Konflikt interesów

Z dr Andrzejem Kruszewiczem, dyrektorem warszawskiego ZOO, lekarzem weterynarii i uznanym ornitologiem rozmawia Barbara Sieradzan

 Barbara Sieradzan: Czy ornitolog lubi koty?
Andrzej Kruszewicz: Obserwuję i hoduję ptaki. Uważam, że właściciele kotów, którzy pozwalają swoim pupilom wychodzić nocą, zwłaszcza w porze rozrodu ptaków, robią dużo złego. Koty, które poznałem w zaprzyjaźnionych domach, są miłe, sympatyczne w kontakcie innymi zwierzętami. Wydaje mi się, że najmniej szkody wyrządzają koty rasowe. Są drogie i z tego chociażby powodu niewypuszczane samopas.
Krótko mówiąc: kota w domu u przyjaciół bardzo lubię i cenię sobie jego towarzystwo, natomiast kota w moim ogrodzie sobie nie życzę. Mój ogród jest tak zaplanowany, by w nim dobrze czuły się ptaki dzikie. I kiedy obserwuję rodzinę kosów i nagle kosy znikają, a potem znajduję resztki ich piór, to kota sąsiadów bardzo nie lubię. Bo taka już kocia natura, że poluje zawsze i wszędzie, dla wprawy i przyjemności, niekoniecznie dla zaspokojenia głodu.

Kot też należy do natury i jak tu nie dać mu trochę swobody, jeśli jest taka możliwość?
Pokutują złe nawyki z przeszłości. Na wsi nie było niczym nadzwyczajnym, że gospodarz spuszczał na noc psa z łańcucha, żeby się sam wyżywił. Dziś takie zachowanie jest nie do zaakceptowania. Zmienia się nastawienie do ekologii, zwiększa się świadomość. W Anglii, w Niemczech zlikwidowano problem bezdomności psów i kotów. Wałęsający się w czyimś ogródku obcy kot kwalifi uje się do zabrania przez stosowne służby ekologiczne
.
A może - co robi wiele osób - wypuszczać kota z dzwoneczkiem przy obróżce, który ostrzega ptaki?
Kot jest tak inteligentnym stworzeniem, że potrafi się tak poruszać, by dzwoneczek nie dzwonił. A nawet jak mu się to nie uda, będzie polował na motylki, jaszczurki, żabki. Dorosły ptak zdoła odfrunąć, ale pisklęta w gnieździe już nie. Wybranie jajek z gniazda nie stanowi również problemu. Kot zawsze jest drapieżcą. Ten dzwoneczek to tak dla rozgrzeszenia właściciela. Kot powinien być pod kontrolą wzrokową, najlepiej na smyczy. Nikt z nas przecież nie chce, żeby np. psy polowały na sarny w lesie. Kot bez dozoru to krzywda wyrządzana rodzimej przyrodzie.

Ale czy zwierzęcy instynkt podlega ocenie?
Zależy jak się na to patrzy. Jeśli ktoś będzie zabijał ptaszki przy pomocy wiatrówki, to wiadomo, jak go ocenimy. A jeśli będzie zabijał ptaszki za pomocą kota? Człowiek wyhodował sobie kota domowego ze żbika dla swych własnych, egoistycznych potrzeb, głównie do łapania myszy. A skoro kot domowy to zwierzę domowe, to niech sobie siedzi w domu. Nikt by nie chciał, by krowy biegały po lasach, a w końcu jest to również zwierzę domowe. Zwierzę domowe powinno być pod kontrolą opiekuna. Kropka. A że ciągnie go do natury?

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY  - Nr 107 wrzesień 2011

Re.Pl



Zapraszamy do odwiedzenia nowopowstałego portalu internetowego   www.re.pl
który działa pod hasłem - Odkryj Polskę na nowo.


Magazyn KOCIE SPRAWY został zaproszony do tego portalu jako partner, do tworzenia działu Koty w serwisie Pasje. 

Zapraszamy do odwiedzenia naszego forum KOTY w tym portalu


Wydawnictwo Elawet Sp. z o.o.
Projekt i Wykonanie: MediaConsulting.pl