Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

CENTAURUS W POTRZEBIE - cały tekst

KOCIE SPRAWY NR 126 – KWIECIEŃ 2013

Tekst: Olga Mikut

Fundacja Centaurus to ogólnopolska organizacja pożytku publicznego, która działa od 2006 roku. Jej działania skoncentrowane są głównie wokół koni, z uwagi na szczególnie tragiczną sytuację tych zwierząt w Polsce. Do tej pory dzięki poświęceniu pracowników i wolontariuszy udało się ocalić około 500 z nich. Pod skrzydła Centaurusa trafiły też inne niechciane zwierzęta, jak kozy, osły, owce, psy oraz koty. Wykupione lub przejęte przez Fundację zdrowe zwierzęta przekazywane są do adopcji nowym opiekunom.

O Precelku można powiedzieć, że ma wielkie szczęście w życiu. Kiedy po wypadku samochodowym trafił do weterynarza, ten nie dawał zwierzęciu większych szans. Kot miał pogruchotaną szczękę, urwany język, stracił też oko. Jednak działacze Fundacji Centaurus nawet przez chwilę nie stracili nadziei i walczyli o życie kotka. Tę walkę wygrali.

Najpierw Precelek przeszedł zabieg amputacji chorego oka. Zajęto się też jego pokiereszowanym językiem. Kot był karmiony sondą żołądkową. Potem przyszedł czas na rehabilitację – aby przywrócić funkcje przewodu pokarmowego, zwierzę karmione było co dwie godziny. Determinacja i upór troskliwych opiekunów przyniosły efekty – dzisiaj Precelek uczy się samodzielnie pić, łapki myje pyszczkiem zamoczonym w miseczce. Jednak inwalidą pozostanie już na zawsze.– Fakt, że Precelek nie jest w pełni sprawny, nie znaczy, że nie zasługuje na to, by żyć – mówi pani Karolina, tymczasowa opiekunka kotka.– Wręcz przeciwnie, po tym wszystkim co przeszedł, powinien mieć jeszcze więcej miłości – podkreśla.

Tej miłości Precelek otrzymuje bardzo dużo. Dzięki działaczom Fundacji Centaurus kotek ma wirtualnych opiekunów, którzy pokrywają koszty leczenia i utrzymania. Informowani są na bieżąco o stanie zdrowia Precelka, otrzymują zdjęcia zwierzaka. Adopcja wirtualna to jedna z form pomocy zwierzętom uratowanym przez Centaurusa. 
 
Pożar i szczęście w nieszczęściu
W 2012 roku dzięki jednoprocentowemu odpisowi od podatku, Fundacji Centaurus udało się w końcu kupić własny ośrodek. W starym folwarku w Szczedrzykowicach na Dolnym Śląsku schronienie znalazło 150 koni, koty, psy, kozy, owce i osiołki. Stan techniczny budynków wymagał gruntownego remontu, na który zabrakło środków.
– Małymi kroczkami dostosowaliśmy budynki inwentarskie do potrzeb koni – opowiada Agnieszka Spionek, wolontariuszka z Fundacji. – Priorytetem było dla nas postawienie 150 boksów i to udało się zrobić przed końcem roku – dodaje.
W pracach pomagali wolontariusze z całej Polski.
N
a mocy umowy podpisanej z Zakładem Karnym nr 2 we Wrocławiu pomagali osadzeni, którzy 5 dni w tygodniu przejeżdżali 100 km do Szczedrzykowic. Zawsze mogli liczyć na gorącą kawę i herbatę, i oczywiście na ciepły, solidny obiad gotowany na kuchni polowej.
– Do pałacu wprowadziliśmy się w październiku. Nie było luksusów – wspomina Jan Simiński, stajenny. – Było zimno i wilgotno, ale nasza radość ze znalezienia się wreszcie na swoim sprawiała,
że nie brakowało nam energii do pracy. Siedem dni w tygodniu, po kilkanaście godzin dziennie
budowaliśmy boksy dla koni, ogradzaliśmy padoki, wszystko dla centaurusowskich zwierząt.
Niestety, nie było nam dane długo cieszyć się z naszego własnego skrawka ziemi – zawiesza głos Janek.
Niedawno, 30 grudnia 2012 roku w jednym budynku mieszkalno-biurowego ośrodka – XIX-wiecznego pałacu, którego stan techniczny pozostawiał wiele do życzenia, wybuchł pożar. Spłonął dach i najwyższe kondygnacje. W akcji ratunkowej brało udział 16 jednostek straży pożarnej. Pracownicy i wolontariusze w ciągu paru godzin stracili wszystko. Ogień i woda nie oszczędziły magazynu leków, sprzętu elektronicznego, dokumentów. Żywioł rozprzestrzeniał się tak szybko, że nikt nie był w stanie wejść do budynku po trzy psiaki, które zostały w środku.
Suczki – Lusia, Roxy i Lalunia nie przeżyły tragedii.
Trudno oszacować, ile pieniędzy potrzeba teraz na remont – mówi Agnieszka Spionek. – Sam dach będzie nas kosztować około 500 tys. zł.
Do tego należy doliczyć koszty związane z wymianą instalacji elektrycznej, zakup pieca, wreszcie odbudowę i remont najwyższych kondygnacji, gdzie mieściły się pokoje dla pracowników i wolontariuszy, biura. A pomyśleć, że w Nowy Rok wchodziliśmy z wielkimi planami, miała powstać nawet miniklinika dla naszych zwierzaków, we współpracy z lekarzem weterynarii Krzysztofem Kmiecikiem, który od lat, również tutaj, otacza nasze konie opieką – wspomina Agnieszka.


