Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

UCHYLNE OKNO – ŚMIERTELNA PUŁAPKA - cały tekst

KOCIE SPRAWY Nr 129-130 Lipiec-Sierpień 2013

Tekst i zdjęcia: Ewa Szymańska, kocieokno.pl

Kot z natury zaprogramowany jest do życia na wolności! Wydawać by się mogło, że zamknięcie go w czterech ścianach kochającego domu jest darem losu. Bardzo szybko okazuje się, że tak nie jest. Kocia potrzeba wolności, nieustępliwość w dążeniu do wyjścia na zewnątrz są silniejsze. Niestety skok na górną ramę uchylonego okna kończy się zazwyczaj wypadnięciem kota z wysokości lub zakleszczeniem w szparze uchylnego okna. I wówczas jego los przechodzi w ręce kociego Anioła Stróża. Aby mieć na to wpływ, musimy zrezygnować z uchylania okien lub skutecznie je zabezpieczyć.

 Od oberluftu do uchyłu
Okna uchylne to współczesna wersja XIX-wiecznego oberluftu, czyli dodatkowego, wąskiego i podłużnego okna, umieszczonego tuż nad dużym. Główne okno otwierało się tylko na bok, górne – z góry na dół. Wąską, trzycentymetrową szparą do mieszkania dopływało świeże powietrze. Takie rozwiązanie zapewniało bezpieczeństwo dzieci i zwierząt. Współcześni konstruktorzy stolarki okiennej „uprościli” jednak ten system i opracowali okno z dwiema opcjami otwierania, zasadniczą i właśnie uchylną. Ta druga opcja umożliwia odchylenie okna w przestrzeni górnej nawet na szerokość do 16 cm. Rozwiązanie, choć bardzo wygodne dla dorosłych i bezpieczne dla dzieci, dla kota stało się groźną, wręcz śmiertelną pułapką.

Wolność przede wszystkim
Przez otwarte okno kot czuje świeże powietrze i przygodę. Odczuwa nieodpartą chęć wyjścia na zewnątrz. Drzemie w nim przeogromny zew wolności. Kot dysponuje fantastycznymi warunkami fizycznymi. Kocha ruch, polowanie, potrafi ocenić sytuację w znanym mu terenie, ale brakuje mu wyobraźni, by dokładnie ocenić ryzyko. Świat kota składa się z wielu śmiertelnych pułapek. Także tych w naszych domach.
Statystyki nie podają, ilu kotom udało się przeżyć w przypadku zakleszczenia w uchylnych oknach, a także tym, które wypadły z okna w pogoni za ptakiem, ale lekarze weterynarii bardzo często mają do czynienia z tragicznymi skutkami bezmyślnego pozostawiania przez opiekunów uchylonego okna w domu, w którym mieszka kot.
Koty często przeceniają swoje możliwości. Nie każdy skok im się udaje. Jedno jest pewne – kot, zwłaszcza młody, uwielbia skoki. Musimy liczyć się z tym, że gdy okno jest uchylone, zwierzak za wszelką cenę będzie próbował przeskoczyć przez jego boczne przestrzenie. Oczywiście musi w taką przestrzeń wcelować, co łatwe nie jest. Taka próba kończy się zazwyczaj zaklinowaniem kota w zwężającej się ku dołowi szczelinie. Z tej pułapki zwierzak nie ma żadnych szans samodzielnego uwolnienia się. „Zdziwieni” opiekunowie komentują potem takie zdarzenie słowami: Nie wiedziałam/em! Nikt mnie nie uprzedził! A wystarczyło przecież tylko uruchomić wyobraźnię.

