Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOT Z KOMÓRKI LUB TABLETU – cały tekst

BEZ APARATU

KOCIE SPRAWY Nr 148 – LUTY 2015

Tekst i zdjęcia:
Agnieszka Zakrzewska

W dzisiejszym świecie elektronicznych gadżetów fotografia stała się możliwa nawet bez tradycyjnego aparatu fotograficznego; zamiast niego coraz więcej osób sięga po aparaty wbudowane w telefony komórkowe czy tablety. Powstała nawet nowa dziedzina fotografii – tzw. fotografia mobilna.

Choć w teorii i w reklamach jest to technika pozwalająca na uzyskanie atrakcyjnych zdjęć,
do naszej redakcji napływają od Czytelników pytania dotyczące problemów z kocimi zdjęciami zrobionymi w ten właśnie sposób. I macie tu rację – mobilna kocia fotografia to ciężkie wyzwanie.
Spróbujmy się więc z nim zmierzyć.

 Reklama (nie) prawdę Ci powie?
Przyglądając się reklamom prezentującym funkcje aparatu w komórkach czy tabletach, można odnieść wrażenie, że jakość zrobionych nimi zdjęć jest rewelacyjna i bez problemu dorównuje jakości fotografii z aparatów kompaktowych.
Na reklamach pojawiają się często zdjęcia np. bawiących się dzieci, ostre i o nasyconych kolorach.
I rzeczywiście, takie zdjęcia można zrobić przy pomocy aparatu wbudowanego w komórkę czy tablet, ale tylko w określonych warunkach.
Producenci telefonów komórkowych i tabletów prześcigają się również w obiecywanej nam liczbie megapikseli, czyli rozdzielczości, jaką oprogramowanie danego urządzenia może obsłużyć. Do tego dochodzą aplikacje, dzięki którym na zrobione zdjęcia możemy nałożyć różnego rodzaju efekty artystyczne. Tak, telefony i tablety mogą nam to rzeczy wiście zaoferować, ale wcale nie te parametry mają największy wpływ na jakość i wygląd naszych zdjęć.
Tak samo jak w przypadku tradycyjnych aparatów, najważniejsza nie jest elektronika, ale optyka – czyli obiektyw, soczewki. A te przy dzisiejszej technologii w telefonach i tabletach pozostają malutkie – spójrzcie tylko na Waszą komórkę. Szanse na zrobienie nimi zdjęć wysokiej jakości – które po otwarciu i powiększeniu na ekranie komputera będą ostre i dobrze doświetlone – jest niestety niewielka (zdjęcie nr 1).
Nie traćmy jednak nadziei – jeśli mamy do dyspozycji jedynie funkcję aparatu z urządzenia mobilnego, jest kilka rzeczy, które możemy zrobić, by nasze kocie fotografie były lepszej jakości.

Uciekający kot, uciekająca ostrość
Jednym z podstawowych problemów przy fotografii komórkowej jest brak ostrości. Wiąże się to ze wspomnianą wyżej ograniczoną optyką aparatu i jest zdecydowanym problemem przy fotografowaniu motywów ruchomych – czyli i naszych kocich przyjaciół. Jest jednak kilka rzeczy, które możemy tu zrobić.
Po pierwsze, jeśli oprogramowanie aparatu w naszym telefonie czy tablecie daje nam taką możliwość, dostosujmy wartość przesłony czy czasu ekspozycji tak, by przez obiektyw wpadło więcej światła – o tych zabiegach w fotografii tradycyjnej pisałam już w moim cyklu kilkakrotnie.
 Druga czynność, którą możemy zrobić, to fotografować przy dobrym, mocnym świetle.
Najlepsze będzie światło dzienne w słoneczny dzień, na zewnątrz.
Fotografia we wnętrzach będzie już o wiele trudniejsza – chyba że mamy do dyspozycji duże okna, przez które wpada światło dzienne. Tak, wiem, jest to duże ograniczenie – odpadają zdjęcia ranne, wieczorne, nocne, większość zdjęć we wnętrzach itp. Ale niestety takie są obecnie ograniczenia tej technologii i musimy się nauczyć z nimi pracować.
Wiele aparatów w komórkach i tabletach oferuje nam również funkcję zoom, przybliżania fotografowanego motywu. Robiąc kocie portrety często poczujemy pokusę, by jej użyć, ale pamiętajmy – im większy zoom tu wykorzystamy, tym większe prawdopodobieństwo, że nasze zdjęcie będzie nieostre. Lepszym wyjściem będzie wykonanie szerszego kadru, a następnie przycięcie go na komputerze.

