie należy robić badania genetyczne pod tym kątem, by nie dopuszczać do rozrodu zwierząt obciążonych chorobą. Torbielowatość nerek traktowana jest jak ich przewlekła niewydolność. Doświadczony lekarz zobaczy torbiele w nerkach w badaniu USG już u 3-miesięcznego kociaka; badanie jest nieinwazyjne, a dużo tańsze od testów genetycznych.
Druga faza niewydolności nerek jest w przedziale wartości kreatyniny 1,6-2,8. Ten poziom kreatyniny trochę się waha, ale zwierzak nadal czuje się dobrze.
Trzecia faza to wartości 2,9-5. Zdarzają się wymioty, owrzodzenie przewodu pokarmowego, anemia. Niezbędna jest dieta, utrzymanie prawidłowego nawodnienia, podaje się leki.
Gdy poziom kreatyniny przekracza 5, następuje faza czwarta i objawia się mocznicą. Jednak niewydolność nerek nie zawsze równa się mocznicy. Mocznica jest następstwem azotemii. O mocznicy mówimy wówczas, gdy następują zmiany ogólne w organizmie, manifestujące się biegunkami, wymiotami, owrzodzeniami przełyku, anemią i anoreksją.

Zatrzymajmy się chwilę na wrodzonej niewydolności nerek.
Bywa różnie. Czasem nerka nie rozwija się prawidłowo w czasie rozwoju płodowego. Możemy mieć różny stopień upośledzenia rozwoju nerki. Czasem kociak rozwija się prawidłowo, badanie USG nie wykazuje początkowo odchyleń od normy, a zmiany w nerce uwidaczniają się z czasem. Takie zwierzęta na ogół nie żyją długo, nieraz odchodzą już w wieku kocięcym, czasem dożywają 5-6 lat.

Czy są choroby, które zdecydowanie szkodzą nerkom?
Tak, niektóre choroby przyczyniają się do niewydolności nerek, a inne mogą utrudniać diagnostykę i leczenie. Na przykład niewydolność wątroby może maskować niewydolność nerek. Mocznik powstaje w wątrobie. Jeśli jest ona niewydolna, to możemy obserwować zaniżony poziom mocznika.
Niektóre choroby mają objawy podobne do objawów niewydolności nerek. Tak jest z chorobą Addisona, która u kotów jest bardzo rzadka, a u jej podstawy leżą zaburzenia hormonalne w pracy nadnerczy. Podawanie leków zawierających dwa brakujące hormony całkowicie usuwa problem. Leczenie jest łatwe, ale brak właściwego rozpoznania (które jest trudne poprzez nietypowość objawów) prowadzi nieuchronnie do śmierci pacjenta.
Chorobą, która może spowodować niewydolność nerek, jest często nierozpoznane zapalenie trzustki. Do końca nie wiemy, co jest jego przyczyną. Objawami mogą być biegunki, wymioty, szczególny wygląd kału (papkowaty, żółty), które mogą zaniknąć i właściciel kota uzna, że było to chwilowe zaburzenie. Stan zapalny może minąć i trzustka się zregeneruje, ale pozostawi ślad w nerkach.
Nowotwory samych nerek są rzadkie, bo to tylko około 1 proc., natomiast sama chemioterapia innych nowotworów u kota może przyczynić się do powstania niewydolności nerek. Także odwodnienie jest niebezpieczne (wówczas do nerek dociera mało krwi, a w rezultacie są one niedotlenione), wzrasta poziom mocznika i kreatyniny. Tutaj z pomocą przychodzi podawanie kroplówek, o ile nie doszło jeszcze do poważnych uszkodzeń.

Czy narkoza może uszkodzić nerki?
Źle dobrana narkoza może, szczególnie poprzez spowodowanie spadku ciśnienia krwi. Jeśli kot ma ustabilizowaną niewydolność nerek i wystąpi u niego na przykład nowotwór gruczołu mlekowego czy problem z zębami, to lepiej jest poddać zwierzę narkozie i usunąć te problemy zdrowotne, gdyż to one właśnie, prędzej niż nerki, zabiją kota. Jeśli kot ma poziom kreatyniny 2,5-3, ma apetyt i jest ogólnie w dobrej formie - narkoza będzie mniejszym złem. Często właściciel uważa zdjęcie kamienia nazębnego w narkozie za zbędne ryzyko dla nerek - w końcu nie jest to niezbędny zabieg ratujący życie. Ale to, co dzieje się pod tym kamieniem nazębnym, stanowi gigantyczną „wylęgarnię" bakterii, które skutecznie uszkadzają już i tak chore nerki. Kotkę, która ma męczące, stresujące rujki i ustabilizowany problem nerkowy, warto poddać sterylizacji, zanim dojdzie do ropomacicza (wtedy i tak trzeba ją będzie operować, ratując życie). Czasem narkoza potrzebna jest do wykonania badania, choćby biopsji nerki. Obecnie są już bardzo dobre preparaty do znieczuleń ogólnych, jednak najbezpieczniejsza i najmniej toksyczna dla nerek jest narkoza wziewna; jeśli jest taka możliwość, warto z niej korzystać.

Jaką rolę pełnią kroplówki? Czy wypłukują szkodliwe substancje, których chore nerki nie są w stanie wydalić z organizmu?
Kroplówki, jeśli pacjent nie jest odwodniony, nie obniżą poziomu kreatyniny i mocznika. Kroplówka ma za zadanie nawodnienie kota, nie jak się powszechnie praktykuje - wypłukiwanie. U odwodnionego kota spada elastyczność skóry i łatwo to sprawdzić samemu. Jeśli fałd skóry pozostaje nam w ręku i nie chce opaść, zwierzę jest odwodnione. Zmienia się również wygląd okrywy włosowej: sierść jest przetłuszczona, nastroszona, na skórze pojawia się łupież. Jeśli jednak kot dużo pije i się nie odwadnia, to nie ma konieczności podawania wielu kroplówek. Nie ma idealnego schematu, do każdego pacjenta trzeba podejść indywidualnie. Czasem kot w drugiej fazie niewydolności wymaga kroplówek, a inny dostaje je rzadko w trzeciej czy czwartej. Kroplówkę podskórną łatwo podać samemu w domu. Jakkolwiek dożylna podziała szybciej, to nie każdy pacjent powinien ją dostawać. W przypadku kota z anemią dodatkowo rozcieńczymy krew i pogorszymy dotlenienie organizmu. Należy pamiętać, że kroplówki mają różny skład i musi on być dostosowany do potrzeb zwierzęcia. Jeśli podamy kotu z niedoborem potasu kroplówkę z glukozą, to jeszcze bardziej obniżymy poziom potasu i pogorszymy jego samopoczucie. Ostrożnie też należy podawać leki moczopędne, które dodatkowo „wypłuczą" kota z jonów. Na przykład niedobór magnezu może spowodować przeczulicę skóry, drętwienie mięśni, podenerwowanie. Ustalenie właściwej kroplówki umożliwi nam badanie krwi z oznaczeniem poziomu elektrolitów.
Z kolei pojenie kota mocno odwodnionego strzykawką mija się z celem, gdyż nie uda nam się podać tak dużej ilości płynu. Poza tym kot wypełni sobie żołądek płynem i nie będzie chciał jeść.

Dziękuję za rozmowę.
Zapraszam do przeczytania drugiej części artykułu w następnym numerze