Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

Przeczytaj cały tekst

Tekst i zdjęcia Barbara Zalewska, Hodowla kotów abisyńskich ABIBANDA.PL
Współpraca Joanna Müller

Od stuleci koty abisyńskie uważane były za potomków w linii prostej starożytnych świętych kotów egipskich. Na ich podobiznach znajdziemy te same ogromne oczy w kształcie migdałów, duże uszy, smukły korpus i długi, giętki ogon. Nawet futro przedstawionych na papirusach piękności wydaje się mieć ticking i kolor dziko umaszczonego abisyńczyka.

Wszystko zaczęło się od pewnej Zuli...
 Nazwa rasy tych niezwykłych kotów sugerować by mogła, że ich ojczyzną jest Abisynia. Jednak na podstawie badań genetycznych uczeni udowodnili, że pochodzą one najprawdopodobniej z wybrzeża Oceanu Indyjskiego oraz z Azji Południowo -Wschodniej. Potwierdza to też fakt, że w Muzeum Zoologicznym w Leiden w Holandii znajduje się zakupiony w 1830 roku eksponat wypchanego kota abisyńskiego o dzikim umaszczeniu, a z podpisu na tabliczce („Patrie, domestica India") wynika, że jego kolebką są jednak Indie. Pozwala to przypuszczać, że pierwsze koty abisyńskie zostały przywiezione z Indii do Europy przed 1830 r. przez kupców lub kolonistów, często podróżujących między Anglią a subkontynentem indyjskim.

Norman Auspitz w „Cat Fanciers' Almanac" (marzec 2001 r.) napisał, że nazwa rasy powstała w ścisłym związku z malowniczą historią kota, który w XIX w. przybył statkiem do Anglii. Ponoć była nim niezwykle urodziwa kotka, którą w 1860 roku wracający z wojny kapitan Barret-Lennard kupił w Abisynii w prezencie dla swojej żony. Historię tę potwierdza kolorowa litografia zamieszczona w książce o rasach autorstwa Stablesa Gordona z 1874 roku. Widnieje na niej kot pozbawiony pręgowań na łapach, korpusie i szyi, o sierści w kolorze charakterystycznym dla tej rasy. W podpisie przeczytamy: „Zula, własność żony kapitana Barret-Lennard. Ten kot został przywieziony z Abisynii pod koniec wojny". Prezent dla kapitanowej został więc nazwany Zulą i zamieszkał u państwa Barret-Lennard. Zula była zwierzęciem udomowionym, nie okazywała dzikich zachowań, zaskarbiła sobie sympatię domowników i wywołała duże zainteresowanie wśród znajomych. Musiała bardzo spodobać się pani Barret-Lennard i jej arystokratycznym przyjaciółkom, skoro postanowiła ją rozmnożyć i tym samym zapoczątkowała hodowlę kotów rasy abisyńskiej.

Rozwój hodowli tych kotów stał się możliwy dzięki kupcom, którzy sukcesywnie przywozili następnych przedstawicieli abisyńczyków. Ze względu na swój piękny, elegancki wygląd koty abisyńskie zaczęto w Anglii cenić, a hodowcy wszczęli prace nad standardem rasy. Zmiany nastąpiły w kierunku wysmuklenia korpusu i poprawy kształtu głowy. Prowadzono też księgi rodowodowe, o czym świadczą istniejące rodowody kotów abisyńskich z Anglii od 1904 roku.

Hodowla rozwijała się w tym kraju do wybuchu wojny. Potem ze zrozumiałych względów zanikła.

Na szczęście jeszcze przed wojną wiele kotów wywieziono do Stanów Zjednoczonych. Najlepsze w typie koty abisyńskie trafiły do USA w 1934 roku. Tam zyskały uznanie hodowców nie tylko ze względu na piękny wygląd. Amerykanie równie wysoko ocenili ich charakter. Odważny, niezwykle łatwo nawiązujący kontakt z człowiekiem, chętny do zabawy, niemal całkowicie pozbawiony agresji kot okazał się bardzo przydatnym zwierzęciem do felinoterapii. Najpiękniejsze przywiezione z Anglii okazy stały się bazą amerykańskiego programu hodowlanego, w ramach którego hodowcy pracują do dziś nad udoskonaleniem fenotypu. W programie tym, na równi z exteriorem, zwraca się uwagę na cechy charakteru zwierzęcia.

Na przestrzeni lat w hodowlach kotów abisyńskich pojawiały się osobniki z dłuższym włosem, tak zwane warianty, które początkowo były eliminowane. Potem zaczęto krzyżować warianty długowłose i w ten sposób powstała odrębna siostrzana rasa kotów półdługowłosych - kot somalijski. Ze względu na piękny, dziki wygląd i walory charakteru koty abisyńskie zostały użyte do tworzenia wielu nowych ras, między innymi bengalskiej, ocicat, singapura, chausie, australijski mist, ceyloński, egipski mau. Dzięki krzyżówkom hodowcy uzyskali ciekawe efekty ubarwienia futra, jednak żadna z tych nowych odmian nie dorównuje walorom charakteru, elegancji ani szlachetności wyglądu kotom abisyńskim.

