Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

SKUTECZNA BROŃ NA KLESZCZE I PCHŁY – cały tekst

KOCIE SPRAWY NR 162 KWIECIEŃ 2016


Koty, najczęściej te wychodzące, narażone są na atak różnych pasożytów, które za ich pośrednictwem mogą pojawić się też w naszych domach. Najpopularniejsze z tych intruzów to oczywiście kleszcze i pchły, które to mogą przenosić groźne, zarówno dla zwierząt, jak i ludzi, choroby.


Tekst: lek. wet. Daniel Płaczkowski
www.argowet.pl

Kleszcze
Kleszcz jest pajęczakiem z rzędu roztoczy. W Polsce występuje co najmniej jego kilka gatunków (m.in. Rhicephalus sanguineus, Dermacentor reticulatus, Ixodes ricinus). To ektopasożyt, inaczej zwany pasożytem zewnętrznm psów, kotów, człowieka, a także innych ssaków. Odżywia się krwią gospodarza, ale cykl rozwojowy zachodzi w środowisku zewnętrznym, poza organizmem żywiciela. Największa aktywność kleszczy przypada na wiosnę i jesień, lecz w obecnym, ciągle zmieniającym się klimacie, okresy te mogą być zmienne. Gdy zima jest dość ciepła, pierwsze osobniki zauważyć można już w lutym, a ostatnie nawet w listopadzie.
Środowiskiem bytowania kleszczy są tereny zakrzewionych i zadrzewionych dolin rzek, wilgotnych polan, łąk leśnych oraz zakrzewionych pastwisk. Niestety spotkać je można również na osiedlowych trawnikach.
Niebezpieczeństwo bytowania kleszczy wynika z tego, że są one wektorem wielu niebezpiecznych chorób zakaźnych. Do najbardziej znanych zaliczyć tu można: babeszjozę, erlichiozę, boreliozę, telleriozę, hepatozoonozę. Do coraz częściej diagnozowanych, zwłaszcza u psów (u kota w Polsce udokumentowano jeden przypadek – dane z 2007 r.), jest babeszjoza. Choroba ta rozpoznana zbyt późno bądź wcale nieuchronnie prowadzi do śmierci zwierzęcia.
Koty, zwłaszcza wolnożyjące oraz wychodzące, są w znacznym stopniu narażone na zawleczenie kleszczy do środowiska domowego. Sytuacja staje się niebezpieczna, gdy pasożyt opije się krwi, odpada od skóry, ale nie ginie i pozostaje aktywny.
Kiedy znów zrobi się głodny, istnieje ryzyko, że tym razem ofiarą stanie się człowiek. Jakkolwiek borelioza nie stanowi śmiertelnego niebezpieczeństwa dla zwierząt (przejściowe stany zapalne stawów, gorączka), tak dla człowieka jest bardzo niebezpieczną chorobą.
Kleszcze przenoszą oczywiście wiele innych chorób, skupiłem się tutaj na najbardziej znanych.
Czy usuwać więc kleszcza samemu, czy korzystać z pomocy fachowej? Działanie na własną rękę jest dość ryzykowne. Z całą pewnością nie możemy nacierać kleszcza żadnymi substancjami, np.: masłem czy kremem. Pasożyt zaczyna się wtedy dusić i wymiotować do wnętrza „gospodarza”, a z jelita przenosi szereg chorób.
Popularne usuwanie kleszcza przez wykręcanie grozi natomiast uciskiem na odwłok insekta i wprowadzeniem drobnoustrojów do organizmu naszego pupila. Usuwanie przez wyrwanie grozi z kolei pozostawieniem fragmentu kleszcza i nieuchronną wizytą u lekarza. Osobom, które jednak zdecydują się na własną rękę usuwać kleszcze, polecam „kleszczołapki”. Można je kupić w sklepach zoologicznych i internetowych.