I w końcu pamiętajmy, że aparaty z urządzeń mobilnych najlepiej radzą sobie, kiedy poszczególne elementy kadru znajdują się blisko siebie, wewnątrz małego zakresu głębi ostrości.

Zbyt jasne i zbyt ciemne
Kolejnym wyzwaniem w tego typu fotografii jest oświetlenie zdjęcia – kadry często wychodzą zbyt jasne, zbyt ciemne, lub przekornie – nasz kot, czyli motyw główny zdjęcia, jest zbyt ciemny, a tło zbyt jasne (zdjęcie nr 2).
A wbudowana w komórkę lampa błyskowa niewiele nam tu pomoże, a czasami nawet zaszkodzi.
Po pierwsze, zwróćmy uwagę, żeby nigdy nie fotografować pod słońce czy inne źródło światła, tylko zawsze z nim. Unikajmy też plam cienia i światła na fotografowanym motywie – z tego typu silnymi kontrastami aparaty z komórek i tabletów z reguły nie najlepiej sobie radzą. Zastosowanie mają tu też opisane powyżej porady na temat jak poprawić ostrość tego typu zdjęcia – stosowanie się do nich pozwoli też na uzyskanie lepiej oświetlonego kadru.
Dodatkowym ograniczeniem jest to, że obiektywy tego typu aparatów obsługują jedynie wąski zakres ISO, czyli czułość. Zdjęcia wykonane przy za słabym oświetleniu będą więc nie tylko zbyt ciemne i nieostre, ale wystąpią na nich również zanieczyszczające szumy.

Aparat w komórce zawsze pod ręką
Przy dzisiejszej technologii nie możemy niestety oczekiwać, że aparat wbudowany w komórkę czy tablet w pełni zastąpi nam tradycyjny aparat cyfrowy. Nie znaczy to jednak, że nie warto czasem po niego sięgnąć – jego nieodpartą zaletą jest to, że praktycz nie zawsze mamy go przy sobie, a nigdy nie wiadomo, kiedy nadarzy się okazja do uchwycenia w kadrze wyjątkowej chwili.
W dodatku, jeśli będziemy uważać, by fotografować przy dobrym świetle, nasze zdjęcia nie będą złe – na małym ekranie komórki będą nawet wyglądać atrakcyjnie i poprawnie technicznie. Tego typu aparaty nie ograniczają nam również wykorzystania tak ważnego w fotografii narzędzia, jakim jest kadrowanie i kompozycja kadru – postarajmy się więc maksymalnie je wykorzystać.
Nasz fotograficzny arsenał nie jest więc aż tak ograniczony – dlatego czasami naprawdę warto sięgnąć po komórkę, przetrzeć dokładnie jej obiektywik i ruszyć na mobilne foto-łowy.


Zdjęcie nr 1.
Tak może wyglądać zdjęcie zrobione komorką – nie do końca ostre, trochę niedoświetlone i zaszumione, ale przy małym formacie te wady zbytnio nie przeszkadzają, zwłaszcza jeśli zdjęcie przedstawia ciekawie wykadrowany i uchwycony moment.

Zdjęcie nr 2.
Dla zdjęć zrobionych komórką bądź tabletem typowe jest prześwietlenie drugiego planu, ale jeśli pierwszy jest dobrze doświetlony, nie musi to dyskwalifikować zdjęcia.