Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KS 134-135 - GRUDZIEŃ 2013/STYCZEŃ 2014

Spisała: Joanna Müller

Ostatnio Wam, Kociarze, o żabie
pisałem. Chyba ją w ten sposób z bagna wywołałem! Szła
do pracy niedawno senna redaktorka. Patrzy, leży gołąb.
Nie! Kawałek worka. Nie! Worek ma ogon, cały jest
zmoknięty. Jego wzrok przeszywa i aż wbija w pięty. – To
kot jest, do stu szczurów, kot
leży na trawie! Ratunku, kot za kotem, gdziekolwiek
się zjawię! Już spokojnie do pracy pojechać
nie mogę. Kto mi tego kota podrzucił pod nogę?
Mania prześladowcza... chyba mnie wciąż śledzą,
podrzucają koty, gdzie pracuję – wiedzą... Toć
w domu mam już cztery, jeden na tymczasie, i pies
upierdliwiec, co do łóżka pcha się – biadoliła blada,
całkiem załamana, na szczęście półsenna, jak to
zwykle z rana. –
Pensja to na botoks mi nie starcza prawie. Muszę
jeszcze myśleć o psiej, kociej strawie... Wyskoczę
przez okno! Dobrze, że to parter. Życie w tej obo -
rze pięć kłaków jest warte. Zaklęła i podniosła tę
żabę z trawnika. Zawinęła w sweter, by nie mogła
fikać. I tak przyjechała do nas do redakcji. Weszła
z żabokotem w dużej desperacji. – Znalazłam dziś
w trawie taką oto żabę – oznajmiła, udając zimną,
twardą babę. – Zróbcie z nią coś, proszę, niech mi
z oczu zniknie, nim mi znów odbije, nim mi serce
piknie. Szybko! Ogłaszajmy! Nie można z tym
zwlekać! Koty są jak nałóg.
Jest na sali lekarz?!
Cud się stał, bo dały takie
ogłoszenie, że w ciągu godziny przybyło zbawienie!
Jedna pani szukała kociaka
małego dla swojej mamusi.
I nim z bicza strzelił, już
była po niego. Daliśmy jej
kota, magazyn, z logo siat-
kę, i kontener w pożyczce, zerkając ukradkiem,
czy się nie rozmyśli. – Ten kot jest wyjątkowy, lep-
szy się nie wyśni. Mama będzie rada, Felek ją
pozdrawia i do kolan pada...
Ufff. Pozamiatane. Wypchnąłem sierściucha.
Chwilo trwaj całą wieczność, szczęście ze mnie
bucha!
Teraz do Wigilii trzeba się szykować. Jak co roku
ciut skrapianej (oczywiście nie zawianej). Ponoć
ludzie się spierają: pić czy nie pić wigilijnie? Lecz
kociarze trochę mogą, tak wśród kotów, familijnie.
Wtedy wszak się lepiej gada i zastępczy temat zni-
ka – znacznie mniej nas męczą wtedy, atmosfera
nie jest dzika. A kto się zachwieje trochę, Felek mu
dotrzyma kroku. Najlepszego Wam na Święta
i barrrdzo Kociego Roku!

Felicjan Wspaniały