Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

ILE KOSZTUJE KOCIAK? – Tekst Asia Bujak

Tekst i zdjęcia: Asia Bujak, SMK Żory, Hodowla Kotów Rodowodowych Rasy Ragdoll, Bandabe*Pl, www.bandabe.pl

Coraz częściej, gdy odbieram telefon w sprawie zakupu kota z hodowli, którą prowadzę, jako pierwsze słyszę pytanie: ile kosztuje kociak? Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że cena kota jest dla klientów podstawowym kryterium decydującym o jego zakupie. Nie liczy się natomiast miejsce, z którego pochodzi zwierzę. Czy jest to hodowla, czy może niestety pseudo hodowla. Skąd bierze się zatem cena, którą musimy zapłacić za wymarzonego kota, by móc cieszyć się nim wiele, wiele lat?


 Przyszły opiekun, zanim zapozna się z hodowlą, kociakami, ich rodzicami, oczekiwanym umaszczeniem, spodziewanym charakterem, płcią, socjalizacją czy przypuszczalnymi rozmiarami, jakie osiągnie dorosłe zwierzę wymarzonej rasy, szuka jego najniższej ceny. Ten sposób podejścia kończy się w większości przypadków zakupem kota w typie danej rasy, a więc kociego kundelka, lub nabyciem kota chorego. W drugim przypadku opiekun musi zapłacić drugie tyle, by zwierzę wyleczyć, jeśli w ogóle zdoła ono przeżyć.

W Polsce kocięta rasowe rodowodowe, to wydatek rzędu 1000–12 000 zł, w zależności od rasy i jej popularności. Kocięta rasy ragdoll „nakolankowe”, czyli takie „do kochania”, a w języku hodowców typu „pet”, kosztują od 1000 do 2500 zł.
Skąd biorą się tak duże rozbieżności w cenie konkretnej rasy? Z pazerności hodowcy? Bynajmniej.
Ta rozbieżność wynika przede wszystkim z linii hodowlanych, czyli puli genetycznej, za którą zapłacił hodowca, i kosztów, jakie poniósł, aby wyhodować konkretnego kociaka. Dla przyszłego opiekuna oznacza to różnicę w ostatecznym jego wyglądzie, ale przede wszystkim zdrowie i kondycję, a także, co równie lub nawet bardziej istotne – odpowiedni charakter.

Gdy podaję cenę 2000 zł za kota, bo tyle kosztują te z mojej hodowli, nierzadko słyszę zaskoczenie w głosie rozmówcy. Co odważniejszy skomentuje, że to drogo. Przychodzi mi wtedy do głowy pytanie: drogo w stosunku do czego? Może w stosunku do samochodu? Taki za 2000 zł jest przecież bardzo tani.



Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 139 – Maj 2014