Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

GDY DOMATOR ZACZYNA BYWAĆ – Rozmowa z lek. wet. Martą Meissner


Zdarzają się w naszym życiu szczęśliwe zrządzenia losu, kiedy z ciasnego mieszkania na wysokim piętrze w bloku przeprowadzamy się do domku z ogródkiem. I zabieramy oczywiście ze sobą kota, dotąd z konieczności niewychodzącego. To bardzo kusząca perspektywa z kociego punktu widzenia, ale niestety pociągająca za sobą pewne niebezpieczeństwa.

O tym, jak uchronić przed nimi naszego przyjaciela, ze znaną już Państwu z poprzedniego wywiadu lek. wet. Martą Meissner z warszawskiej lecznicy Fiolka, rozmawia Barbara Sieradzan.


Barbara Sieradzan: Nasz kot z rozleniwionego kanapowca zmienia się w bywalca okolicznych chaszczy. To dla niego zapewne niesłychanie atrakcyjna okoliczność?
Marta Meissner:
To dla niego wielka nowość i ogromne wyzwanie. Łatwość adaptacji kota do nowych warunków tak naprawdę zależy od jego wieku oraz od tego, czy wcześniej miał możliwość wychodzenia z domu. Koty młodsze na pewno lepiej się adaptują niż te, które spędziły w mieszkaniu wiele lat. Może trudno w to uwierzyć, ale nie każdego kota uda się nam przestawić na zupełnie inny tryb życia; nasze oczekiwania mogą go zwyczajnie przerosnąć, szczególnie jeżeli mówimy o zwierzętach przewlekle chorych, którym musimy regularnie podawać leki bądź stosować u nich dietoterapię.

Czyżby instynkt nie zawsze działał? Jak to możliwe?
Kot, który od kociaka mieszkał pod dachem, miał wszystko podstawione pod nos, zminimalizowany stres, zwyczajnie będzie się bał. Ma wyjść z domu i później sam do niego wrócić, dookoła obce psy, nieprzyjazne koty, które już oznakowały „jego” terytorium, przejeżdżające samochody, rowery. Może nie czuć się dość zmotywowa ny, by podjąć wyzwanie wyjścia na zewnątrz. Ale młodego zawadiakę na pewno to skusi.

I tu zaczynają się problemy: jak zapewnić mu jak największe bezpieczeństwo?
Musimy p
amiętać, że dając kotu tak zwaną wolność, nie na wszystko będziemy mieć wpływ. Ryzyka wypadków samochodowych czy pogryzień przez inne zwierzęta nie jesteśmy w stanie zniwelować.
Są jednak zagrożenia, przed którymi możemy go ustrzec.
Zacznij
my od zabezpieczenia przeciwko pchłom i kleszczom.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 165-166 – LIPIEC-SIERPIEŃ 2016

Lek. wet. Marta Meissner ze swoją kotką Manią rasy syjamskiej