O kocich problemach z tarczycą, z dr n. wet. Martą Hoffmann-Jagielską z warszawskiej przychodni „Białobrzeska", rozmawia Barbara Sieradzan
Barbara Sieradzan: Na jakie choroby tarczycy najczęściej cierpią koty?
Marta Hoffmann-Jagielska:
Nadczynność tarczycy jest najczęstszą chorobą endokrynologiczną kotów. Schorzenie to dotyczy osobników w zaawan-sowanym wieku, raczej nie młodszych niż 4-letnie. Statystyki mówią, że 95 proc. chorych kotów to zwierzęta powyżej 8. roku życia. Niedoczynność tarczycy istnieje co prawda jako jednostka chorobowa u kotów, ale raczej jest to powikłanie pooperacyjne niż schorzenie pierwotne.
Czy są wyraźnie zarysowane jakieś predylekcje, na przykład częściej chorują kotki albo kocury albo koty konkretnej rasy?
Nie, nie ma takiego podziału, w równej mierze na nadczynność tarczycy zapadają kotki jak kocury, ale zdecydowanie koty rasy europejskiej, czyli tzw. dachowce.
Jak często tarczyca sprawia kotom kłopoty na starość?
Można powiedzieć, że nadczynność tarczycy diagnozujemy teraz częściej. Jest to związane z wydłużaniem się czasu życia kotów, większymi możliwościami diagnostycznymi i większą świadomością właścicieli. Trzeba więc co jakiś czas pupila przebadać.
Czy trudno jest zdiagnozować zaburzenia funkcjonowania tarczycy? Jakie badania należy wykonać?
Choroba jest wynikiem nadmiernego wydzielania w organizmie dwóch hormonów (tyroksyny i trójjodotyroniny), do diagnozy potrzebne jest więc określenie ich poziomu. Samo badanie jest proste i można je wykonać przy okazji innych badań. Na przykład kiedy oznaczamy parametry nerkowe, można od razu pobrać więcej krwi na poziom hormonów tarczycowych. Warto to zrobić, nawet wówczas gdy nie ma żadnych objawów, a nasz kot jest już w wieku zaawansowa-nym. Jeżeli obserwujemy wyraźne wystąpienie objawów nadczynności tarczycy, parametry są w normie, to i tak nie możemy wykluczyć choroby. Wtedy zaleca się wykonanie dodatkowych badań.
A jakie są objawy, które właściciel mógłby sam zauważyć?
Jednym z głównych objawów są nawracające biegunki. Może także występować zwiększone pragnienie i obfitsze oddawanie moczu, bardzo duży apetyt z jednoczesnym chudnięciem zwierzęcia (podobnie manifestuje się też cukrzyca czy niewydolność nerek). Pogarsza się też wygląd okrywy włosowej - sierść staje się matowa, podzielona, jakby zlepiona. Dolegliwość powoduje raczej pobudzenie kota, ale długotrwała choroba doprowadzić może do jego osłabienia; wówczas zwierzę jest ospałe, traci masę mięśniową. Może być też powiększony gruczoł tarczowy i stanie się to widoczne lub wyczuwalne w dotyku szyi. Rozbudowana tarczyca może się przemieszczać, lekko opaść w dół - o tym też trzeba pamiętać, badając palpatycznie.
Jakie są konsekwencje nadczynności tarczycy?
Organizm działa jako całość. Podwyższony poziom hormonów tarczycy powoduje również schorzenia wtórne: będą to problemy kardiologiczne, wzmagane nadciśnieniem, które też się często przydarza kotom w starszym wieku. Jedno wpływa na drugie jak zespół naczyń połączonych. Skoro już wiemy o nadczynności tarczycy, trzeba zwrócić uwagę na ciśnienie. Obecnie mierzenie ciśnienia u kota nie stanowi już większego problemu, lecznice dysponują specjalnym rodzajem ciśnieniomierza - nasza lecznica również taki posiada. Oczywiście, stres może chwilowo wpłynąć na podwyższony wynik, ale obserwujemy pacjenta i bierzemy poprawkę. Jeżeli jednak ciśnienie jest ewidentnie wysokie, wiadomo, że nie jest ono spowodowane zdenerwowaniem z powodu wizyty w gabinecie. Pomiar dobrze jest powtórzyć w trakcie i po leczeniu. Z reguły ustabilizowanie zarówno nadczynności tarczycy, jak i nadciśnienia powoduje, że kot czując się lepiej, jest spokojniejszy.
Czym grozi nieleczona nadczynność tarczycy?
Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY - Nr 112 luty 2012
Powrót do: Poradnik |



Artykuły dotyczące