Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

TELEOBIEKTYW – cały tekst

KOCIE SPRAWY Nr 143 – Wrzesień 2014

RECEPTA NA ATRAKCYJNY KOCI PORTRET?

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Zakrzewska

Koci fotograf pozostaje w ciągłej, dwutorowej pogoni: za swoim kocim modelem i za coraz to lepszymi jego zdjęciami. Zarówno pierwsze, jak i drugie zadanie bywa niełatwe, każde wymaga też oczywiście nieco innych umiejętności. W moim cyklu artykułów staram się co miesiąc pomagać Wam w doskonaleniu warsztatu fotograficznego i przekonać Was, że aby robić atrakcyjne kocie fotografie, nie potrzeba wcale profesjonalnego sprzętu za kilka czy nawet kilkanaście tysięcy złotych.


Potrzeba natomiast podstawowych umiejętności fotograficznych, znajomości swojego aparatu i oczywiście ćwiczeń. Dziś, kontynuując temat, chciałabym zmierzyć się z mitem o tym, że za kup tzw. teleobiektywu – czyli obiektywu umożliwiającego nam fotografowanie w dużym przybliżeniu – jest „cudowną” receptą na atrakcyjne kocie portrety.

Zdjęcie 1: Tego rodzaju mocne przybliżenia niewielkich elementow, z minimalną głębią ostrości, to typowe kadry możliwe do łatwego uzyskania dzięki wykorzystaniu teleobiektywuTeleobiektyw, czyli co?
Teleobiektyw to element sprzętu fotograficznego, który – oprócz samych aparatów – jest chyba najbardziej reklamowanym i promowanym przez koncerny fotograficzne produktem. Z pewnością większość z Was miała już okazję go obejrzeć – teleobiektywy to „długie” obiektywy, które widzimy zawsze w ręku profesjonalnych fotografów czy prywatnych detektywów na filmach czy na zdjęciach.
Profesjonalnie, teleobiektyw to wąskokątny obiektyw, który dzięki swojej specjalnej budowie optycznej ma odległość ogniskową znacząco większą niż długość jego obudowy – czyli mówiąc prościej, pozwala nam na bardzo duże przybliżenia obrazu. Potocznie mówimy o obiektywach z dużym zoomem. Kiedyś były one rzeczywiście domeną głównie profesjonalnych fotografów i oferowano je przede wszystkim do lustrzanek. Dziś są ogólnie dostępne, w szerokiej ofercie cenowej, i coraz częściej możemy je również wykorzystać przy aparatach niebędących lustrzankami. Jest to więc technologia coraz dostępniejsza, coraz bardziej przystępna cenowo, i zdecydowanie coraz bardziej reklamowana. Ale czy oznacza to jednocześnie, że będzie to wartościowy nabytek dla kociego fotografa?

Teleobiektyw – na ptaki, motyle, koty?
Rzeczywiście, teleobiektyw to cenne narzędzie w arsenale niejednego fotografa i bezsprzecznie ma on wiele zalet. Natomiast prawda jest taka, że ze względu na swoje ograniczenia nie zawsze i wszędzie się sprawdzi, a dla wielu kocich fotografów-amatorów może okazać się nie cudownym narzędziem, a niepotrzebnym wydatkiem. Ale zacznijmy od początku, czyli od zalet teleobiektywu.Po pierwsze, jak już wspominałam, obiektywy tego typu pozwalają na silne przybliżenia obrazu – co jest pomocne, jeśli fotografujemy obiekty oddalone i/lub stosunkowo nieduże. Gdyby był to artykuł o fotografii ptaków czy motyli, które nie tylko są niewielkie, ale i płochliwe – doradzałabym teleobiektyw jako narzędzie wręcz niezbędne. Ale to są przecież KOCIE SPRAWY i myślę że większość z nas fotografując swoje koty, nie ma problemu ze zbliżeniem się do nich na odległość kilku metrów lub mniejszą, nie potrzebujemy więc przybliżać ich sztucznie, przy pomocy aparatu. Pozostaje zatem przydatność w wybranych jedynie sytuacjach, np. kiedy nasz koci model wdrapie się na wysokie drzewo czy na dach i musimy go sfotografować z dużej odległości.
Po drugie, większość teleobiektywów ma bardzo małą głębię ostrości, co pozwala nam na łatwe uzyskanie efektu, jakim jest tzw. rozmazane tło – czego przykładem jest zdjęcie nr 2 (o manipulacji głębią ostrości w celu uzyskania tego efektu pisałam już kilkakrotnie). Często efekt ten będzie również silniejszy niż w przypadku „zwykłych” obiektywów. Jest to więc z pewnością zaleta teleobiektywów, ale czy warta swojej ceny w przypadku kociej fotografii?
I w końcu po trzecie, teleobiektywy pozwalają nam na wykonanie ostrych, wyraźnych zdjęć niewielkich elementów – na fotografii mogą być one nawet większe niż w rzeczywistości.
W przypadku kociego
modela możemy więc zrobić atrakcyjne zdjęcie kociego łepka, pyszczka (jak na zdjęciu nr 1), noska
z wąsami czy nawet oczka.

