Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

RAGDOLL – cały tekst

KOCIE SPRAWY Nr 150 – Kwiecień 2015

KOT JAK TA LALA


Tekst:
Małgorzata Skrzypczak, MY BUTTERFLY*PL
Zdjęcia:
Małgorzata Skrzypczak, Anna Nelita


Wśród przodków ragdolla możemy znaleźć koty birmańskie, burmskieoraz perskie, lecz historia powstania tej wyjątkowej rasy jest tajemnicza i intrygująca. Rozpoczęła się w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia w Riverside, w stanie California, w hodowli kontrowersyjnej Ann Baker, założycielki organizacji International Ragdoll Cat Association (IRCA).

Josephine Baker
Początek rasie dała przypominająca angorę biała koteczka o imieniu Josephine. Początkowo kotka nie wyróżniała się niczym szczególnym, aż do czasu wypadku, w którym doznała bardzo poważnych urazów, m.in. złamania miednicy.
Po powrocie do zdrowia Josephine powiła kocięta z cechą kompletnego wiotczenia mięśni. Kociaki były niezwykle ufne, a brane na ręce stawały się bezwładne niczym szmaciane laleczki. Właśnie od tej cechy powstała nazwa rasy – ragdoll w tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza „szmacianą lalkę”. Tak na prawdę nie wiemy, z jakiej przyczyny pojawiła się ta przypadłość, a sama Ann Baker wysuwała mniej lub bardziej niesłychane teorie na ten temat.

 Wierność i stoicyzm
Kotka Josephine stała się więc protoplastką rasy, która uznawana jest obecnie za jedną z najpopularniejszych. Ragdolle cechuje bardzo przyjacielski charakter. Są spokojne, a nawet wręcz trochę ciapowate. Większość przedstawicieli tej rasy ceni sobie życie „niskopodłogowe”, wylegując się raczej na dywanie niż na szczytach szaf. Jak powietrza ragdolle potrzebują ludzkiego towarzystwa, miłości i atencji.
Decydując się na tę rasę zyskujemy więc wiernego towarzysza codziennych czynności. W naturze ragdolli nie leżą zachowania agresywne, przez co znakomicie nadają się one dla rodzin z małymi dziećmi, od których absolutnie nie stronią. Ze stoickim spokojem reagują więc na głośne, ruchliwe zabawy. Należy jednak pamiętać, że to żywe stworzenia, a nie pluszowe maskotki i mimo krążących plotek o rzekomej odporności tych kotów na ból, one czują i cierpią tak samo, jak inne zwierzęta.
„Ragusie” cechuje także trochę psi charakter. Już od progu witają gości i domowników, szybko uczą się aportować zabawki czy podawać łapę.
W zimowe wieczory chętnie ogrzewają nasze kolana, lubią być brane na ręce i okazują wtedy bezgraniczne zaufanie. Po prostu nie sposób ich nie kochać.

