Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

BILET DO SZCZĘŚCIA

Katarzyna Pielak: Czy ta przepięknej urody koteczka jest pierwszym czworonogiem w Pani życiu?
Maria Maj:
Nigdy wcześniej nie miałam kota. Miałam za to dwa psy. I choć skrycie o kocie marzyłam, to brakowało mi na niego odwagi. Dopiero moja przyjaciółka Ewa, która ma cztery koty, nauczyła mnie i nadal ich uczy. Początkowo, gdy opowiadała mi jakąś kocią historię, myślałam, że konfabuluje i upiększa. Nawet zachęcałam ją, żeby zaczęła pisać kocie historyjki, bo tak pięknie je opowiadała. Później sama tego doświadczyłam i przekonałam się, że te zwierzęta naprawdę mają swoją osobowość i czasem zachowują się wręcz nieprzewidywalnie. A te wszystkie historie, które opowiadała Ewa, są prawdziwe.

 W jaki sposób udało się jej przekonać Panią do sięgnięcia po kocie szczęście?
Ona wszystkich do tego zachęca. Ale ja najpierw bacznie poobserwowałam koty, a dopiero z czasem zaczęłam je poznawać i coraz bardziej lubić.
Dziwne jest to, że wcześniej wszystkie koty omijały mnie z daleka, to znaczy – żaden z futrzaków moich znajomych, a większość z nich je ma, nie zaczepiał mnie i na mnie nie reagował. Jednak kiedy zaczęłam się nimi interesować, pieścić je i przemawiać do nich, to one również zaczęły mnie bardziej akceptować.
Teraz wiem, że kot jest istotą niezwykłą. Gdyby w dodatku jeszcze mówił… Nigdy nie przypuszczałam, że można nawiązać tak niezwykły kontakt z tym stworzeniem.


Czyli kiedy zapadła decyzja?
Długo jej nie podejmowałam. Cały czas nie miałam odwagi. Często podróżuję, więc zastanawiałam się, co ja z tym kotem zrobię, gdy będę musiała wyjechać, że przecież nie mogę się tak ograniczać. Moja druga przyjaciółka, Blanka, zamiłowana kociara, w końcu nie wytrzymała: Mario... ty tak czekasz na tej stacji, a te pociągi tak mijają i mijają… Kup w końcu ten bilet! Po prostu kup bilet!
Jakoś to mnie zdopingowało i postanowiłam zaadoptować kota. Tym bardziej że właśnie w tym czasie przyszły na świat małe. Wśród nich Wandzia, która urodziła się pod koniec sierpnia w górach, przy samej słowackiej granicy. Jak przystało na prawdziwą góralkę, jest bardzo ostrą kotką. Zauroczyła mnie, gdy taka maleńka weszła mi na kolana.
I tak oto jest. Jesteśmy razem od 2 grudnia 2013 r.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 151 – MAJ 2015
Powrót do: Czytelnia


 Wywiady z opiekunami kotów 
- artykuły z
KOCICH SPRAW




Ze znanymi kociarzami rozmawiały:
Andżelika Piechowiak, Barbara Kubicka, Magdalena Bielicka, Katarzyna Pielak, Joanna Müller

KS 4(35)2005 – rozmowa z Korą Jackowską

   PRZYCHODZI LEW DO CZŁOWIEKA
rozmowa z Korą Jackowską […]

PAN Z ŁASICZKĄ – wywiad z Danielem Bloomem

    Rozmowa z Danielem Bloomem  […]