Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

TYLE ŁAP DO KOCHANIA!

Z Andrzejem Rybińskim, muzykiem, gitarzystą, kompozytorem i wykonawcą przeboju „Nie liczę godzin i lat”, człowiekiem kochającym zwierzęta, rozmawia Katarzyna Pielak.

 Katarzyna Pielak: Kto rządzi w domu Andrzeja Rybińskiego?
Andrzej Rybiński:
Oczywiście koty! Do tej pory było ich pięć – dwa persy, dwa półpersy i jeden zwykły dachowiec, urodzony już tutaj, w naszym domu pod Warszawą w okolicach Puszczy Kampinoskiej.
Dwa z nich odeszły na takie ludzkie choroby – jeden miał zator, sparaliżowało mu łapkę i mimo interwencji lekarza już nic nie dało się zrobić. Drugi miał poważne komplikacje z wątrobą. Karmimy koty, jak to się mówi, zgodnie ze sztuką karmienia, na ogół dostają suchą specjalistyczną karmę. Ale wiadomo, że jest to wieś i kot zawsze może sobie coś upolować. Jednego kota, Niutka, straciliśmy, ponieważ prawdopodobnie zjadł otrutą myszkę.
Był to czarny przepiękny mruczek i chyba dlatego mamy sentyment do czarnych kotów.

To dobrze, że nie wierzy Pan w zabobony.
No pewnie, że nie! Spluwanie trzy razy przez lewe ramię, jak kot przebiegnie drogę… Cuda, wianki!
Koty są zbyt przyjazne.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 143 – Wrzesień 2014