Co dwa koty to nie jeden

Tekst Dagmara Mieszkis-Święcikowska

 Czas odrzucić obowiązujący od lat stereotyp, w myśl którego kot to samotnik. Prawdziwym samotnikiem kot bywa tylko w dwoch życiowych sytuacjach: polowania i porodu. Każdy kot, bez względu na typ osobowościowy, wiek, płeć czy przynależność rasową, domaga się uwagi
i towarzystwa.

Status społeczny kota w ostatnich kilku dekadach zmienił się zdecydowanie. Kot, który w pierwotnym zamyśle miał być drapieżcą, pogromcą myszy i szczurów w domostwach, na dobre zagościł w ludzkich domach,
a nie tylko w ich obejściu, stając się ulubieńcem ludzkiej rodziny. Beztroski żywot, spanie w wygodnym, ciepłym legowisku i zajadanie się smakołykami musiało spodobać się mruczkom - ten awans społeczny przypadł wielu kotom do gustu. I trudno się dziwić.
Deficyt towarzyski
Jednak kotom w tej nowej rzeczywistości czegoś brakuje. I nie chodzi tutaj tylko o niezależność, którą mruczki
bardzo sobie cenią. Koty często cierpią na deficyt towarzyski. Czas odrzucić obowiązujący od lat stereotyp,
wmyśl którego kot to samotnik. Prawdziwym samotnikiem kot bywa tylko w dwóch życiowych sytuacjach. Polowania odbywają się zawsze w pojedynkę, w pełnym skupieniu, w odpowiedniej oprawie. Samotność
świadomie wybierają też kocice na czas trwania porodu. Wszelkie inne czynności wpisane w codzienny koci
harmonogram odbywać się już mogą na widoku publicznym, w doborowym towarzystwie. A zatem odpowiednia doza towarzystwa jest jak najbardziej wskazana dla każdego kota. Ale co zrobić, kiedy właściciel jest bardzo zajęty, dużo pracuje, większość czasu spędza poza domem? Oczywiście, przy tak zapracowanym panu zdecydowanie lepiej odnajdzie się kot niż pies. Jednak mruczek nie może być tylko zdany na siebie. Każdy kot, bez względu na typ osobowościowy, wiek, płeć czy przynależność rasową, domaga się uwagi. W przypadku kociego ekstrawertyka ta doza zainteresowania ze strony opiekuna musi być zdecydowanie większa niż dla introwertyka (introwertyk jest bardziej wycofany, powściągliwy w kontaktach z otoczeniem). Cóż więc zrobić, jeśli brakuje nam czasu dla kota? Warto zastanowić się nad posiadaniem drugiego mruczka. Jak mawia moja znajoma, miłośniczka kotów: „Co dwa koty, to nie jeden". Hasłem tym zachęca ludzi do adopcji kolejnych kotów.
Jeden czy więcej
Moim zdaniem więcej niż jeden kot w domu to dobry pomysł. Jednak zanim w domowym zaciszu pojawi się
kolejny mruczek, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Czy rzeczywiście jestem miłośnikiem kotów? Czy
rozumiem kocią naturę? Czy zdaję sobie sprawę z tego, że kolejny kot to comiesięczny większy wydatek? Czy
każdemu kotu zapewnię odpowiednią przestrzeń życiową, zarówno poziomą, jak i pionową? Czy w domu znajdzie się też miejsce na dodatkowe legowisko, kuwetę, kryjówkę? Jeśli na wszystkie te pytania udzielimy pozytywnej odpowiedzi, to nic nie stoi na przeszkodzie, by w naszym domu zagościły dwa koty.
Ryzyko mezaliansu
Mruczki na ogół bardzo dobrze czują się w swoim towarzystwie. Najlepiej jednak zdecydować się na zakup
czy adopcję kotów w tym samym czasie. Koty powinny być w podobnym wieku.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY - Nr 109 listopad 2011

Re.Pl



Zapraszamy do odwiedzenia nowopowstałego portalu internetowego   www.re.pl
który działa pod hasłem - Odkryj Polskę na nowo.


Magazyn KOCIE SPRAWY został zaproszony do tego portalu jako partner, do tworzenia działu Koty w serwisie Pasje. 

Zapraszamy do odwiedzenia naszego forum KOTY w tym portalu


Wydawnictwo Elawet Sp. z o.o.
Projekt i Wykonanie: MediaConsulting.pl