Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOTY NA DZIAŁKACH MAJĄ SWOJE PRAWA! – caly tekst

KOCIE SPRAWY Nr 151 – Maj 2015

Z cyklu KTO PYTA NIE BŁĄDZI

Zofia: Na terenie ogrodów działkowych w moim mieście koty wolno bytujące są rok rocznie trute. Wiemy, kto jest trucicielem, lecz nic nie możemy zrobić, bo trudno to udowodnić – otruty kot nie umiera od razu po zjedzeniu trutki, lecz dopiero po kilku dniach. Poradźcie, co robić...

Ola: Dzień dobry, jak to jest z tymi ogródkami działkowymi i kotami? Czy koty mogą tam mieszkać, czy nie? Gdy prezesi różnych ogródków działkowych chcą, to skutecznie utrudniają pomoc kotom na działkach. Próbują się ich pozbyć w świetle prawa. Może są jakieś szczegółowe przepisy dotyczące kotów działkowych. Czy regulamin działkowy jest podważalny, czy można w nim napisać, co się chce, nawet wbrew ustawie o ochronie zwierząt?

Mec. Anna Stachowicz:
Odpowiadając na pytania dotyczące kotów zamieszkujących ogródki działkowe, musimy rozróżnić dwie odrębne kwestie:
problem kotów wolnożyjących, dzikich oraz kotów hodowlanych, które są własnością działkowca.
Nie ulega wątpliwości, że ustawa z 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. 2013.856 j. t) swoim zasięgiem obejmuje także ogrody działkowe, a akty prawa wewnętrznego, czyli wszelkie regulaminy i zarządzenia wydawane przez organizacje zrzeszające działkowców, nie mogą stać w sprzeczności z normami powszechnie obowiązującymi, a więc z ustawą.
Odpowiadając na pytanie Pani Zofii: Ustawa o ochronie praw zwierząt zabrania zabijania zwierząt (art. 6), poza wyjątkami wyraźnie w niej określonymi. Trucie kotów wolnożyjących jest przestępstwem, chyba że osoba, która wykonuje takie czynności, wykaże, że jej działania są niezbędne do usunięcia poważnego zagrożenia sanitarnego ludzi lub zwierząt (czyli np. gdy koty roznoszą jakąś chorobę stanowiącą zagrożenie dla ludzi lub innych zwierząt) albo działania te zmierzają do usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia. Nie jest również przestępstwem według ustawy zabijanie ślepych miotów.
Jeśli wskazane wyżej przesłanki nie zachodzą, zakaz trucia kotów ma charakter bezwzględny, a osoba, która dopuszcza się takiego czynu, może zostać ukarana grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Żadne zapisy regulaminów ani zarządzeń nie mogą nic w tym zakresie zmienić.
Oddzielną zupełnie kwestią jest wskazanie dowodów na to, że koty są trute. Zdobycie takich dowodów rzeczywiście może sprawiać często poważne problemy. Musimy pamiętać, że dowodem w tego typu sprawach może być praktycznie wszystko: zdjęcia, nagrania, świadek, który usłyszał rozmowę na temat trucia kotów. Oczywiście pozyskanie dowodów jest przede wszystkim zadaniem policji, ale jeśli tylko możemy jej w tym pomóc, powinniśmy to zrobić.

Odpowiadając na pytanie Pani Oli:
Koty wolnożyjące traktowane są jak każde inne dzikie zwierzęta. Jeżeli zamieszkały i zadomowiły się na działkach, to stały się one ich naturalnym środowiskiem życia. Zarząd ogródków działkowych nie może oczywiście zabronić kotom mieszkać na działkach. Nie może ich też, jak to już było wspomniane wyżej, wytruć czy w inny sposób uśmiercić, bo stanowiłoby to przestępstwo.
Kotów nie można również bezkarnie przepędzać, straszyć, wyłapywać czy w inny sposób krzywdzić.
Czy można jednak zabronić dokarmiania kotów?
Nałożyć na osoby, które to robią, jakieś kary, np. wykluczyć z grona działkowców? W wielu przypadkach, zwłaszcza jeśli koty były stale dokarmiane, ich przeżycie uwarunkowane jest pomocą człowieka. Wprowadzanie zakazu dokarmiania kotów w takiej sytuacji może zostać uznane zatem za znęcanie się nad nimi, a znęcanie się nad zwierzętami jest traktowane przez ustawę o ochronie zwierząt jako przestępstwo.
Regulaminy działkowe mogą wprowadzić jedynie zakaz dokarmiania zwierząt poza miejscami do tego wyznaczonymi
i takiej regulacji oczywiście zobowiązani jesteśmy przestrzegać. Należy również pamiętać o obowiązku przestrzegania porządku.
Wszelkie sankcje nałożone na działkowców w związku z nieprzestrzeganiem zakazu dokarmiania kotów należy więc uznać za niezgodne z prawem.
Jeżeli wolnożyjące koty zbytnio się rozmnożyły, legalnym sposobem na ograniczenie ich populacji jest dokonanie sterylizacji. Władze stowarzyszeń działkowych winny się zgłosić w tym celu do towarzystw opieki nad zwierzętami, które pomogą przeprowadzić stosowną akcję.

Oddzielnie należy rozważyć kwestię kotów oswojonych, hodowlanych, które są własnością działkowicza. W mojej ocenie wprowadzenie do regulaminu ogrodów działkowych zakazu prowadzenia hodowli kotów na działce, czy też stałego ich utrzymywania na działce, należy uznać za niepozostające w sprzeczności z obowiązującym prawem, a więc dozwolone.
Jeśli natomiast zakazu takiego nie ma i trzymamy swojego pupila na terenie ogródka, to musimy pamiętać, że odpowiadamy za wszelkie szkody, które nasz koty wyrządzi, jesteśmy też zobowiązani posprzątać, jeśli zdarzy mu się nabrudzić na sąsiedniej działce.