Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOCI ŚWIAT ZESPOŁU KAT

Z Piotrem Luczykiem, kompozytorem, gitarzystą i założycielem grupy KAT, laureatem wielu nagród, twórcą festiwali, a także wielkim miłośnikiem kotów, rozmawia Joanna Müller.
Zdjęcie:
Z archiwum Piotra Luczyka

Joanna Müller: Jak to się stało, że w Twoim życiu pojawił się kot?
Piotr Luczyk
: Koty do domu przynosiła właściwie moja żona. Pierwszego czarnego kotka znalezionego na podwórku przyniosła chyba w 1995 roku.

 Nie buntowałeś się?
Koty zawsze mi się podobały, choć są trochę niedostępne. Ale wtedy jeszcze traktowałem obecność kota w domu jako sytuację przejściową. Po latach się to zmieniło.

Jak wyglądał początek Waszego życia z kotem pod wspólnym dachem?
Pierwszy kot był z nami krótko. Po kilku miesiącach jechaliśmy na wakacje i zostawiliśmy go pod opieką znajomemu. Ten niestety całkowicie zaniedbał zwierzaka. Kiedy wróciliśmy po dwóch tygodniach, kot się na nas rzucił. Wbił swoje zęby w żonę i nie chciał puścić. Bez zastanowienia wyrzuciłem kota na podwórko, a ten uciekł. Tak naprawdę nie wiedziałem, co mam zrobić. Może postąpiłem źle, ale stało się. Później mieliśmy z kotami przerwę. Po kilku latach pojawił się u nas pies. Córka była z żoną na wystawie psów i wyprosiła jednego szczeniaka. Zapłaciła za niego z własnych oszczędności. Tak pojawił się w domu czarny sznaucer miniatura.


(...)



Opowieść Adama „Harrisa” Jasińskiego, basisty zespołu KAT, o jego życiu z kotami
Zdjęcie: Z archiwum Adama „Harrisa” Jasińskiego


 Moją kompletną szajbą poza muzyką są koty, a właściwie jedna kotka o imieniu Vivjen (Vivi). Urodziła się niemal na moich rękach i jest najważniejszą osobą w domu – dopiero potem jest syn, żona itd. W zasadzie nie mówię o niej „kot”, a „członek rodziny”. Ta pięcioipółletnia kocica była świadkiem romansów, rozwodów, przeprowadzek, kolejnych nagrywanych płyt. Czasem sobie myślę, że dobrze, że Vivjen nie umie mówić. Zbyt wiele miałaby do opowiadania.

Dobrze wiem, że dla każdego opiekuna jego kot jest tym naj – najważniejszym, najpiękniejszym, najmądrzejszym, ale w tym przypadku naprawdę tak jest... W końcu wychowywałem ją od momentu, kiedy przyszła na świat. Była najsłabszym kotem z miotu i proszę sobie wyobrazić, jak bardzo musiałem interweniować w tych momentach, gdy jako ostatnia załapywała się na resztkę pokarmu matki! Wziąłem nawet urlop, by zajmować się kotami, a głównie tą najmniejszą „sierotką”. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to całkiem normalne zachowanie, ale powiem tak: gdybym był normalny, zostałbym bankierem, a nie ganiał przez 25 lat po scenie z gitarą, więc wszelakiego rodzaju odskoki od ogólnie przyjętych zachowań społecznych są w zasadzie moją codziennością.

(...)

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 141-142 LipiecSierpień 2014
Powrót do: Czytelnia


 Wywiady z opiekunami kotów 
- artykuły z
KOCICH SPRAW




Ze znanymi kociarzami rozmawiały:
Andżelika Piechowiak, Barbara Kubicka, Magdalena Bielicka, Katarzyna Pielak, Joanna Müller

KS 4(35)2005 – rozmowa z Korą Jackowską

   PRZYCHODZI LEW DO CZŁOWIEKA
rozmowa z Korą Jackowską […]

PAN Z ŁASICZKĄ – wywiad z Danielem Bloomem

    Rozmowa z Danielem Bloomem  […]