Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

MISKA Z WODĄ PEŁNA ATRAKCJI - Tekst Antonina Kondrasiuk


KOCIE SPRAWY Nr 139 – Maj 2014

z cyklu: KTO PYTA NIE BŁĄDZI


Tekst:
Antonina Kondrasiuk, www.zoopsycholog.com,

Agnieszka:
Redakcjo, jestem Waszą nową czytelniczką.Postanowiłam zwrócić się do Was, jako do ekspertów, bo nurtuje mnie ostatnio pewne pytanie. Co oznacza takie zachowanie kota, gdy topi on wciąż swoje zabawki w misce z wodą przeznaczoną dla niego do picia? Czytałam gdzieś, że kot „odkłada” je w ten sposób po skończonej zabawie na miejsce, które jest w miarę bezpieczne i stałe. A miska z wodą do takich właśnie miejsc należy. Jednak w przypadku mojego kota odbywa się to czasem także w trakcie zabawy. Taką mokrą zabawkę nosi później po domu albo po zatopieniu wyjmuje ją i kładzie obok miski. Po co to robi? Byłabym wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.

Antonina Kondrasiuk: Często słyszę o takich zachowaniach od moich klientów – rzeczywiście niektóre koty tak robią. O ile mi wiadomo, nikt poważnie nie analizował tego zachowania, więc można jedynie domniemywać, co ono oznacza. Wyjaśnień może być kilka. Niektórzy na przykład twierdzą, tak jak zasugerowała także Pani, że okolice misek z jedzeniem i piciem to strefa bezpieczna i kot przechowuje tam swoje zdobycze. Inna teoria głosi, że kot lubi zanosić „ofiary polowania” w miejsce, gdzie zwykle jada, ale przecież w naturze koty nie jedzą tam, gdzie piją. Nie wykluczone więc, że Pani kotu chodzi o zmianę „konsystencji” czy zapachu zabawki – mokra jest przecież inna niż sucha, a więc ciekawsza.
Moim zdaniem jest to zatem pomysłowe zachowanie z repertuaru zachowań łowieckich, wzmocnione dodatkowo nudą i brakiem stymulacji u nie wychodzącego domowego kota. Sama woda jest dla wielu kotów bardzo atrakcyjna z powodu swoich właściwości „ożywania” – odbija refleksy świetlne, reaguje na ruch, a nawet wydaje dźwięki. Wrzucanie do wody zabawki w pewien sposób także ją „animuje”, więc tym samym staje się ona dla kota atrakcyjniejsza i całe „polowanie” nabiera nowej  jakości. Takie kocie dziwactwo, choć może być trochę uciążliwe dla człowieka, nie jest oczywiście groźne ani niepokojące. Pozdrawiam.