Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

CHIRURGIA I REHABILITACJA – Rozmowa z dr. n. wet. Jackiem Sterną

Choć koty cechuje niezwykła gibkość i zwinność, nie zawsze udaje im się miękko wylądować i wyjść z upadku bez szwanku. Dla tych, które wymagają interwencji chirurga, opatrunek, szew czy gips staje się wkrótce nowym wyzwaniem. O kocim pacjencie chirurgicznym z wybitnym specjalistą i praktykiem w tej dziedzinie, dr. hab. n. wet. Jackiem Sterną, wykładowcą warszawskiej SGGW, rozmawia Barbara Sieradzan.

Barbara Sieradzan: Czy często koty poddawane są zabiegom chirurgicznym?
Dr hab. n. wet. Jacek Sterna: Najczęstszymi zabiegami, jeśli chodzi o chirurgię miękką, są kastracje kocurów i kotek. Guzy stanowią częstą przyczynę zabiegów na tkankach miękkich – należy do nich mięsak poszczepienny, kojarzony ze szczepieniami bądź iniekcjami w ogóle. Niektórzy lekarze uważają, że główną przyczyną tego nowotworu złośliwego są czynniki drażniące, które występują w szczepionkach (adiuwanty); inni, że wystarczy sama nadwrażliwość na wkłucie.
Sporą grupę zabiegów chirurgicznych stanowi usuwanie ciał obcych z przewodu pokarmowego.
Koty lubią się bawić, pasjonują je różne nitki i sznurki, i niestety zdarza się im coś połknąć podczas tych harców. W okresie świąt Bożego Narodzenia regularnie usuwamy z kotów lametę.
Dobrze, gdy od razu spostrzeżemy, że kot ją połyka – wtedy udaje się dokonać usunięcia zewnętrznie. W przeciwnym razie trzeba kota „otwierać”, by nie poprzecinać jelit, ciągnąc na siłę. Wyciąga się taką lametę z przewodu pokarmowego i tnie po kawałku. Czasem kot niechcący połknie igłę z nitką, ale wtedy igła widoczna jest na zdjęciu rentgenowskim i łatwiej ją usunąć.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 145 – Listopad 2014