Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KLESZCZE JUŻ W NATARCIU – cały tekst

KOCIE SPRAWY NR 186 – KWIECIEŃ 2018

Tekst: lek. wet. Rafał Ciągarlak

Sezon na kleszcze właśnie się rozpoczął, czas
więc przypomnieć wszystkim opiekunom kotów o potencjalnych zagrożeniach wynikających z ich inwazji oraz o konieczności skutecznego zabezpieczenia pupili.

 Kleszcz to jeden z groźniejszych pasożytów dla ludzi i zwierząt.
Czyni go takim powszechne występowanie i łatwość w przenoszeniu szeregu niebezpiecznych wirusów czy bakterii. Z roku na rok w lecznicach dla zwierząt wzrasta liczba konsultacji dotyczących chorób odkleszczowych. Wynika to między innymi z rosnącej populacji kleszczy w środowisku. Zmiany klimatyczne spowodowane łagodniejszymi zimami oraz fakt, że coraz częściej podróżujemy za granicę ze zwierzętami, ułatwiają rozprzestrzenianie się na terytorium naszego kraju chorób odkleszczowych, występujących wcześniej w innych obszarach geograficznych.

Kleszcze, należące do pajęczaków, występują najczęściej na obrzeżach lasów liściastych, w wysokich trawach, na łąkach i pastwiskach, a na terenach miejskich – w parkach i skwerach. W naszym kraju występuje około 20 gatunków, natomiast na całym świecie jest ich ponad 800. Do kleszczy najczęściej spotykanych u nas zaliczamy kleszcza pospolitego (Ixodes ricinus) oraz kleszcza łąkowego (Dermacentor reticulatus). Największe znaczenie epidemiologiczne ma właśnie kleszcz pospolity.

W Polsce aktywność kleszczy obserwuje się od wczesnej wiosny do późnej jesieni, z wyraźnymi szczytami w okresie od kwietnia do czerwca oraz od września do października. W cyklu rozwojowym kleszczy wyróżnić można następujące postaci: jajo, larwę, nimfę i postać dorosłą. Tę ostatnią w klimacie umiarkowanym osiągają po około 3–4 latach. Kleszcze przebywają na człowieku lub zwierzęciu krótko, od dwóch godzin do siedmiu dni, jednak żyją dość długo, średnio 2–4 lata. Są pasożytami bezwzględnie krwiopijnymi, wymagającymi co najmniej trzech żywicieli w każdym stadium rozwoju. Zmiana żywiciela powoduje przenoszenie patogenów między zwierzętami dzikożyjącymi i domowymi, jak również na człowieka. W cyklu rozwojowym kleszcza okresy pasożytnictwa przeplatają się z okresami życia poza żywicielami, przy czym czas pasożytnictwa stanowi ich ułamek (od kilku godzin do kilku dni).

U kotów kleszcze umiejscawiają się najczęściej na skórze głowy, szyi oraz karku. W rejonie ukłucia dochodzi do miejscowego zaczerwienienia i obrzęku skóry wywołanych procesem zapalnym. Chorobotwórcze działanie kleszczy może następować poprzez oddziaływanie mechaniczne powodujące przerwanie ciągłości skóry i otwiera ono wrota zakażenia dla wielu drobnoustrojów; oddziaływanie toksyczne – neurotoksyny zawarte w ślinie kleszczy mogą powodować zaburzenia przewodnictwa nerwowo-mięśniowego, prowadząc do niedowładów i paraliżu; oraz transmisyjne albo wektorowe, powodujące choroby zakaźne.

Lista najczęściej występujących chorób odkleszczowych u kotów.
Hemobarteneloza
Jest to szeroko rozpowszechniona choroba występująca u kotów na wielu kontynentach. Czynnikiem chorobotwórczym jest bakteria Gram-ujemna (Haemobartonella felis), która atakuje erytrocyty, prowadząc do ich rozpadu. Źródłem zakażenia oprócz kleszczy mogą być również: pchły, wszy i komary. Choroba u kotów przebiega dość łagodnie, z niewielką anemią. Wśród najczęstszych objawów klinicznych obserwuje się: utratę apetytu, spadek masy ciała, niekiedy żółtaczkę. Przebieg ostrzejszy spotkać można u kotów zarażonych wcześniej FeLV lub FIV. Po wyzdrowieniu koty stają się niestety źródłem zakażenia, a w przypadku zaburzeń odporności może nastąpić nawrót choroby.
Leczeniem z wyboru jest doustna antybiotykoterapia.

