Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

Z KOTEM NA SMYCZY – Tekst: behawiorystka, lek. wet. Dagmara Mieszkis-Święcikowska

Tekst: behawiorystka, lek. wet. Dagmara Mieszkis-Święcikowska

Zdjęcia: Izabela Ewert, Kotka Majka

Jeszcze kilka lat temu widok kota spacerującego na smyczy w towarzystwie opiekuna wzbudzał duże zainteresowanie otoczenia. Wiele osób nie mogło uwierzyć, jak tak niezależną jednostkę, jaką jest mruczek, można zdyscyplinować i nauczyć chodzenia przy nodze. Wśród kociarzy funkcjonowało też przekonanie, że szkolenie kota mija się z celem, gdyż nie jest on zwierzęciem pokornym, ma wrodzony instynkt drapieżcy i nie lubi, gdy coś mu się narzuca. Dla wielu widok futrzaka ubranego w kolorowe szelki z przypiętą do nich smyczą wydawał się śmieszny, a nawet dziwaczny.

W końcu miłośnicy kotów podzielili się na dwie grupy: na zwolenników i przeciwników kociego spacerowania.

Domowy leniwiec
Udomowienie kotów spowodowało, że wiele z nich zatraciło wrodzony instynkt typowy dla drapieżcy – odbywania wędrówek, zdobywania i patrolowania rewiru. Polowania stały się często tylko zabawą. Przekarmiane przez opiekunów koty zaczęły preferować siedzący tryb życia, stały się typowymi domatorami i kanapowcami.
Dla kotów przyzwyczajonych od kociaka do czterech ścian opuszczenie domowego zacisza stało się więc bardzo stresującym przeżyciem, z którym trudno im sobie poradzić. Najważniejszy jest dla nich spokój, przewidywalność działań domowników, poczucie bezpieczeństwa. Zwierzęta szybko przyzwyczajają się też do wszelkich wygód, takich jak czysta kuweta, ciepłe i wygodne legowisko, dostęp do smacznego pożywienia. Nic więc dziwnego, że kot szybko znalazł plusy przebywania w domowym zaciszu, leżąc na kanapie, siedząc na okiennym parapecie czy beztrosko patrząc z okna na świat.

Niebezpieczny świat zewnętrzny
Oczywiście nie wszystkie koty są typowymi domatorami. Wśród udomowionych osobników zdarzają się i takie, które nie mają nic przeciwko wychodzeniu na zewnątrz i poznawaniu świata.
W tej grupie przeważają jednak koty młode, aktywne płciowo, o ekstrawertycznej naturze.

Z kociego punktu widzenia samodzielne, swobodne zwiedzanie okolicy wydaje się najbardziej interesujące. Jednak opiekunowie mając na uwadze bezpieczeństwo swoich podopiecznych, rzadko zgadzają się na takie samotne wojaże.
Przecież o nieszczęśliwy wypadek z udziałem mruczka na ulicach nietrudno.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 165-166 – LIPIEC-SIERPIEŃ 2016