Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KS 143 - WRZESIEŃ 2014

Spisała Joanna Müller


Kocie języczki

– Ja to stawiam przecinek, kiedy biorę
oddech – wyrażała Jagoda swe myśli
swobodne.
– Już tak wymyślają, że niechże
ich szczury! – humor miała wisielczy, bo
czas był ponury – powrót
po wakacjach,dalsza biurokracja,
meiling, sreiling,
telefon, oddech
albo spacja.

– A gdy się czknie lub niechcący
głośno się odbije? – podjudziłem
niebogę myśląc: już nie żyję...
To wtedy przecinek w innym
miejscu staje. I już twoja teoria
przystawać przestaje
do rzeczywistości…
podsypałem szczyptę Felkowej
mądrości.

– Nie mówię o pijakach! Ale
o Bralczykach, którzy używają
polskiego języka. Mogliby
ustępstwa robić na rzecz ludzi.
Upraszczać, nie utrudniać. To mój
sprzeciw budzi! Przecież
„w dwutysięcznym
czternastym” brzmi
pięknie. „Dwa tysiące
czternasty” nie brzmi tak
ponętnie. Tak będę
mówiła, jak mi się
ułoży. Już nie jestem
spolegliwa, im
starsza, tym gorzej.

– „Spolegliwa”, to
znaczy co innego
raczej – rzekłem
z satysfakcją, jako
żem łajdaczek.
Ale można już
gadać z ciut
większą
swobodą. Cała
Polska tak gada, moja Ty Jagodo.
Więc masz rację, jak zwykle. Jak
zwykle masz rację. Do dziury
mysiej wysłać trzeba biurokrację,
zwłaszcza językową, daję swoje
słowo, by się język nie zakocił, by
nam w gębie nikt nie knocił.
Niechaj żyje wolność, wolność
i swoboda, w gębie i w pisaniu,
tylko Miodków szkoda...

Felek, Wasz poeta
– czknięcie
i przecinek, myślnik… wierszokleta