Jak dogadać się z własnym kotem

Tekst lek. wet. Dagmara Mieszkis-Święcikowska
magazyn KOCIE SPRAWY - Nr 89 MARZEC 2010

Koty na różne sposoby informują otoczenie o swojej obecności. Nie chodzi tutaj tylko o ich popisy wokalne, ale przede wszystkim o znaczenie terenu. Potrafią zaznaczać swoją obecność na wiele sposobów. Mogą ocierać się o przedmioty, o właściciela, zostawiając na nich wydzielinę gruczołów zapachowych, zlokalizowanych m.in. w okolicy pyszczka. Mogą też pazurami drapać sprzęty.
Koty drapiąc zostawiają trwałe ślady na powierzchni różnych mebli, dodatkowo wzbogacone wonią molekuł zapachowych, pochodzących z gruczołów zlokalizowanych między opuszkami łapek. Jednak najczęściej koty znaczą teren poprzez pozostawianie śladów zapachowych w postaci moczu. Skrajną formą manifestacji swojej obecności może być celowe zostawianie niezagrzebanych odchodów, a dokładniej kału, przy granicach terytorium. Robią to najczęściej kocury. Ma to na celu wzmocnienie pozycji znaczącego kocura nad innymi samcami na danym terenie.

Przejawiane przez koty ostrzykiwanie moczem uważane jest przez człowieka za zachowanie typowo aspołeczne. Właściciele kotów za wszelką cenę próbują walczyć z tym negatywnym, według nich, kocim nawykiem. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że nie tylko koty zostawiają swoje ślady zapachowe. Czynią to wszystkie gatunki zwierząt, i to zarówno tych udomowionych, jak i dziko żyjących. Dla wszystkich zwierząt znaczenie terenu jest zachowaniem typowym, naturalnym, a zapach jest bardzo ważną, niezawodną formą komunikacji.

Można powiedzieć, że koty umiejętność zostawiania informacji zapachowych opanowały do perfekcji. Umiejętnie oddzieliły od siebie czynności: wypróżniania się i znaczenia terenu. Informację zapachową pozostawiają zawsze w widocznym miejscu, nanosząc ją na pionową powierzchnię. Opryskując moczem daną powierzchnię, koty stoją z wygiętym grzbietem i uniesionym w górę ogonem. Temu rytuałowi towarzyszy zazwyczaj drżenie ogona i tupanie w miejscu. Jednorazowo przez mruczka zostaje wystrzelone około jednego mililitra cuchnącej wydzieliny.

Znaczenie terenu występuje u wszystkich kotów. Wchodzące w okres dojrzewania mruczki zaczynają zostawiać swoje ślady zapachowe. Znaczyć mogą zarówno samce, jak i samice, koty dorosłe, jak i seniorzy. Oczywiście zdecydowanie częściej znaczą swój teren koty swobodnie wychodzące, przebywające na zewnątrz lub żyjące w większych kocich skupiskach. Przodują w tym niekastrowane kocury. I nie chodzi tutaj tylko o częstotliwość znaczenia terenu, ale i o intensywność pozostawianego zapachu. Woń kociej uryny jest bardzo specyficzna, intensywna. Utrzymuje się przez dłuższy czas, dwa lub trzy tygodnie, a do tego trudno jest ją zneutralizować. Dla naszego organu powonienia zapach ten jest aromatem nieprzyjemnym, drażniącym, niepożądanym.

Poza niekastrowanymi kocurami znaczyć mogą samice, zwłaszcza te będące w rui. W ten sposób informują samce o swojej gotowości do rozrodu i przywołują je do siebie. Ten koci rytuał pozostawiania „wonnego biletu informacyjnego" może występować także u osobników kastrowanych lub sterylizowanych. Oczywiście będą to raczej sporadyczne przypadki. Poza tym woń nie będzie już tak intensywna jak w przypadku niekastrowanych kocurów, ponieważ organizm kastrata wytwarza zaledwie śladowe ilości hormonów płciowych.

