Tekst Dagmara Mieszkis-Święcikowska Czy można koty nauczyć odpowiednich manier? Jak wychowywać nasze Właściciele kotów często zastanawiają się nad tym, czy mruczka uda im się wyszkolić? Oczywiście, że tak. Kota można nauczyć wielu rzeczy. Oczywiście próbując wykorzystać drzemiący w mruczku potencjał edukacyjny, trzeba wykazać się nie tylko dużą dozą cierpliwości i konsekwencją w działaniu. Należy przede wszystkim uwzględnić różnice osobnicze w zakresie temperamentu i pojętności oraz to, że koty są drapieżnikami, istotami bardzo niezależnymi. Koty mają więc zupełnie odmienny charakter socjalny niż psy. Kot nigdy nie podporządkuje się w pełni swojemu opiekunowi. Zawsze będzie miał coś do powiedzenia. Na szczęście, nie wszystkie koty pozostaną oporne na szkolenie. Większość z nich będzie wykazywała podatność na ludzkie oddziaływanie.
koty? Na pewno mądrze, konsekwentnie, cierpliwie i metodą małych
kroczków. W kotach drzemie dosyć duży potencjał edukacyjny. Trzeba go
tylko umiejętnie wykorzystać.
Wyuczone zachowania
Czymże jest więc szkolenie? Szkolenie to nic innego jak kształtowanie pewnych zachowań u danego osobnika. W przypadku zwierząt zachowania takie są wpajane albo przez tresera (specjalistę), albo przez samego właściciela czworonoga. Z pomocy fachowców korzystają najczęściej właściciele psów. Z kolei opiekunowie kotów zazwyczaj sami podejmują trud szkolenia swoich czworonożnych podopiecznych. Szkolenie zwierząt może przyjmować różne formy. Może być też przeprowadzane w różnych celach. Wiele z wyuczonych zachowań jest dla zwierząt niezbędnych do właściwej koegzystencji z gatunkiem ludzkim. W przypadku kotów warto wymienić tutaj takie umiejętności jak: korzystanie z kuwety, chodzenie na smyczy, przychodzenie na zawołania, przechodzenie przez uchylne drzwiczki, zamontowane w drzwiach wejściowych, umożliwiające mruczkom wejścia i wyjścia do domu, kiedy tylko mają na to ochotę. Poza tym można koty przyuczyć siadania, pozostawania w miejscu, aportowania. Mruczki można nauczyć też wielu sztuczek. Między innymi machania łapką na do widzenia. A zatem w kotach drzemie dosyć duży potencjał edukacyjny. Trzeba go tylko umiejętnie wykorzystać.
Czym skorupka...
Szkolenie kota powinno rozpocząć się od małego. Współpraca z kociętami jest na ogół o wiele łatwiejsza i przyjemniejsza, niż z osobnikami dorosłymi, obarczonymi bagażem doświadczeń życiowych, czasem traumatycznych, i pasmem nawyków, nie zawsze pozytywnych. Na opory szkoleniowe najczęściej natrafia się ze strony osobników o naturze typowo introwertycznej oraz ze strony kotów wolnożyjących. Poza tym nie można oczekiwać od kota nauczenia się, a następnie wykonania przez niego rzeczy niemożliwych. Przede wszystkim chodzi tutaj o pewne zachowania, odruchy, które są sprzeczne z kocią naturą. Nie można też wymuszać na mruczku pewnych zachowań. W przeciwnym razie niewłaściwe obchodzenie się z kotem, zbyt duża ekspansywność ze strony opiekuna może zaszkodzić przyszłym relacjom na płaszczyźnie kot - właściciel. Zwierzę może zacząć unikać opiekuna, zachowywać się wobec właściciela atypowo, a nawet agresywnie. Dlatego, aby uniknąć tego typu scenariusza, należy zawczasu powziąć odpowiednie kroki i opracować właściwe metody szkoleniowe.
Lepsza marchewka niż kij
Najważniejsze jest wytworzenie w kocie przekonania, że pewne zachowania, które on wykonuje lub będzie wykonywał, skutkują samymi przyjemnościami. Kota należy tresować przy użyciu
Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY - Nr 96 październik 2010



