Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KARNAWAŁ – RATUJ SIĘ KTO MOŻE – cały tekst

KOCIE SPRAWY NR 134-135 - Grudzień 2013/Styczeń 2014

Już za kilka tygodni pożegnamy stary rok kalendarzowy i hucznie przywitamy nowy. Zabawa do białego rana, niebo rozświetlone fajerwerkami i huk petard obwieszczą wszem i wobec ten radosny moment. Radosny tylko dla nas, bowiem nasze koty w tym czasie najchętniej schowałyby się w mysią dziurę.

Tekst:
Dagmara Mieszkis-Święcikowska

Karnawałowy czas dla większości naszych czworonożnych podopiecznych stanowi niezwykłą traumę. Koty posiadają swoje nawyki, żyją w sposób przewidywalny, uregulowany.
Zakłócenie ich harmonogramu powoduje więc duży stres. Niepokoi je już samo zamieszanie związane z przygotowaniami do świętowania przez nas nocy sylwestrowej, pojawienie się w kocim rewirze nieznanych osób czy nowych przedmiotów. Później jest jeszcze tylko gorzej. Do kociego ucha dobiegają zza okna różne niepokojące dźwięki – obce głosy, głośna muzyka, wystrzały. Sylwestrowo-noworoczną rzeczywistość koty traktują więc jako zagrożenie.
Pewne siebie osobniki nie boją się okazywać w tym trudnym czasie swojego niezadowolenia. Czynią to na różne sposoby. Stają się głośne, bardziej ofensywne, a nawet agresywne.
Z kolei osobniki mniej odważne przyjmują na ogół postawę pasywną, wycofują się, unikając negatywnych bodźców. Ograniczają do minimum kontakty z opiekunem, brudzą poza kuwetą, szukają azylu, w którym mogą przeczekać ten koszmar.
Niektóre nadwrażliwce w kryzysowych sytuacjach mogą wykazywać skłonność do samookaleczania się, choćby poprzez wylizywanie swojego futra czy podgryzanie okolic łap i ogona.
U kotów cierpiących na przewlekłe schorzenia mogą nasilać się objawy – u tych ze zdiagnozowanym problemem urologicznym może dojść do zaczopowywania się. Bodziec stresogenny, taki jak np. hałas, sprzyja także pojawianiu się nowych dolegliwości typowych dla schorzenia, które kotu dolega.
Duży stres wpływa też na pogorszenie stanu skóry i sierści czworonoga. Sierść staje się matowa, zmierzwiona, przerzedzona.
Może też pojawić się łupież, który dodatkowo zaniża eksterier mruczka.

Działania prewencyjne
Co możemy zatem zrobić, by „syndrom sylwestrowo-noworoczny” w jak najmniejszym stopniu dotknął nasze koty? Jest na to kilka sposobów, ważne jest jednak to, by wszelkie działania, które mają na celu złagodzenie kociego stresu, zostały podjęte odpowiednio wcześniej. Możemy przede wszystkim podjąć próbę modyfikacji natężenia negatywnych bodźców. Zadowalające efekty powinniśmy osiągnąć poprzez wprowadzenie „terapii odczulającej”.
Jej podstawowym celem jest uczynienie danego bodźca, takiego jak np. dokuczliwy hałas, bardziej neutralnym dla kota niż negatywnym. Wymaga to wprowadzenia w codzienny koci harmonogram regularnych „sesji odczulających”, w czasie których zwierzę oswajane jest z bodźcem wzbudzającym u niego niepokój.
W przypadku leczenia fobii lękowej dźwiękowej, odczulanie polega na odtwarzaniu odgłosów typowych dla fajerwerków, do czasu, gdy kot nie będzie przejawiał widocznych oznak strachu. Co ważne, prowadząc terapię odczulającą na hałas, nie wolno spieszyć się ze zwiększaniem głośności nagrania.
Dźwięki zawsze zaczynamy odtwarzać cicho, a ich decybele zwiększamy w zależności od postępów czynionych przez czworonoga.

Opiekun powinien zadbać również o psychiczny komfort kota, zapewnić mu, na ile to możliwe, poczucie bezpieczeństwa. Najlepiej zatem, gdyby poświęcił mu jeszcze więcej czasu i poprzez wspólne zabawy starał się odwracać jego uwagę od stresora. Zaaferowany zwierzak będzie w mniejszym stopniu reagował na negatywne bodźce.
Bardzo ważne też jest, by opiekun nie premiował lęków u swojego czworonoga. Przy bodźcu dźwiękowym budzącym jego niepokój powinien bezwzględnie zachować zimną krew, tak jakby nic szczególnego się nie działo. Trzymanie przez opiekuna emocji na wodzy w dużym stopniu ograniczy u zwierzaka odczuwanie lęku. Niewskazane jest również wylewne pocieszanie go, branie na siłę na ręce czy wymuszanie na nim pewnych zachowań, zwłaszcza jeśli zwierzę protestuje.
Zbyt duża ekspansywność wobec kota może przynieść odwrotny efekt. Przestraszone zwierzę może wpaść w panikę, a stąd już tylko krok do przejawiania zachowań agresywnych.

W łagodzeniu stresu związanego z bodźcami dźwiękowymi, pomocne mogą okazać się preparaty z komponentą kocich feromonów. Obecność tych substancji w otoczeniu pozytywnie wpływa na samopoczucie zwierzęcia. Podobne działanie relaksacyjne przy fobii dźwiękowej może odegrać również muzyka klasyczna.

Istotne jest także zaaranżowanie w domu kilku kryjówek umieszczonych z dala od okien, drzwi i ciągów komunikacyjnych, by zwierzę mogło się bezpiecznie zaszyć i odizolować.

Uwaga – jeśli zawiodą wszystkie domowe sposoby, wymagana jest pomoc specjalisty: lekarza weterynarii czy behawiorysty.
Behawiorysta na podstawie wywiadu z opiekunem postara się opracować tzw. program zaradczy, w którym znajdą się zalecenia mające załagodzić stres i zapobiec jego następstwom. Jeśli program behawioralny nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, lekarz weterynarii podejmie decyzję o zaordynowaniu preparatów uspokajających, których zadaniem jest wyciszenie zwierzęcia. Jednak zalecenie terapii z zastosowaniem leków to ostateczność. Zanim się na nią zdecydujemy, spróbujmy domowych sposobów. Może kot nie polubi hałasu, ale chociaż pozostanie nań obojętny. A to będzie można uznać już za sukces.