Dirofilarioza
Czynnikiem chorobotwórczym jest tzw. robak sercowy (Dirofilaria immitis). Filarie należą do nicieni, które pasożytują w tkance łącznej i układzie sercowo-naczyniowym zwierząt. Na kontynencie europejskim jest to stosunkowo „młoda” choroba. Jej pojawienie się jest wynikiem ocieplenia klimatu. Koty są wrażliwe na zakażenie, jednak stosunkowo odporne na rozwój choroby. Źródłem zakażenia oprócz kleszczy mogą być także komary. Długość cyklu rozwojowego Dirofilaria immitis u kotów wynosi około dwóch lat. Dorosłe pasożyty osiedlają się w tętnicy płucnej i prawej komorze serca. U większości kotów przez długi czas od zakażenia nie stwierdza się żadnych objawów klinicznych. Może nawet dojść do samoistnego wyleczenia albo niestety do wystąpienia nagłych objawów sercowo-oddechowych, które mogą doprowadzić do niespodziewanej śmierci pozornie zdrowych kotów.
Różnorodność objawów klinicznych utrudnia diagnostykę choroby. Wśród niespecyficznych objawów klinicznych występują: niewydolność wysiłkowa, suchy kaszel (o przewlekłym charakterze), obniżenie apetytu i spadek masy ciała.

Anaplazmoza
Kolejnym drobnoustrojem chorobotwórczym dla kotów przenoszonym przez kleszcze jest Gram ujemna bakteria Anaplasma phagocytophilum. Jest to zarazek, który umiejscawia się w komórkach krwi – neutrofilach, eozynofilach lub trombocytach, powodując ich rozpad. Wśród objawów choroby wyróżnić można: apatię, gorączkę, wzmożone pragnienie, wymioty, biegunkę, powiększenie węzłów chłonnych, krwawienie z nosa (jako skutek upośledzenia krzepliwości krwi), kulawiznę i bóle stawów, czasami brak koordynacji ruchowej. Nasilenie objawów klinicznych jest zróżnicowane i zależy od kondycji oraz wieku zwierzęcia. Choroba ma charakter ogólnoustrojowy i może prowadzić do zaburzeń wielonarządowych. Leczeniem z wyboru jest podawanie leków zwalczających bakterię riketsji. W przypadku prawidłowo stosowanego leczenia rokowanie jest dość dobre. Nieleczona choroba może natomiast doprowadzić do śmierci zwierzęcia.

Bartonelloza
Choroba bakteryjna wywołana drobnoustrojem Bartonella, zwana także chorobą kociego pazura, jest zoonozą, czyli chorobą, którą człowiek może zarazić się od zwierzęcia. Większość zakażeń bartonellozą u kotów pozostaje bezobjawowa. Niespecyficzne objawy kliniczne, takie jak powiększenie węzłów chłonnych oraz gorączka, mogą występować u kotów z obniżoną odpornością. Choroba ta jako zoonoza stanowi zagrożenie dla człowieka. Przeniesienie zarazków z zarażonych kotów na ludzi następuje zazwyczaj poprzez podrapanie, rzadziej ugryzienie.

Babeszjoza
Choroba wywoływana jest przez pierwotniaki z rodziny Babesidae – Babesia felis. Rozpoznanie choroby jest trudne ze względu na niespecyficzne objawy kliniczne – brak apetytu, zażółcenie błon śluzowych, gorączkę, odwodnienie. Lekiem z wyboru w leczeniu babeszjozy kotów jest imidokarb. Występuje częściej u psów.
Skuteczne leczenie chorób odkleszczowych występujących u kotów wymaga specjalistycznej wiedzy dotyczącej ich biologii oraz kosztownych metod diagnostycznych. Znacznie prostsza jest profilaktyka. U kotów polega ona na zwalczaniu kleszczy i niedopuszczeniu do ich przebywania na skórze i sierści zwierzęcia. Niezastąpione jest tu stosowanie środków odstraszających. Substancje odstraszające można podawać w postaci:
kropli aplikowanych na skórę między łopatkami (substancja czynna preparatu wchłania się przez skórę, a następnie jest wydzielana przez gruczoły łojowe). Środki typu spot-on działają około czterech tygodni.
obroży nasączonych substancjami odstraszającymi i kleszczobójczymi. Mechanizm działania jest analogiczny do preparatów spot-on. Niektórzy producenci deklarują skuteczność obróżek nawet do 8 miesięcy.
tabletek, w których substancję czynną stanowi np. fluralaner.
Należy pamiętać, że kot to nie mały pies. W związku z tym nie wolno u kotów stosować preparatów przeciwkleszczowych i przeciwpchelnych przeznaczonych dla psów, ponieważ mogą zawierać szko­dliwe dla nich i niebezpieczne związki.

Oprócz stosowania preparatów przeciwkleszczowych należy dokładnie kontrolować sierść i skórę pupila po każdym wyjściu na zewnątrz. W przypadku znalezienia kleszcza należy go delikatnie usunąć za pomocą specjalnej pęsety (dostępnej w sklepach zoologicznych) lub zgłosić się do lekarza weterynarii.

Niezależnie od wybranej metody ochrony przeciwkleszczowej – tylko wspólne działanie lekarzy weterynarii i uświadomionych opiekunów kotów mogą przynieść pozytyw.