Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

DEVON REX – MITY I KITY O HIPOALERGICZNYCH KOTACH – cały tekst

DEVON REX – CZY NA PEWNO DLA ALERGIKA?

KOCIE SPRAWY NR 165-166 – LIPIEC-SIERPIEŃ 2016



Tekst i zdjęcia: Dr Maja Prusińska, HODOWLA TERKOT*PL (TERKOT.CATTERY.PL)


Kot to zwierzę długowieczne. Otoczone opieką może żyć ponad dwadzieścia lat. Devon rex nie odbiega od tej normy. Nie cierpi raczej na żadne choroby charakterystyczne dla innych ras, które mogłyby skracać przedwcześnie jego życie.
Wprowadzając więc do naszej rodziny małego devonka, bierzemy za niego odpowiedzialność na długie lata. Naszą decyzję przedyskutujmy zatem dokładnie z każdym członkiem rodziny i upewnijmy się, że każda osoba w domu zgadza się na przybycie małego devon reksa. Koniecznie upewnijmy się też, że ani my, ani nikt z domowników nie jest uczulony na koty…

Mit czy kit
Często widuję informacje zamieszczane przez hodowców na stronach internetowych lub w ogłoszeniach o sprzedaży kociąt, w których wyraźnie podkreśla się, że rasa przez nich hodowana jest zupełnie bezpieczna dla alergików. Bardzo często taka informacja dotyczy też devonów. Niestety tego rodzaju stwierdzenia można włożyć między bajki. Na ile są one efektem zupełnej niewiedzy autorów, a na ile po prostu świadomym wprowadzaniem w błąd nabywców – trudno powiedzieć.
Faktem jest, że opinia obiegowa karmi się tego rodzaju nieprawdziwymi informacjami, w efekcie czego szerzą się one, powiększając grono osób wprowadzonych w błąd oraz grono kotów, które muszą nagle zmienić dom… Jako hodowca devonów naprawdę bardzo
chciałaby
m, żeby były one kotami dla alergików, lecz niestety tak nie jest…
Zatem – proszę się nie nabierać na stwierdzenia typu:
– „koty bezwłose nie uczulają (sfinks – kot dla alergika)”,
– „koty z krótkim futerkiem (devon rex czy cornish rex) nie uczulają”,
– „koty niektórych ras nie uczulają, bo nie mają w ślinie białka Feld1 (koty syberyjskie)”,
– „białe koty nie uczulają” czy też moje ulubione, stosowane też przez hodowców psów (np. yorków), zasługujące na nagrodę za wyjątkową inwencję:
– „kot/pies mojej rasy nie ma sierści, tylko włos (!), więc nie uczula”.

Przyczyna tkwi w białkach
Alergie na koty powodują białka obecne na ich skórze, futrze, w ich ślinie, naskórku, moczu i kale, natomiast nigdy nie powoduje ich samo kocie futro, jak się powszechnie uważa. Zatem nie ma znaczenia, czy kot jest łysy, czy owłosiony, ani to, jakiego jest koloru, czy też jaką fakturę lub gęstość ma jego futro.
Należy zrozumieć, że każdy kot wytwarza ślinę, mocz, kał i złuszczony naskórek, a zatem może potencjalnie stać się problemem dla osoby uczulonej. Najsilniejsze działanie drażniące wytwarza białko Fel d1 obecne na i w kocim ciele w wielu miejscach.

Średnia ilość białka Fel d1 w wydzielinach kotów domowych
Tkanka/wydzielina Ilość białka Fel d1 [U/g lub U/mL]

mleko 0,33
ślina 1 – 8
łzy 7 – 14
ślinianka podjęzykowa 0,48 – 0,61
ślinianki podżuchwowe 0,04 – 0,05
ślinianki przyuszne 0,07 – 0,21
gruczoł łzowy 0,39 – 0,78
futro 8,56
wydzielina gruczołów odbytowych 41

Kot oprócz futra gubi także naskórek. Komórki naskórka wytwarzane są przez wszystkie ssaki nieustannie: podczas gdy od spodu powstają wciąż nowe komórki, te z powierzchni ulegają złuszczeniu, odpadają i jako mikroskopijne cząstki unoszą się w środowisku. Jest to zjawisko naturalne i dotyczy także człowieka – mimo że tego nie widzimy, to nieustannie gubimy martwe komórki naszego naskórka.
U kotów, psów, a także pozostałych ssaków – jest identycznie. Martwe komórki są tak małe, że nie widać ich gołym okiem, wdychamy je, osiadają na pościeli, na naszej skórze, na meblach, na ubraniu, na dziecięcych zabawkach, na dywanach – po prostu w środowisku, w którym żyjemy, jest ich całe mnóstwo.

