Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

BÓL U ZWIERZĄT – Tekst Fundacji Towarzystwa Weterynaryjnego

BÓL U ZWIERZĄT I WYBRANE CHOROBY, KTÓRYM ON TOWARZYSZY

KOCIE SPRAWY Nr 161 – MARZEC 2016

Tekst: Fundacja Towarzystwo Weterynaryjne

Zwierzęta nie werbalizują bólu w taki sam sposób jak ludzie, ale odczuwają go równie mocno. Problem rozpoznawania bólu u zwierząt dotyczy często nawet doświadczonych opiekunów, którzy nie są świadomi, że zwierzę cierpi. Celem kampanii społecznej „Zwierzęta też czują ból. Nie pozwól, by cierpiały” jest dotarcie do takich osób, by poprzez edukację zmieniły postawę wobec zwierząt.

Zwierzęta wysyłają subtelne sygnały bólu
Mówiąc o bólu zwierząt, warto zwrócić uwagę na sygnały, jakie pupil wysyła do swojego opiekuna. Czasami są tak subtelne, że bardzo łatwo je przeoczyć i nie wzbudzają one żadnego niepokoju. Istnieją także symptomy, które powszechnie nie są kojarzone z chorobami, a wiążą się z przewlekłym i utajonym bólem. Rozwijają się wolno i skrycie, a opiekunowie stopniowo przyzwyczajają się do ich istnienia oraz do wszystkich zmian w zachowaniu zwierzęcia, wynikających z postępującej choroby. Do najczęstszych tego typu chorób występujących u psów i kotów należą: choroba zwyrodnieniowa stawów i kręgosłupa, niektóre choroby uszu oraz choroby jamy ustnej (zębów i przyzębia).

Choroba zwyrodnieniowa stawów i kręgosłupa to poważne schorzenie
W przypadku choroby zwyrodnieniowej stawów i kręgosłupa, wraz z wiekiem pies wolniej się porusza, ma trudności w chodzeniu po schodach, a po dłuższym odpoczynku z trudnością wstaje. Widać, że robi to ostrożniej i wolniej niż kiedyś.
W zaawansowanych stanach można zauważyć trzęsące się łapy podczas stania. Niektóre psy liżą również bolące kończyny. Problem dotyczy wielu starszych czworonogów, szczególnie tych dużych i średnich, u których łatwiej zauważyć te zachowania, jednak choroba potrafi dotknąć i mniejsze zwierzęta. W rozmowach z opiekunami często można usłyszeć, że za taki stan odpowiedzialna jest starość i zwierzę „po prostu tak ma”. „To powszechna opinia, z której jasno wynika, że jest to problem zaawansowanego wieku, zupełnie niekojarzony z chorobą. Ponadto w świadomości wielu osób panuje błędne przekonanie, że jeśli coś nie jest chorobą, to się tego nie leczy.
Nic bardziej mylnego. Choroba zwyrodnieniowa stawów i kręgosłupa to poważne schorzenie, które wiąże się z prz
ewlekłym bólem o zmiennym nasileniu. Główną przyczyną odczucia bólu jest rozwijający się stan zapalny w obrębie stawów, powstający na skutek ocierania się o siebie nierównych (zwyrodniałych) powierzchni stawów.
Każdy ruch w takim przypadku powoduje dyskomfort o nasileniu zależnym od stopnia zapalenia, które określa zaawansowanie zwyrodnienia. Zdarza się, że organizm sam wycisza zapalenie, ale często niestety problem trwa i przewlekły ból również.

Chorobę zwyrodnieniową stawów i kręgosłupa można leczyć
Niewielu opiekunów zdaje sobie sprawę, że ich pies czy kot odczuwa ból przez dłuższy czas, a przecież zwyrodnieniową chorobę stawów i kręgosłupa można, a nawet trzeba leczyć. Zmiany zwyrodnieniowe nie są uleczalne i nigdy się nie cofną, natomiast opiekun czworonoga powinien ograniczać chorobę oraz działać przeciwbólowo. Na rynku dostępnych jest wiele bardzo dobrych weterynaryjnych leków i preparatów wspomagających leczenie. Plan terapii powinien jednak zostać zlecony przez lekarza weterynarii i opracowany indywidualnie dla każdego zwierzaka. Ważne, by o tym pamiętać i unikać stosowania leków na własną rękę, gdyż każdy środek, nawet najlepszy, ma swoje przeciwwskazania i musi być zalecany na podstawie postawionej wcześniej diagnozy – przy uwzględnieniu wszystkich innych problemów zdrowotnych starszego zwierzaka.

