Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

ŁAPKA JAK NOWA – Rozmowa z lek. wet. Michałem Nowickim

Niepełnosprawność zwierząt budzi najczęściej współczucie, a w wielu przypadkach bywa powodem do eutanazji. Bo zwierzę „się męczy”. Prawda jest taka, że u podstaw często leży brak akceptacji niepełnosprawności w ogóle – czy to ludzkiej, czy zwierzęcej. Ale świat się zmienia, w tym przypadku pozytywnie.
O kocim inwalidztwie i implantologii
z lek. wet. Michałem Nowickim, ortopedą neurochirurgiem, właścicielem całodobowej lecznicy dla zwierząt w Warszawie, rozmawia Barbara Sieradzan.

 Barbara Sieradzan: Przeprowadził pan prekursorski zabieg wszczepienia implantu pod protezę tylnej łapy kota Fajranta. Jaki kot kwalifikuje się na operację protezy?
Michał Nowicki:
Taki właśnie jak Fajrant, czyli po incydencie traumatycznym (wypadku), w efekcie którego mechanicznie utracił część kończyny. Fajrant jest kotem adoptowanym z fundacji, do której trafił już z ubytkiem nogi. Nieznane są bliżej szczegóły wypadku, ale najprawdopodobniej ucierpiał przez kosiarkę. Ma ubytek prawej tylnej łapy poniżej kolana i dwóch paluszków lewej. Kiedy opiekunowie postanowili, że Fajrant zostaje z nimi na zawsze, wespół z ową fundacją zaczęli organizować dla niego protezę. I tak trafili do mnie.

Kryteria kwalifikowania na taki zabieg wynikają niejako z samych protez. Jeśli chodzi o implanty, czyli to, co wkładamy do organizmu, to nie mamy żadnych ograniczeń. Odtwarzamy kręgi w kręgosłupie, ubytki w kości miednicy, żuchwy, czaszki. W zależności od tego, co chcemy osiągnąć, wykonujemy je z tytanu albo na przykład z polimerów wchłanialnych. Firma ChM z Białegostoku (Charkiewicz Maciej), z którą współpracujemy, ma swoje laboratorium badawcze i możemy testować wytrzymałość materiałów.

A jak jest w przypadku pacjentów z chorobami nowotworowymi kości? Był niedawno taki znany przypadek dożycy Dozi, której po amputacji kawałka tylnej kończyny wszczepiono implant i przymocowano do niego protezę.
Choroba nowotworowa niestety najczęściej postępuje i po krótkim czasie zachodzą zmiany wokół chorej kończyny. Jeśli zwierzę kwalifikuje się na chemię, to dzięki niej tak wydłuża się mu czas, że pacjent nie dożywa do remisji. Trzeba bowiem pamiętać, że na choroby nowotworowe zapadają najczęściej zwierzęta starsze. W przypadku schorzeń onkologicznych implanty (i protezy) służą więc krócej niż u zwierząt po wypadkach.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 186 – KWIECIEŃ 2018


FAJRANT – Iza Kała i Alan Pakosz, opiekunowie Fajranta