Kaloryfer w życiu kota

Tekst Sybilla Berwid

 Zaczął się sezon grzewczy, a koty poszukują sobie miejsca na piecach, przy kaloryferze, czy nawet na masce rozgrzanego samochodu. Czy jest to związane tylko z faktem, że jest zimno, czy ma głębszy przekaz?

Przodek kota domowego pochodzi z terenów pustynnych, gdzie duża różnica temperatur zmusiła zwierzę do specyficznych przystosowań. Z jednej strony aktywność łowna o świcie i zmierzchu, a także nocna w porze o obniżonej temperaturze powietrza była z drugiej strony równoważona regeneracją i odpoczynkiem w ciągu dnia, gdy wysokie temperatury były trudne do zniesienia. Oczywiście, model ten ulegał modyfikacjom, w miarę jak kot domowy rozprzestrzeniał swoje terytorium na wszystkie szerokości geograficzne. Czy jednak tendencje do wygrzewania się i „ładowania" energetycznego są również niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego domowego tygrysa?

Piecuchy
Gdy na parapecie lub kanapie pojawi się plama słońca, możemy obstawiać zakłady, jak szybko znajdzie się na niej kot. To zdumiewające, że żyjąc w komfortowych warunkach i nie znając chłodu i mrozu, zwierzęta te nadal chętnie się wygrzewają, korzystając ze wszelkich możliwych do tego okazji. Legendarny jest też pociąg kotów do różnych sprzętów elektrycznych (radia, telewizory starej generacji, kuchenki mikrofalowe, komputery), jednak zdania co do tego, dlaczego chcą się na nich kłaść i przebywać w ich pobliżu, gdy emitują fale, np. elektromagnetyczne, są podzielone. Część osób uważa, że wiąże się to z energią cieplną emitowaną przez sprzęty, która przywabia wiecznie niedogrzanego kota. Słynne są przypadki kocich terapeutów, którzy obierają sobie miejsce do leżenia na właścicielu. Przesądni uważają, że kot kładzie się na chore miejsce (ponieważ w wyniku stanu zapalnego emitowane jest ciepło z danej części ciała), jednak bardziej jest prawdopodobne, że kładzie się po prostu w najwygodniejszym miejscu, w danej pozycji na danej osobie - gdzie optymalnie mógłby się wygrzać, korzystając z ciepła naszego ciała.

Leniuchy
Koty z wiekiem coraz więcej czasu poświęcają odpoczynkowi. Gdy określono spontaniczną aktywność pokaźnej grupy kociąt, okazało się, że starsze koty znaczniej więcej czasu po prostu... przesypiają! Koty młode (do 3 roku życia) są w ciągu doby mniej aktywne o średnio 30 proc. od kociąt, podczas gdy koty dorosłe (od 3 do 7 lat) o prawie połowę. Koty dojrzałe wykorzystują poniżej połowy czasu poświęcanej na spontaniczną aktywność przez kocięta. Czy więc nadal potrzebują tyle czasu na regenerację i dogrzewanie się? Pytanie o tyle trudne, że wysiłek związany z poszukiwaniem i zdobywaniem pokarmu przeważnie u kotów domowych już nie występuje.

Efekt linienia

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 110/111 grudzień 2011/styczeń 2012


Re.Pl



Zapraszamy do odwiedzenia nowopowstałego portalu internetowego   www.re.pl
który działa pod hasłem - Odkryj Polskę na nowo.


Magazyn KOCIE SPRAWY został zaproszony do tego portalu jako partner, do tworzenia działu Koty w serwisie Pasje. 

Zapraszamy do odwiedzenia naszego forum KOTY w tym portalu


Wydawnictwo Elawet Sp. z o.o.
Projekt i Wykonanie: MediaConsulting.pl