U kotów choroba zwyrodnieniowa wiąże się z takim samym przewlekłym bólem jak u psów, na tomiast jej wykrycie oraz prawidłowa diagnoza są dużo trudniejsze i wymagają sporego doświadczenia ze strony lekarza. Objawy choroby są mniej charakterystyczn
e i niełatwe do zaobserwowania. Często głównym symptomem jest tylko niewielka osowiałość, którą trudno od razu spostrzec lub drobna zmiana zachowania – kot nie wskakuje jak wcześniej na parapet czy inne podwyższenia. Opiekun myśli wtedy najczęściej, że kotu znudziło się jego dawne miejsce. Należy więc wykazać się dużą czujnością przy starszych kotach, obserwować je bacznie i wyjaśniać wszelkie wątpliwości.
Leczenie choroby zwyrodnieniowej jest możliwe i wskazane, jednak ostrożność w stosowaniu leków powinna być bardzo duża, gdyż przy przewlekłych terapiach zdarzają się objawy uboczne.
W żadnym wypadku nie wolno podawać kotom leków ludzkich ani weterynaryjnych bez nadzoru lekarza.

Choroby uszu u psów i kotów
Innym problemem, który często występuje u psów i kotów, a nie zawsze jest traktowany jako choroba, są uszy, a w zasadzie ich wnętrze, czyli kanały słuchowe. Bywa, że opiekunowie zwracają uwagę, że w uszach zwierzęcia „coś” się znajduje, ale kojarzą to po prostu ze zwykłym zabrudzeniem. Czyszczą do kładnie ich wnętrze, a mimo to pojawiają się wciąż nowe pokłady brudu. W końcu udają się do lekarza weterynarii, gdzie dowiadują się o zapaleniu, a zabrudzenie okazuje się zapalnym wysiękiem. Niestety cierpi na tym tylko zwierzę, ponieważ jego uszy bolą od tak dawna, jak okazują się „brudne”. Kanały słuchowe zewnętrzne są wyścielone bardzo delikatną skórą i kończą się na błonie bębenkowej. Każde oczyszczanie chorych – „brudnych” uszu powoduje dodatkową bolesność i zaostrzanie się choroby, a zupełnie nie rozwiązuje problemu. Opiekunowie nie biorą pod uwagę, że pies nie może mieć stale „brudnych” uszu bez wyraźnej przyczyny.

Podobnie sytuacja wygląda z kotami – szczególnie tymi wychodzącymi. Kocie uszy to idealne miejsce dla świerzbu, który produkuje całe masy wydzieliny. Tak wypełnione po brzegi uszy bardzo bolą i swędzą, a kot rzadko je drapie, dopóki opiekun nie zacznie ich czyścić. Wtedy wyraźnie można zauważyć objawy choroby i podjąć odpowiednie działania.

Nieprzyjemny zapach z pyszczka zwierzęcia
Często spotykanym problemem nie kojarzonym z chorobą jest także nieprzyjemny zapach z jego pyszczka. Rzadko kiedy zaglądamy do wnętrza jamy ustnej zwierzęcia, więc nie wiemy, co się tam dzieje. Mimo że nie widać żadnych zewnętrznych objawów, oprócz tych czysto zapachowych, łatwo jest uznać taki stan za normę.
Tym czasem na zębach zwierząt osadza się kamień, jego masy wciskają się pod dziąsła i osłabiają przyczepy zębów do zębodołów. Bakterie rozmnażające się w mikroprzestrzeniach masy kamienia powodują zapalenia dziąseł i silną bolesność. Stan taki może rozwijać się całymi latami, a mimo dobrego apetytu towarzyszy mu przewlekły ból.

Pamiętajmy więc, że można podjąć szereg kroków, aby poprawić komfort życia naszego zwierzaka i nie narażać go, nawet nieświadomie, na przewlekły ból. To my ludzie odpowiadamy za naszych mniejszych przyjaciół.
W ramach tegorocznej kampanii społecznej
„Zwierzęta też czują ból. Nie pozwól, by cierpiały” powstała strona akcji www.zwierzetaczujabol.org, na której znajduje się „Bólometr” – aplikacja, wskazująca poziom bólu, jaki odczuwają zwierzęta cierpiące na poszczególne choroby.
Wybierając organ i dolegliwość, otrzymujemy poziom bólu w skali od 1 do 10.


Fundacja Towarzystwo Weterynaryjne 1% KRS 0000406362