Koty nie pozostawiają „biletu zapachowego" tylko po to, aby ustalać granice swojego terytorium czy przekazywać istotne informacje innym osobnikom. Opryskują swoje terytorium także wtedy, gdy odczuwają niepewność, brakuje im poczucia bezpieczeństwa, czują się zagrożone. Koty przybyłe do nowego domu mogą też przejawiać ten koci rytuał. W zaistniałej sytuacji ostrzykiwanie przedmiotów pozwala im na zaznaczenie swojej obecności w nowym lokum, zidentyfikowanie się z otoczeniem, przyspieszenie procesu adaptacji do nowych warunków. W domowym zaciszu koty najchętniej znaczą drzwi, zasłony, oparcia foteli, nogi stołu, ściany. Na szczęście jest to zachowanie przejściowe, które mija, gdy koty odnajdą się w nowej dla siebie rzeczywistości.

Inne problemy natury emocjonalnej także mogą dać się kotu we znaki i sprzyjać występowaniu zjawiska spryskiwania moczem. Mam tu na myśli wszelkie zmiany zachodzące nie tylko w życiu kota, ale i w życiu pozostałych domowników w otoczeniu, mające dla kota negatywne zabarwienie. Poza tym właściciel może sam sprowokować kota do znaczenia terenu, przynosząc na swoich ubraniach, a zwłaszcza na podeszwach butów, nieznane pupilowi „aromaty z miasta". Wówczas zdezorientowany kot, nie radząc sobie z istniejącymi problemami, zaczyna załatwiać swoje potrzeby poza kuwetą, próbując w ten sposób zwrócić na siebie uwagę opiekuna. Kot może również zacząć intensywnie znaczyć teren, co ma pomóc mu na nowo odbudować swoją pewność siebie i pozwolić odzyskać przewagę na terytorium.

Znaczenie terenu mające miejsce w domowym zaciszu bywa uciążliwe dla pozostałych domowników. Poza tym strzykanie może być trudne do opanowania, zwalczenia. Przecież znaczenie terenu jest dla kotów zupełnie naturalnym zachowaniem. A jeżeli przejdzie w nawyk, utrwali się, to zwalczenie go może być trudne, mozolne i bardzo czasochłonne. A zatem lepiej zawczasu zapobiegać manifestacji zapachowej, niż potem z nią walczyć.


Twój kot znacząc teren przekazuje ci ważną informację:


Witaj, chciałbym się przedstawić..." - w ten sposób kot próbuje zdobyć aprobatę wśród pozostałych kotów, przebywających w pobliżu. To pewnego rodzaju cv umieszczone w wonnym biuletynie informacyjnym. Czytając je, inne koty zdobywają informację na temat kota, który zostawił swój ślad. Wiedzą, czy jest osobnikiem młodym, aktywnym, zdrowym, chorym, samcem, samicą itp.


„Zaznaczam, że to terytorium należy do mnie" - kot zwraca uwagę innym osobnikom, że jest to jego terytorium, i nie zawaha się zaatakować i bronić swojego rewiru, jeśli zostanie sprowokowany.


„Jestem sexy" - takie kocie grafitti pozostawiają kotki będące w rui. Obwieszczają potencjalnym kandydatom na ojca swoją gotowość do rozrodu oraz to, w jakim są etapie rui

Re.Pl



Zapraszamy do odwiedzenia nowopowstałego portalu internetowego   www.re.pl
który działa pod hasłem - Odkryj Polskę na nowo.


Magazyn KOCIE SPRAWY został zaproszony do tego portalu jako partner, do tworzenia działu Koty w serwisie Pasje. 

Zapraszamy do odwiedzenia naszego forum KOTY w tym portalu


Wydawnictwo Elawet Sp. z o.o.
Projekt i Wykonanie: MediaConsulting.pl