Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

SOMALIJCZYK

OD ABISYŃCZYKA DO SOMALIJCZYKA

Tekst:
Justyna Jarek,
LWI PYSZCZEK*PL (LWIPYSZCZEK.WEEBLY.COM)

Zdjęcia: Roman Jarek

Historia rasy
W połowie ubiegłego wieku w hodowlach kotów abisyńskich zaczęły pojawiać się kocięta z dłuższym włosem, zupełnie nietypowym dla tej rasy. Informacja o tych przypadkach była ukrywana. Hodowcy eliminowali „odmieńców” ze swoich hodowli, bojąc się utraty prestiżu, a przyczyna narodzin kotów z tą cechą ciągle pozostawała nieznana. Snuto przypuszczenia, że być może była wynikiem samoistnej mutacji albo efektem przypadkowych kojarzeń z przedstawicielami ras o długim włosie, do których doszło w pierwszym okresie hodowli kotów abisyńskich, a być może odpowiedzialny za dłuższy włos gen zawsze obecny był w populacji abisyńczyków.
Z czasem jednak dostrzeżono i doceniono piękno długiego włosa i rozpoczęto osobne hodowle tych kotów.

 Początkowo nową odmianę można było spotkać w Australii i Nowej Zelandii. Jednak dopiero kanadyjska hodowczyni, Mary Mailing, w 1963 roku oficjalnie zaprezentowała długowłosego abisyńczyka. Jednego z jej kotów kupił nawet jeden z sędziów, Ken McGill. Niedługo potem z doświadczeń Mary skorzystali hodowcy – Evelyn Mague i Don Richings.
Evelin Mague, zauroczona wyglądem kotów, rozpoczęła własną hodowlę i nawet nadała nowej odmianie nazwę „koty somalijskie”. Przy wyborze nazwy rasy nawiązała do pokrewieństwa kotów o dłuższym włosie z kotem abisyńskim – Somalia jest bowiem krajem sąsiadującym z Abisynią (dawna nazwa Etiopii).
Rasę kotów somalijskich oficjalnie uznano dopiero w 1979 roku. Szybko zyskała popularność w całej Europie.
Prawdopodobnie koty somalijskie cieszą się obecnie większym zainteresowaniem niż ich abisyńscy przodkowie.

Miłość od kociego wejrzenia
W kotach somalijskich zakochałam się kilkanaście lat temu. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, choć obiekt westchnień stanowiło tylko zdjęcie w albumie kocich ras. Na swojego somalijczyka musiałam długo czekać. Po pierwsze – w Polsce była to wówczas rasa nieobecna, po drugie – w naszym małym mieszkaniu rezydowały już dwa dachowce oraz pies. Jednak warto było czekać.
Elza pojawiła się w naszym domu jako pierwszy somalijczyk.
Imię otrzymała na cześć słynnej lwicy z opowieści Adamsonów. Jest w niej królewskie dostojeństwo i wrodzona elegancja. Każdy ruch pełen wdzięku, każda poza godna uwiecznienia. Ona nawet odpoczywa elegancko.
Jak przystało na somalijczyka, Elza charakteryzuje się smukłą i harmonijną budową ciała. Klasyczne proporcje, owalnie zaokrąglone łapki, klinowata głowa

z cudownymi oczami w kształcie migdałów. Czujne trójkąty sporych uszu i bujne wąsy godne marszałka. Długi, elastyczny ogon porośnięty dłuższym futrem.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 170-171 – GRUDZIEŃ 2016/STYCZEŃ 2017