Młody kot potrafi bardzo sprawnie wspiąć się po ramie okiennej do szpary u góry okna. Zaczyna szybko zjeżdżać po śliskiej szybie. Chwyta się ramy, jak deski ratunku, zahacza łapkami, zwinnym ogonem, głową... Często „udaje” mu się zawisnąć w trójkątnej szparze połową tułowia. Od tego momentu jakikolwiek ruch wykona w walce, by się stamtąd wydostać, coraz bardziej zakleszcza się w śmiertelnym uścisku uchylnego „V”. Zaklinowany w szczelinie dusi się w ciągu 20 minut. Jeśli w tym czasie człowiek nie przyjdzie z pomocą, kot ginie. Pamiętajmy zatem – nawet będąc z kotem w domu, nie można zostawić go samego w pokoju z uchylonym oknem. Zajęci głośniejszymi czynnościami (odkurzaniem, suszeniem włosów), na pewno go nie usłyszymy!

Osoba, która boleśnie doświadczyła skutków braku własnej wyobraźni, decydując się na następnego kota, zazwyczaj w pierwszej kolejności zabezpiecza uchylne okna. Nauczeni smutnym doświadczeniem innych, zapewnijmy bezpieczeństwo naszemu zwierzakowi.
Instalowanie dostępnych na rynku ograniczników na uchylne okno to mały, ale zupełnie niepotrzebny wydatek. Kot majsterkowicz z nowym elementem rozprawi się bardzo szybko. Radzę zatem zapomnieć o takim rozwiązaniu.
Ustawienie ogranicznika na najwęższą szczelinę nie uchroni kociej łapy przed zakleszczeniem. Efekt – zmiażdżona lub złamana łapka.

Modułowe zabezpieczenie okien do samodzielnego montażu
Gdy przeprowadziliśmy się z dziećmi i zwierzętami z parteru na szóste piętro, wręcz „bolał” mnie widok kotów na parapecie. Sama wiedziałam też, że moim zwierzętom kochającym wolność stworzyłam więzienie. Niestety, niezabezpieczone okna nie pozwalały na ich otwarcie.
Baliśmy się też uchylić je w pionie. Powietrza brakowało i nam, i dzieciom, i kotom. Postanowiłam to zmienić kierując się zasadami: bezpieczeństwo dzieci i kotów; wygoda ludzi; powietrze bez ograniczeń dla wszystkich! Chcąc kupić zabezpieczenia, przystąpiłam do badania rynku. Szukałam rozwiązań w internecie, w sklepach, odwiedzałam domy, w których okna miały być niby zabezpieczone.
Obraz wszędzie był podobny: byle co, byle tanio, jakoś to będzie! Wszystkie uniwersalne rozwiązania, które znalazłam, zwyczajnie do naszych okien nie pasowały.
Nie chcieliśmy także dziurawić nowych, plastikowych ram. To, co było na rynku, było ciężkie, wymagało wiercenia i poważnych wsporników. A i tak o spełnieniu zadania, czyli o ochronie kotów, nie było mowy!
Zamarzyła mi się lekka, ale sztywna, niewidoczna konstrukcja, w jakiś cudowny sposób mocowana do okna tak, by go nie podziurawić, o osłoniętej przestrzeni górnej i bocznej. Zapora nie do sforsowania! Tak powstało modułowe zabezpieczenie okna do samodzielnego montażu. Lekkie, gustowne, wręcz niewidoczne.
Jest to sztywna i trwała konstrukcja, która nawet najbardziej sprytnemu kotu nie pozwoli zrobić głupstwa. Udało się nam optymalnie zabezpieczyć okna uchylne lekkimi i wytrzymałymi materiałami, dzięki transparentnej siatce dającymi stały dopływ powietrza. Konstrukcja zamontowana „na stałe” pozwala zachować pełną funkcjonalność okna. Można je dowolnie uchylać, a gdy zajdzie potrzeba – na oścież je otworzyć. Wystarczy tylko odpiąć dodatkowy karabińczyk. Profesjonalnie i estetycznie wykonana konstrukcja nie niszczy okna i nie szpeci wnętrza. Zabezpieczenie można umyć bez zdejmowania oraz w każdej chwili zdemontować bez śladu. Jest ono niezawodne. Od trzech lat sprawdza się nie tylko w naszym domu. I co dla nas najważniejsze – koty są wreszcie bezpieczne.