Hodowla i felinoterapia
Moja przygoda z cudowną rasą ragdolli rozpoczęła się kilka lat temu, gdy szukałam kota potrafiącego wesprzeć rozwój mojego syna z Zespołem Aspergera. Początkowo nie wiązałam zbyt wielkich nadziei z domową formą felinoterapii. Czytałam wiele na ten temat, jednak swoistość kociego charakteru kłóciła się w moim przekonaniu z celem terapii. Wtedy właśnie po raz pierwszy natknęłam się na „szmacianą lalkę”. Czytając opisy rasy, z niedowierzaniem kręciłam głową – taki kot po prostu nie może istnieć! A jednak istniał. Niedługo po pojawieniu się w naszym życiu pierwszego ragdolla (kastrata) przekonałam się o bezpodstawności moich wcześniejszych obaw i o doskonałym wpływie tej rasy nie tylko na chore dzieci. Oczywiście każdy kot posiada indywidualne cechy charakteru, więc aby wybrać osobnika z predyspozycjami do felinoterapii, hodowca musi bacznie obserwować rozwijającego się kociaka. Nierozważny wybór może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego.
 Im bardziej zagłębiałam się w świat ragdolli, tym większą stawały się one dla mnie pasją i miłością. Z tej miłości i pasji zrodziła się w końcu nasza hodowla – My Butterfly. Prowadzenie hodowli to podejmowanie wielu trudnych (również emocjonalnie) decyzji, konieczność nieustannego zdobywania wiedzy oraz lata doświadczenia. Zostając hodowcą wzięłam na siebie odpowiedzialność nie tylko za życie tych istot, które sprowadzam na świat, ale również za rozwój tej niesamowitej rasy. Uważam, że każdy hodowca musi dokładać wszelakich starań, aby o tym nie zapominać.
W domowej atmosferze wielką wagę przykładam zatem do rozwoju prawdziwie ragdollowego charakteru oraz zdrowia naszych podopiecznych, do wykonywania odpowiednich badań, m.in. genetycznych, które pozwolą nam oferować nowym rodzinom zdrowe i wyjątkowe kociaki. Aby zapewnić ich prawidłowy rozwój, musimy również zwracać uwagę na to, czym karmimy naszych małych domowników. Ragdoll jak każdy inny kot potrzebuje dobrze zbilansowanej diety bogatej w mięso.
Wybierajmy więc karmy pełnowartościowe (zarówno suche, jak i mokre) o dużej zawartości mięsa, zapewniajmy też stały dostęp do świeżej wody.

Wygląd
Ragdoll prócz wyjątkowego charakteru ma również wyjątkowy wygląd.
To duże, masywne koty, pokryte półdługim, jedwabistym w dotyku futerkiem. Korpus mają silny, ciężki, długi, dobrze umięśniony, o grubym kośćcu. Sylwetka jest nieco pochylona do przodu, poprzez trochę dłuższe tylne kończyny. Łapki duże, okrągłe, z kłębkami włosów między palcami. Głowa w kształcie szerokiego klina, płaska pomiędzy uszami, uszy zaokrąglone, nisko osadzone, lekko nachylone do przodu, szerokie u podstawy. Oczy o łagodnym spojrzeniu, duże, owalne, w zwracającym uwagę niebieskim kolorze. Ogon długi, puszysty, nieznacznie zwężający się ku końcowi.

Szata i umaszczenie
Futro średniej długości, miękkie i jedwabiste, nie ma skłonności do szczególnie intensywnego linienia i kołtunienia. Jest też bardzo mało wymagające. Wystarczy cotygodniowe czesanie szczotką o zaokrąglonych końcach, która nie zrani delikatnej kociej skóry.
Okrywa włosowa występuje w kilku mniej lub bardziej popularnych umaszczeniach: seal, chocolate, blue, lilac, cream, red, a w przypadku kotek również szylkret. Każdy z tych kolorów występuje w trzech odmianach: colorpoint, mitted oraz bicolour, dodatkowo może wystąpić pręgowanie, czyli tzw. lynx (tabby). W odmianie barwnej Color point wyróżniamy ciemniejsze znaczenia na głowie, ogonie i wszystkich czterech łapkach. Mitted charakteryzuje się białym paskiem biegnącym nieprzerwanie od brody, poprzez cały brzuch; białymi skarpetkami na przednich łapkach oraz białymi tylnymi łapkami, m.in. do wysokości pięt. Ta odmiana występuje tylko u ragdolli. Bicolour zaś wyróżnia się rysunkiem odwróconego białego trójkąta na pyszczku, różowym noskiem, białymi łapkami i brzuchem.


W naszej hodowli oprócz zdrowia i charakteru kotów zwracamy również uwagę na prawdziwie lalkowaty wygląd oraz głęboki odcień ich niebieskich oczu. To cecha, która niestety często jest pomijana – coraz częściej spotykamy ragdolle o rozwodnionym kolorze oka, bez cudownej głębi koloru.

Ragdolle to rasa idealna dla ludzi pragnących towarzysza codziennych czynności, rodzin z dziećmi, a nawet zadeklarowanych psiarzy! To koty, które potrafią rozkochać w sobie bez pamięci i które odwdzięczają się swoim opiekunom tym samym.