Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

ŚWIATŁO W WIOSENNO-LETNIM PORTRECIE

KOCIE SPRAWY Nr 151 – Maj 2015 

Tekst i zdjęcia:
Agnieszka Zakrzewska

Dobra wiadomość dla wszystkich kocich fotografów – rozpoczyna się najlepszy sezon na fotograficzne polowania. Wiosna i lato to przecież nie tylko pory roku, w których większość z nas czuje się najlepiej i ma więcej energii, ale również okres z najlepszym – czyli najmocniejszym – światłem do zdjęć. A jak już wiele razy podkreślałam, waga światła w kociej fotografii jest nie do przecenienia – bez niego nasze kadry będą ciemne, rozmazane, poruszone, a kolory będą przekłamane.
Jak więc najlepiej wykorzystać ten dar natury, jakim dla każdego fotografa jest naturalne wiosenno-letnie światło. Co ciekawe, może nam ono pomóc zarówno w aspektach technicznych naszych zdjęć, jak i w ich stronie artystycznej (zdjęcie nr 1).

 Światło za oknem a światło w aparacie
To jak mocno słońce świeci za oknem, ma bezpośredni wpływ na parametry, które ustawiamy w naszym aparacie, gdy szykujemy się do fotograficznych kocich łowów. W zeszłym miesiącu pisałam tu o najczęstszych przyczynach nieostrości zdjęć – jedną z nich był zbyt długi czas
ekspozycji/naświetlania, czyli zbyt wysoka wartość tego parametru ustawiona w aparacie.
Najdłuższy czas, jaki większość z nas będzie potrafiła „utrzymać” fotografując z ręki, tak by
zdjęcie pozostało ostre, to 1/20 sekundy, jeśli nasz koci model pozostanie w całkowitym bezruchu.
Jeśli będzie w ruchu – co jak wiadomo zdarza się bardzo często – będziemy potrzebować już czasów rzędu 1/1000s. I co prawda ręcznie takie wartości czasu ekspozycji w aparacie możemy bez problemu ustawić (parametr Tv, czyli tryb priorytetu czasu), jednak jeśli światło, przy którym fotografujemy, nie jest mocne – a nawet bardzo mocne – zdjęcia będą zbyt ciemne, po prostu nieudane.
I tu właśnie z pomocą przychodzi nam dzienne światło – im jest ono mocniejsze, tym krótszy czas naświetlenia możemy ustawić w aparacie, a zdjęcia będą nie tylko ostre, ale i wyraźne oraz dobrze doświetlone. Zimą i jesienią nawet pełne światło słoneczne nie jest z reguły wystarczająco mocne, by ustawić najkrótsze czasy naświetlenia, potrzebne do fotografowania kota w ruchu – np. 1/2000s. Ale wiosną i latem jest to jak najbardziej możliwe, dlatego warto z tego skorzystać.

Mocne światło a eksperymenty z głębią ostrości
Kolejną zaletą mocnego światła zewnętrznego – które pozwala nam na zrobienie atrakcyjnych zdjęć bez profesjonalnego, studyjnego oświetlenia – jest większa dowolność, jaką zyskujemy w zabawie głębią ostrości, czyli stopniem rozmazania poszczególnych planów na zdjęciu. Fotografując przy słabszym świetle, większą wartość czasu naświetlenia musimy kompensować niższą wartością przesłony (o tej zależności pisałam już w poprzednich artykułach), co z kolei oznacza bardzo małą głębię ostrości – większość zdjęcia będzie więc rozmazana.
Chociaż często daje to interesujący artystyczny efekt, nie zawsze jest on pożądany, zwłaszcza jeśli chcemy stworzyć ciekawiej wypełnione kadry, na których kociemu modelowi towarzyszą elementy tła. Natomiast przy dobrym oświetleniu to ograniczenie znika – wartość przesłony możemy dobrać z większą dowolnością, manipulując głębią ostrości zgodnie z naszymi upodobaniami artystycznymi.