Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

MAINE COON – OLBRZYM Z DUSZĄ BARANKA

Tekst i zdjęcia: Anna Adamczyk, WIKI BLACK*PL  

Maine coony, te niezwykłe, o znakomitej prezencji koty, są rodzimą rasą Ameryki Północnej, a jej historia należy do jednych z najstarszych.
Pochodzenie rasy nie jest jednak do końca znane i krąży na ten temat wiele opowieści. Choć pewne jest, że to jedna z niewielu naturalnych ras kotów, która nie powstała z często karkołomnych krzyżówek.

 Według popularnej legendy maine coon, to owoc „związku” dużego kota domowego z szopem praczem, choć genetycznie nie jest to możliwe. Kocięta urodzone z tego związku odziedziczyć miały po szopie (angielska nazwa racoon): puszyste ogony, umiejętność wspinania się oraz radość kąpieli. Inna, równie nieprawdopodobna wersja głosi, że maine coon jest wynikiem krzyżówki rysia rudego z kotem domowym, dlatego tak znacznie przewyższa rozmiarem koty innych ras, a także może się poszczycić puszystymi uszami zakończonymi pędzelkami i dłuższym futrem na tylnych nogach.
Najprawdopodobniej jednak wielkość maine coonów oraz typ futra, które miało chronić je przed surowym klimatem, ukształtowały warunki naturalne, w których występowały, czyli właśnie rejony stanu Maine położonego najdalej na północnym wschodzie USA.

Domowe wielkoludy
Cechą charakterystyczną odróżniającą koty tej rasy od innych jest przede wszystkim ich wielkość.
Mają bardzo muskularną budowę ciała, prostokątną kufę wyraźnie oddzieloną od części czołowej wgłębieniem, tzw. stopem, na wysokości połączenia nosa z częścią twarzową. Znamienne są również ogromne uszy zakończone niekiedy obfitymi pędzelkami. Niezwykłą ozdobą sylwetki tych kotów jest ogon, który pokrywa gęste i długie futro. Maine coony wyraźnie dumne ze swoich ogonów uwielbiają nosić je w górze i rozkładać niczym pióropusz.
Futro mają miękkie, jedwabiste, swobodnie spływające wzdłuż tułowia, na podpuchu, który zimą ma tworzyć osłonę przed niską temperaturą, a latem przed nadmiernym upałem. Dość niezwykłe jest, że koty te niezbyt chętnie wygrzewają się w letnim słońcu – zdecydowanie wolą cień.



Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 140 – Czerwiec 2014