Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOT PERSKI

JEGO PUCHATOŚĆ PERS

Tekst:
Dorota Maciocha,
HODOWLA SZARIWARI*PL, WWW.SZARIWARI.PL

Zdjęcia: Z Archiwum Hodowli


Obfite, długie futro, okrągła główka o płaskim profilu, wyraziste, wielkie oczy… Jednym słowem pers. Nie można przejść obojętnie obok tak wyjątkowego kota. Jedni zachwycają się jego niezwykłym wyglądem, inni narzekają na „wciśnięty” nosek.
Jedno jest pewne: gdy się persa pozna, nie sposób nie pokochać go za wspaniały, łagodny, kontaktowy charakter.

 Klejnot ze wschodu
Historia kota perskiego sięga odległego XVI wieku. Już wtedy zaczęły pojawiać się pierwsze wzmianki o przywiezionych z Persji (tereny obecnego Iranu) kotach długowłosych. Stamtąd właśnie podróżnik Pietro della Valle przywiózł do Włoch pierwsze osobniki. Tuż po nim z terenu dzisiejszej Turcji za sprawą uczonego i przyrodnika Nicolasa-Claude’a Fabriego de Peiresca do Francji trafiły kolejne persy. Szybko wzbudziły duże zainteresowanie wśród arystokratów, a nawet trafiły na królewskie dwory jako ozdoba i ciekawostka. Przez kolejne lata podróżujący na Bliski Wschód dyplomaci przywozili ze swoich wojaży długowłose kocięta. Stawały się one domowymi ulubieńcami, które zepchnęły na dalszy plan zwykłe krótkowłose koty domowe.

Za drugą ojczyznę kotów perskich uważa się Anglię, tam bowiem w XIX wieku zaczęto planowo
hodować długowłose koty. To właśnie w kraju Szekspira odbyła się pierwsza wystawa kotów, w 1871 roku w Crystal Palace, zorganizowana przez ich wielkiego miłośnika Harrisona Weira. Jemu zawdzięczamy także pierwszy opis kota perskiego.
Ówczesny wygląd persa znacząco odbiegał od nowoczesnego standardu. Koty miały wtedy dość długie pyszczki i znacznie mniej obfite futerka. Od tego momentu rozwój rasy nabrał niebywałego tempa – powstawały liczne kluby jej miłośników. Zaczął także powoli kształtować się typ kota perskiego, jaki znamy współcześnie. Sylwetka ulegała stopniowemu skróceniu i zaokrągleniu. A nosek ulegał coraz większemu skróceniu i wciskał się coraz bardziej między oczy.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 152 – CZERWIEC 2015