Na pomoc pogorzelcom
Pomoc po pożarze przyszła natychmiast. Jako pierwsi, w tym samym dniu, pogorzelcom pomogli mieszkańcy Szczedrzykowic. Przynieśli koce i gorące napoje. Już na drugi dzień dotarły pierwsze transporty z darami – odzieżą, pościelą,
materacami, karmą dla psów i kotów. Znajomi i nieznajomi dowozili żywność, leki, opatrunki, wodę utlenioną, naczynia plastikowe. Urywały się telefony. Mimo zimna i wilgoci, żaden z pracowników i wolontariuszy nie chciał opuścić pałacu. Spali w kurtkach po parę godzin dziennie na podłodze w kuchni. Dzisiaj jest już tylko lepiej.
W budynku jest woda i prąd. Górę pałacu udało się zabezpieczyć tak, że ani śnieg, ani deszcz nie padają do środka. Poprawiły się też nastroje. Mimo zmęczenia, coraz częściej słychać śmiech.

– Nawet przez chwilę nie pomyślałam, że to koniec – mówi Agnieszka.
– Oczywiście były chwile zwątpienia, ale wystarczyło, żebym zamieniła parę słów z prezes Fundacji Centaurus Ewą Mastyk i wszystkie czarne myśli od razu znikały.
Doskonałym dowodem na to, że Centaurus mimo tragedii nadal funkcjonuje, jest fakt, że od czasu pożaru działacze tej organizacji uratowali już pięć koni.

Konie i dzieci w Centaurusie
Fundacja Centaurus angażuje się w projekty przeciwdziałające wykluczeniu społecznemu dzieci i młodzieży. Współpracuje z fundacjami spełniającymi marzenia dzieci nieuleczalnie chorych, gminami i Ochotniczymi Hufcami Pracy. Wiele koni z Centaurusa trafiło nieodpłatnie do ośrodków hipoterapeutycznych w Polsce. Za swoje działania Centaurus został nagrodzony Złotym Liściem Radia Zachód i tytułem Homini Bono.

Kupuj i pomagaj

Założony przez Fundację Centaurus sklep zoologiczny „Pod Papugami” oferuje szeroką gamę karm, przysmaków, suplementów i akcesoriów dla koni, psów, kotów, gryzoni, ptaków oraz innych gatunków zwierząt. Całkowity zysk ze sprzedaży przekazywany jest na bieżącą działalność Fundacji.


Aukcja  charytatywna
W akcję pomocy na rzecz odbudowy zniszczonego budynku ośrodka rehabilitacyjnego Fundacji Centaurus zaangażowali się artyści, dla których los braci mniejszych nie jest obojętny. Maria Czubaszek, Maryla Rodowicz, Majka Jeżowska, Jan Nowicki, Marek Siudym przekazali przedmioty na prowadzoną od marca aukcję charytatywną na rzecz odbudowy pałacu.
W pomoc zaangażowały się również zakłady karne, które przekazują rękodzieła wykonane przez skazanych.

Pracownicy i wolontariusze Fundacji Centaurus
bardzo liczą na jeden mały wielki procent dla zwierząt
przebywających pod ich opieką.



Fundacja Centaurus
ul. Borelowskiego 53/2
51-678 Wrocław
KRS 0000257551
Konto zbiórkowe: PKO BP 56 1020 5226 0000 6002 0382 1840
Konto statutowe: PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
www.centaurus.org.pl

tel. +48518569487 oraz +48518569488





Na pomoc




Warszawa
- Pełnomocnik ds. zwierząt (0 22) 595-32-01
- Straż Miejska (interwencje w sprawie zwierząt) 986, (0 22) 647-37-00
- Społeczny Punkt Informacji o zagubionych i znalezionych zwierzętach (0 22) 839-64-80
  (codziennie 900-   1000), (0 22) 844-70-06 (1800-1900)
- Straż dla zwierząt (0-22) 353 50 60

 
Wrocław
- Pogotowie dla zwierząt 0-501-334-268
- Straż Miejska (interwencje w sprawie zwierząt) 986, (0 71)322-56-92
 
Katowice
- Straż Miejska (Interwencje w sprawie zwierząt) 986, (0 32)253-82-75