Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KLESZCZ! CO ROBIĆ?! - Tekst lek. wet. Marzena Stanisławska

KOCIE SPRAWY Nr 141-142 LipiecSierpień 2014

z cyklu KTO PYTA NIE BŁĄDZI


Karusia:
Redakcjo! Mój kociambr wrócił z kleszczem! Czy biec z nim do weterynarza, czy próbować wyciągnąć go samodzielnie? Tyle jest sprzecznych opinii w internecie... Czy wyrwać go tak po prostu?
Smarować czymś to miejsce po nim? Pomocy!

 Marzena Stanisławska, lekarz weterynarii: Karusiu, wbrew pozorom usunięcie kleszcza nie jest prostą sprawą. Jeżeli jest się pewnym swoich umiejętności, to przy pomocy specjalnych kleszczyków (dostępnych w gabinetach weterynaryjnych, aptekach itp.), można zrobić to samemu w domu. Należy złapać kleszcza kleszczykami tuż przy skórze zwierzęcia, a następnie wykręcać – w jedną stronę – i jednocześnie delikatnie ciągnąć.
Jeżeli nigdy tego nie robiłaś, to proponuję udać się do lekarza weterynarii, ponieważ nieumiejętne usunięcie kleszcza (np. wyrwanie), wiąże się z pozostawieniem główki pasożyta w ciele kota, a to może spowodować pojawienie się w tym miejscu krosty z ropną wydzieliną.
Miejsce po usunięciu kleszcza należy odkazić, np. wodą utlenioną.
Trzeba pamiętać, że po usunięciu kleszcza często przez jakiś czas w miejscu przyczepu pasożyta w skórze pojawiają się zaczerwienione zgrubienia wielkości ziarnka pieprzu. Nie są one bolesne ani groźne dla życia kota.

Kleszcza trzeba jednak wyjąć jak najszybciej. To, czy siedzi on w ciele długo, można poznać po jego gabarytach. Ciało kleszcza ma owalny kształt. Kleszcze mogą być koloru brązowoczerwonego lub
czerwonobrunatnego, zdarza ją się także czarne. Dorosłe osobniki osiągają wielkość: około 2,5–3 mm – samce, około 3–4 mm – samice. Opite osobniki mogą mieć nawet do 1,5 cm i być koloru cielistego, przez siny, do grafitowego.

Jednak jeśli odczyn w miejscu wyjętego kleszcza jest duży, trzeba udać się z kotem do lekarza weterynarii.