Elegant o bursztynowych oczach
Abisyńczyki są kotami krótkowłosymi, średniej wielkości. Ich waga to około 3,5 kg u kocurów i 2,7 kg u kotek.
 W USA preferowane są linie mniejsze niż w Europie. Ostatnio coraz częściej na wystawach światowych widzi się kotki o wadze poniżej 2,4 kg. Jest to, obok devon rexa i cornish rexa, jedna z najmniejszych ras kotów występujących w Polsce. Mniejszy od niego jest tylko bardzo rzadki u nas singapura, wyhodowany z krzyżówki kota abisyńskiego z burmą.

Na pierwszy rzut oka widać już, że abisyńczyk jest przedstawicielem starej naturalnej rasy. Ma niezwykle czujną, uważną postawę. W każdej chwili gotowy jest do błyskawicznej reakcji - ataku lub ucieczki. Ochronne barwy, futro podobne do sarny czy zająca, czynią go w naturalnych warunkach niewidocznym.

Idealny przedstawiciel rasy abisyńskiej powinien mieć zatem duże, uważne, nieco skośnie ustawione oczy w kształcie migdałów o czystym, przejrzystym kolorze - zielone lub bursztynowe, w odcieniu harmonizującym z kolorem podszerstka. Uszy muszą być stosunkowo duże, szerokie u podstawy, lekko zaokrąglone na końcach, skierowane na zewnątrz i postawione, jakby nasłuchiwały.
Bardzo pożądane pędzelki na końcach uszu występują tylko w nielicznych liniach hodowlanych. Głowa powinna być proporcjonalna do wielkości ciała; profil harmonijny, stop łagodny; broda lekko zaokrąglona, w równej linii z wargami i nosem (nie może być wystająca ani cofnięta); korpus smukły, gibki, ale silny i umięśniony; linia brzucha równoległa do linii grzbietu; nogi wysokie i szczupłe; stopy małe, zgrabne, owalnie zaokrąglone; ogon długi, giętki, szeroki u nasady, zwężający się ku końcowi i ostro zakończony. Sylwetka powinna mieć dobrze wyważone proporcje - elegancka, zgrabna i sprężysta. Kształty łagodne, widoczne mięśnie. Chód zaś lekki, sprawiający wrażenie, że zwierzę unosi się w powietrzu, lecz przy czujnej, nieustannie gotowej do skoku postawie. Wielkość kota abisyńskiego nie jest tak ważna, jak harmonijna budowa i zachowane proporcje ciała, miękkie opływowe kształty, naturalny wdzięk i elegancja.

Cechą ubarwienia charakterystyczną wyłącznie dla rasy abisyńskiej jest rysunek futra - tak zwany ticking - związany z genem agouti. Dzięki niemu każdy włos ma cztery do sześciu pasków, w kolorze na przemian jasnym i ciemnym.
U wzorcowego przedstawiciela rasy u nasady każdego włosa występuje pasmo jasne i pasuje do koloru podszerstka na brzuchu i wewnętrznej stronie nóg. Tickingiem powinna być ozdobiona sierść na głowie, grzbiecie, bokach i ogonie.
Od głowy, przez cały korpus kota oraz ogon przebiega pręga, zakończona także ciemnym końcem ogona. Znak „M" na czole, znaczenia wokół oczu i warg, kreska wybiegająca z zewnętrznego kącika oraz ciemne obrzeże lusterka nosa nadają kotu dziki wygląd. Na tylnej stronie małżowiny usznej powinien znajdować się tak zwany odcisk kciuka.

Koty abisyńskie występują w trzech podstawowych odmianach kolorystycznych: klasycznej dzikiej; sorrel - cynamonowej i czekoladowej, oraz w odmianach rozcieńczonych: niebieskiej, płowej i lilac. Każdy z tych kolorów posiada także swoją odmianę srebrną i szylkretową.
Klasyczny kot tej rasy jest dziko umaszczony. Na grzbiecie i bokach futro ma ciepły, brązowy kolor z czarnymi znaczeniami. Szyja, wewnętrzna strona nóg i brzuch są ciemno pomarańczowe lub morelowe. Nie powinny pojawiać się na nich zimne odcienie szarości ani ciemne znaczenia. Obręcze na nogach i ogonie oraz ciemna obręcz na szyi są dyskwalifikujące. Nieco białej sierści może pojawić się tylko pod brodą i przy wargach. Spody łap, opuszki, pręga grzbietowa i koniec ogona są czarne. Sierść zaś krótka, miękka, lśniąca i przylegająca, z niewielką ilością podszerstka.
Ten wspaniały kot, towarzyszący człowiekowi od kilkuset lat, do dziś zachował naturalny wygląd dzikiego drapieżnika.