Pchły
Te maleńkie pasożyty także przysparzają kotom nie lada problemów. Gryzienie się i drapanie to tylko niektóre z nich. Pchły mogą także wywoływać m.in. tzw. alergiczne pchle zapalenie skóry, jak również mogą być nosicielami niebezpiecznych chorób.
W ciągu całego swego życia samica pchły składa około 20
00 jaj. Jaja nie trzymają się jednak skóry czy futra, dlatego niektóre z nich mogą szybko znaleźć się w różnych miejscach naszego domu. Po kilku dniach z jaj wylęgają się larwy, z których powstają kokony, a z nich z kolei poczwarki. Po około 8 dniach dojrzewają do stadium dorosłych owadów. Te z kolei szybko wykrywają w otoczeniu bliskość kociego żywiciela. I cykl zaczyna się od nowa. Warto podkreślić fakt, że pchły pijąc krew, wprowadzają do organizmu żywiciela larwy tasiemców (paradoksalnie tasiemiec psi Dipillydium Caninum rozwija się również w organizmie kota). Chroniąc więc zwierzę przed inwazją pcheł, zabezpieczamy je również przed tasiemcem.

Skuteczny bój z insektami
Z dostępnych środków zawierających repelenty (środki odstraszające) mamy do dyspozycji: krople typu „spot on” wylewane na skórę, spraye, tabletki (w przypadku psów) oraz obroże.
W zależności od zaplanowanego czasu przebywania zwierzęcia poza domem, wybieramy najlepszy preparat. Jeśli mieszkamy w bloku i zabieramy naszego kota tylko na miesięczne wakacje, skorzystajmy z formy kropelkowej lub sprayu.
Forma sprayu jest szczególnie przydatna, gdy mamy do czynienia z inwazją insektów. Stosujemy ją leczniczo i zapobiegawczo. Spray stosujemy również u zwierząt do pierwszego miesiąca życia. Zabierając kota co weekend na działkę, na okres dłuższy niż miesiąc, mamy do wyboru wszystkie wspomniane rozwiązania: ponawiane zakraplanie lub spray, kupienie pupilowi tabletki działającej 3 miesiące bądź zakup specjalnej obroży.

Obroże, których okres działania wynosi aż 8 miesięcy, są doskonałym zabezpieczeniem przed kleszczami i pchłami dla zwierząt stale wychodzących. Chronią je przez cały ten okres.

Gwarancją sukcesu w zabezpieczeniu przed kleszczami i pchłami jest zakup właściwego środka, najlepiej u lekarza weterynarii. Mamy wtedy pewność, że preparat był dobrze przechowywany i posiada ważny termin działania, obejmujący okres, kiedy nasz pupil będzie poza domem! Aby preparat właściwie zadziałał, należy użyć go zgodnie z instrukcją. Odnosi się to do wszystkich preparatów, a szczególnie do obroży. W trakcie stosowania u zwierzęcia obroży należy zachować umiar w kąpaniu go. Zawarte w niej składniki uwalniają się powoli, w ściśle określonych dawkach, i przenikają w głąb poprzez skórę pokrytą płaszczem lipidowym.

Zalet
ą dobrej jakości preparatów jest ich podwójne działanie: odstraszające, a kiedy ta droga zawiedzie, działanie bójcz
e, dzięki czemu nie ma ryzyka transmisji na nowego żywiciela.
Bezwzględnie należy zwrócić również uwagę, zwłaszcza w przypadku kota, aby taki środek był zarezerwowany właśnie dla tego gatunku zwierzęcia. Koty są bardzo wrażliwymi osobnikami.
Zastosowanie preparatu uniwersalnego,
niezarej
estrowanego jako środek weterynaryjny może skutkować poważnymi problemami zdrowotnymi takimi, jak: ślinotok, wymioty, oczopląs, zaburzenia koordynacji ruchowej, przeczulica skóry, a nawet w skrajnych przypadkach zgonem.

Należy również pamiętać, że żaden środek nie jest w stanie w pełni zabezpieczyć pupila, więc po każdym spacerze zawsze zalecam, aby dokładnie obejrzeć naszego przyjaciela i wyeliminować obecność insekta.