Ciemne strony magii teleobiektywu
 Zdjęcie 2: Wykorzystanie teleobiektywu to najprostszy sposob na uzyskanie silnego efektu rozmazanego tła i skupienia ostrości na niewielkim elemencie
Według reklam teleobiektyw to wręcz magiczne narzędzie, dzięki któremu każdy z nas zostanie mistrzem fotografii. Rzeczywistość jednak wygląda nieco inaczej. Jak w przypadku każdego narzędzia, trzeba je umieć prawidłowo wykorzystywać i poznać jego ograniczenia, by móc osiągnąć atrakcyjne efekty na zdjęciach.Nie do przeoczenia jest oczywiście cena teleobiektywu, która przy aparatach amatorskich czy półprofesjonalnych może wynosić od tysiąca do kilkunastu tysięcy, czyli praktycznie tyle co aparat.
Większość dostępnych powszechnie, stosunkowo tańszych teleobiektywów jest również obiektywami dość ciemnymi. O tym parametrze też pisałam już we wcześniejszych
artykułach, powtórzę więc jedynie, że tego typu obiektywem możemy fotografować jedynie w warunkach dobrego oświetlenia, inaczej zdjęcia będą nieostre. Sfotografujemy więc kota leżącego na klombie w ogrodzie w słoneczny letni dzień, ale już leżącego na kanapie w domu przy sztucznym świetle raczej nie – chyba że użyjemy statywu.
Zanim zdecydujemy się na zakup teleobiektywu, warto również zdać sobie sprawę, że jako obiektywy wąskokątne pozwalają one jedynie na sfotografowanie stosunkowo niewielkiego wycinka rzeczywistości.
Nie nadają się więc do bardziej rozbudowanych kadrów; co więcej, wcale nie tak łatwo wycelować nimi w wybrany obiekt, zwłaszcza jeśli jest on niewielki, pozostaje w ruchu (jak to kot) lub trzęsą nam się ręce.

Kupić czy nie kupić, oto jest pytanie…
Nie ma oczywiście jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy zakup teleobiektywu ma sens z punktu widzenia kociego fotografa, ponieważ zależy to od wielu indywidualnych czynników – to musicie już ocenić sami. Jest to jednak spory wydatek, dlatego przed podjęciem decyzji warto się poważnie zastanowić i nie kierować jedynie marketingowymi informacjami od producentów. Mam nadzieję, że powyższy artykuł pomoże Wam właśnie w podjęciu takiej świadomej decyzji.


Zdjęcie 1:
Tego rodzaju mocne przybliżenia niewielkich elementow, z minimalną głębią ostrości, to typowe kadry możliwe do łatwego uzyskania dzięki wykorzystaniu teleobiektywu

Zdjęcie 2:
Wykorzystanie teleobiektywu to najprostszy sposob na uzyskanie silnego efektu rozmazanego tła i skupienia ostrości na niewielkim elemencie