Tekst Dagmara Mieszkis-Święcikowska Zdjęcie Gracja SmykowskaŻycie w czasie urlopu nabiera innego, znacznie przyjemniejszego wymiaru. Ale czy dla wszystkich wakacje to naprawdę taki wspaniały czas? Nasze zwierzęta w tym okresie są zdecydowanie bardziej podatne na stres, a nawet depresję. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nasz wakacyjny entuzjazm tak rzadko udziela się naszym czworonożnym podopiecznym?
Wielu właścicieli planując urlop rzadko kiedy myśli o swoim zwierzaku. Kiedy natomiast zbliża się czas wyjazdu, wielu z nas odkrywa, że nie wiadomo co zrobić z nim. Wówczas szybko, często po omacku poszukuje się rozwiązania tegoż nagłego „problemu". Gdyby jednak zawczasu opiekun kota uwzględnił w swoich planach wyjazdowych swojego zwierzaka, to z pewnością nie byłoby aż tylu dylematów i problemów behawioralnych. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że wszystkie zwierzęta źle znoszą rozłąkę z opiekunem. Bardzo stresujące dla kotów są przede dłuższe wyjazdy opiekunów, a zwłaszcza konieczność zmiany miejsca pobytu. A to, niestety, negatywnie wpływa na zachowanie i zdrowie naszego kota.
Co musisz wiedzieć o stresie
Zwierzę narażone na stres zaczyna zachowywać się irracjonalnie, w sposób zupełnie odmienny niż dotychczas. Koty to zwierzęta stresogenne, bardzo wrażliwe. Pod wpływem stresu mogą, na przykład, zacząć brudzić poza kuwetą, drapać meble. Zmianie ulega też ich wokalizacja, jedne osobniki mogą stać się hałaśliwe, inne wręcz przeciwnie - bardzo milczące. U osobników nadwrażliwych na stres może dochodzić nawet do zjawiska samookaleczania się. Pod wpływem stresu zmieniać się może również nastawienie kota do opiekuna, pozostałych domowników, innych zwierząt. Mruczki mogą zacząć unikać właściciela, stać się lękliwe, bądź przeciwnie - mogą stać się ekspansywne, a nawet agresywne. Potrafią atakować znienacka, nie przebierając w środkach. Niestety, takie ataki mogą zdarzać się cyklicznie. Podekscytowany, zły kot, kierujący się instynktem drapieżcy potrafi boleśnie podrapać lub pogryźć ofiarę. Wielu opiekunów sygnalizuje występowanie powyższych zachowań behawiorystom, nie zdając sobie sprawy z tego, że nic nie dzieje się bez powodu, a przyczyną negatywnych zachowań mruczka najczęściej jest stres różnego pochodzenia. U kotów cierpiących na przewlekłe schorzenia, dodatkowo narażonych na stres, może dochodzić do nasilenia objawów chorobowych. Udowodniono, że mruczki ze zdiagnozowanym problemem urologicznym na tle stresu mogą regularnie zaczopowywać się. Poza tym nadmiar negatywnych emocji może sprzyjać pojawianiu się nowych dolegliwości, których do tej pory nie było, lub które były po prostu dobrze maskowane przez mruczka. Stan skóry i sierści również doskonale odzwierciedla stan emocjonalny czworonoga. U zwierząt zestresowanych dochodzi do wypadania włosa, sierść staje się matowa, zmierzwiona, przerzedzona, nieatrakcyjna w wyglądzie. Problemy skórne też nie należą do rzadkości, z kota zaczyna sypać się coś w rodzaju łupieżu.
Wakacyjny syndrom
W czasie urlopu opiekuna kot znajduje się w tzw. „wakacyjnym stresie". Niestety, ten wakacyjny stres jest groźny nie tylko dla mruczka. Jego skutki długo odczuwać będzie, także po powrocie, opiekun.A zatem w jaki sposób zapobiegać temu wakacyjnemu syndromowi? Otóż nie da się mu całkowicie zapobiec. Wakacyjny stres u mruczka będzie zawsze, jednak możemy modyfikować natężenie tego stresu, a przez to łagodzić jego skutki. Przede wszystkim trzeba zadbać o to, aby zwierzę w miarę spokojnie przeszło przez czas rozłąki z opiekunem i aby nie ucierpiały dotychczasowe relacje właściciela z mruczkiem. Ale jak tego dokonać? Wszelkie działania względem pupila należy podjąć odpowiednio wcześnie, na długo przed pakowaniem walizek i terminem wyjazdu na urlop. Kota na dłuższą rozłąkę z opiekunem, także tę w czasie wakacji, trzeba po prostu zawczasu przygotować. Koty to zwierzęta hołdujące swoim nawykom. Dlatego już na samym wstępie bycia pod wspólnym dachem trzeba właściwie ustalić obowiązujący kota i właściciela harmonogram dnia, w którym kot powinien zachować typową dla siebie, pewną dozę niezależności. Pod żadnym pozorem nie można zbytnio spoufalać się z mruczkiem. W przeciwnym razie kot stanie się zbyt mocno zależny od opiekuna. A silne przywiązanie mruczka do opiekuna może okazać się kłopotliwe, zwłaszcza w trudnych, losowych sytuacjach lub przy konieczności wyjazdu i pozostawienia kota bez opiekuna.
Kot jako podróżnik
Poza tym nie wolno zapominać o tym, że koty są drapieżnikami, zwierzętami terytorialnymi. W swoim
życiu kierują się naturalnym instynktem, który podpowiada im silną identyfikację z terytorium, na którym docelowo przebywają. A zatem koty bardzo źle znoszą zmiany miejsca pobytu. Logika podpowiada więc, że niewskazane jest zabieranie mruczka ze sobą na urlop. Kot nie radzi sobie ze stresem. Już samo przebywanie w samochodzie, uliczny zgiełk, podróżowanie są zbyt dużym wyzwaniem dla wrażliwego mruczka. Oczywiście zdarzają się wyjątki. Odnotowano nawet istnienie kotów podróżników, dla których wyprawy w plener, długie podróże i wszelkie wymysły cywilizacyjne są niestraszne. Jednak populacja takich osobników jest niewielka. Na większości mruczków perspektywa wypoczynku w modnym nadmorskim czy górskim kurorcie nie robi wrażenia. Koty te preferują pobyt w domowym zaciszu, w otoczeniu znanych sobie przedmiotów i osób.
Catsitter - zastępczy opiekun
Więcej przeczytasz w KOCICH SPRAWACH Nr 105/106 lipiec/sierpień 2011