Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

DŁUG NIE DO SPŁACENIA – Wywiad z Grzegorzem Kupczykiem


Z Grzegorzem Kupczykiem, muzykiem, wokalistą zespołu Turbo o mocnym heavymetalowym i hardrockowym brzmieniu, który ma na swoim koncie m.in. taki hit jak „Dorosłe dzieci", artystą wielokrotnie nagradzanym i wyróżnianym za swoją twórczość rozmawia Katarzyna Pielak.

 Od jak dawna w Pana życiu obecne są koty?

Już od dziecka! Pierwszy kotek, z którym wolno mi było spać, trafił do mnie na wakacjach, gdy miałem może z sześć lat. Pamiętam, że był maleńki i cały biały.
Ale kocham wszystkie zwierzęta. Uważam, że my jako ludzie mamy wobec nich ogromny dług, którego nie jesteśmy w stanie spłacić.

Jednak za swoich towarzyszy wybrał Pan koty, a nie na przykład psy.
Kot przede wszystkim od zawsze kojarzył mi się ze spokojem i ciepłem. To osobowość z wielką inteligencją, tajemnicą i niezależnością. Chodzi w domu swoimi drogami i wcale nie jest, jak niektórzy uważają, fałszywy. On właśnie jest szczery.
Nie kupisz go nawet najbardziej ukochanym jedzeniem. Jak cię nie lubi, to choćbyś stawał na głowie... i tak cię pogoni. Ale jeżeli kocha, to bez reszty.
Właśnie dlatego postanowiłem, że kot musi być w moim domu. To tak bliskie mi jestestwo. To spokój i cisza. Radość, ciepło. Jego mruczenie daje nieopisany relaks. Mogą zrozumieć to tylko ludzie, którzy mają w domu koty.

Z jakim to kotem miał Pan zatem przyjemność zamieszkać?
Przez wiele lat miałem nawet w domu dwa koty.
Niestety mój przyjaciel Ramzes odszedł w tym roku w wieku 13 lat. To bardzo smutne przeżycie.
Byliśmy z nim bardzo związani. Zagościł u nas jeszcze jako maleńki, ślepy kotek. Matka zostawiła go przy przenoszeniu małych w inne miejsce, ponieważ był chory - miał koci katar. Sami wykarmiliśmy go smoczkiem.
Pierwszy mój kot, panienka Nefi (imię od pięknej Nefretete), żyła 12 lat. To była absolutnie wyjątkowa kotka. Legendy o jej inteligencji nadal krążą wśród moich znajomych. Miała niesamowite, diabelskie zielone oczy, maleńką plamkę nad noskiem, a na uszkach wysokie pędzelki. To był dachowiec - podobnie jak i te późniejsze.
Nefi kochała tylko naszą trójkę domowników. Bardzo lubiła bawić się z moim poprzednim kotem, Kolakiem. Niestety nie dane jej było długo cieszyć się tą przyjaźnią. Koluś - Dziadek, jak go nazywamy, był już bardzo stary i niedługo później odszedł. Teraz mieszka z nami 16-letnia Finka (imię to kalambur od imienia Nefi), także dachowiec. Wygląda czasem przez swoją kryzę jak pies rasy collie.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 158-159 - GRUDZIEŃ 2015/STYCZEŃ 2016


Pamięta Pan kolejne swoje „dokocenia"?
Oczywiście! Nefi pierwszego dnia zwymiotowała ze strachu... albo ze względu na upał. Był to bardzo duszny dzień. Następnie schowała się za zasłoną w pokoju. Musiałem ją wyciągnąć, aby umyć stworka. Była tak maleńka, że mieściła się w dłoni. Potem było już z górki. Wszyscy ją uwielbiali i zawładnęła naszymi sercami, pokochała ją nawet moja mama.

Finka z kolei, to taka troszkę kocia oferma. Zawsze musiała coś sobie zrobić. Kiedyś spadła z wielkim hukiem z parapetu okna na podłogę i dostała wstrząsu mózgu. Wszystko skończyło się dobrze, ale rehabilitacja trwała dosyć długo.
Natomiast Ramzes od samego początku uwielbiał spać z nami w łóżku.


Powrót do: Czytelnia


 Wywiady z opiekunami kotów 
- artykuły z
KOCICH SPRAW




Ze znanymi kociarzami rozmawiały:
Andżelika Piechowiak, Barbara Kubicka, Magdalena Bielicka, Katarzyna Pielak, Joanna Müller

PAN Z ŁASICZKĄ – wywiad z Danielem Bloomem

    Rozmowa z Danielem Bloomem  […]

KOT NA PLAKACIE – wywiad z Ryszardem Kają

  Rozmowa z Ryszardem Kają […]

KOCIE OKO – WYWIAD Z RED LIPSTICK MONSTER – Ewą Grzelakowską-Kostoglu

   Wywiad z Red Lipstick Monster - Ewą Grzelakowską-Kostoglu […]