Każda komórka kociego naskórka zbudowana jest między innymi z białek, w tym najgroźniejszego dla alergików – białka Fel d1. Jak wynika z tabeli, białko to występuje także w wydzielinach kocich – ślinie, płynie łzowym, a także na futrze, prawdopodobnie jako efekt pracy komórek łojowych wydzielających naturalny skórny tłuszcz ochronny, czyli tzw. sebum.
Kontakt osoby uczulonej z tym białkiem wywołuje zwykle reakcję uczuleniową. Objawy alergii mogą wystąpić w ciągu kilku minut od kontaktu z alergenem, ale też czas reakcji może wydłużyć się do kilku godzin (reakcja późna). Objawów jest cała gama, od łagodnego łzawienia czy kataru, aż po zagrażający życiu wstrząs anafilaktyczny.

Zarówno czas reakcji na alergen, jak i rodzaj tej reakcji jest inny u każdego alergika. Na każdego działa też inne stężenie białka w środowisku.
Może zatem częste odkurzanie mieszkania i kąpanie zwierzęcia pozwoli na zmniejszenie stężenia białka Fel d1 i bezproblemowe przebywanie alergika z kotem? Można spodziewać się, że zmycie białka z powierzchni ciała kota powinno być pomocne. Wiadomo, że kąpiel kota rzeczywiście powoduje zmniejszenie stężenia feralnego białka nawet o 50–60%. Niestety – badania przeprowadzone przez naukowców wykazują, że ten korzystny efekt utrzymuje się bardzo krótko, by najdalej po 24 godzinach wrócić do stanu wyjściowego. Samo białko zaś występuje w środowisku bardzo powszechnie, nawet po wielu latach nieobecności kota w domu wciąż znajduje się Fel d1.
W literaturze naukowej można znaleźć szczegółowe informacje o stężeniu Fel d1 w domach, np. w USA czy w Szwecji. Wydaje się, że występuje ono powszechnie, nawet mimo braku obecności w domu kociego przyjaciela.

Uważa się, że na ten rodzaj białka reaguje aż 88 procent osób uczulonych na koty. Natomiast pozostałe 12 procent uczulają inne kocie białka, a są to: albumina (Fel d2), której ilość wzrasta wraz z wiekiem zwierzęcia, cystatyna (Fel d3), lipokaina (Fel d4), immunoglobulina A (Fel d5w) oraz immunoglobulina M (Fel d6w). Niedawno odkryto także kolejne dwa kocie alergeny: Fel d7 oraz Fel d8.

Alergik alergikowi nierówny
O alergii decydują różnice osobnicze. Każdy alergik ma inną wrażliwość na poszczególne alergeny, zaś każdy kot wydziela inną ich ilość. Można też być uczulonym równocześnie na kilka kocich alergenów, co sprawę dodatkowo komplikuje.
Warto zaznaczyć, że stężenie wydzielanych przez koty alergenów jest zależne od wielu czynników, takich jak np. płeć, stan zdrowia, sytuacja hormonalna organizmu kota (faza cyklu rozrodczego) czy nawet pora roku.

Na świecie żyje wiele osób, które kochają koty, jednak z powodu alergii nie mogą z nimi przebywać. Aby wyjść
naprz
eciw ich potrzebom, postanowiono wyhodować koty „hipoalergiczne”.
Zajęła się tym jedna z firm, która sprzedaje psy i koty dla alergików. Na swojej stronie podaje, że ma 100 procent skuteczności w przypadku zerowej reakcji na alergeny psie nawet u osób silnie uczulonych, zaś w przypadku kotów aż 96 procent skuteczności. Podobno firmie udało się wyselekcjonować takie zwierzęta, które produkują białko Fel d1 w zmienionej fo
rmie, nie po
wodującej alergii. Niestety firma skupiła się jedynie na wyeliminowaniu białka Fel d1, nie biorąc pod uwagę pozostałych kocich alergenów, zatem u osób najsilniej uczulonych nadal mogą występować objawy w kontakcie z tym rzekomo hipoalergicznym kotem. Niestety nie znam nikogo, kto zakupiłby zwierzę z tej firmy, nie umiem więc wypowiedzieć się na temat skuteczności tej metody w praktyce, nie mniej uznałam, że warto o niej wspomnieć.

Na stronach hodowców kotów syberyjskich możemy czasem przeczytać, że „kot syberyjski ma niższe stężenie białka Fel d1 w ślinie”, „kot syberyjski nie wydziela białka Fel d1”. Często spotykałam się tam z informacjami, że koty syberyjskie są hipoalergiczne lub przyjazne dla alergików.
Pomimo poszukiwań nie udało mi się nigdzie w literaturze naukowej znaleźć choćby śladu na potwierdzenie tych doniesień. Jeśli ktoś z Państwa dysponuje artykułem naukowym, w którym fakt o obniżonej ilości białka Fel d1 lub kompletnym jego braku u kotów syberyjskich został potwierdzony – bardzo proszę o kontakt, gdyż na ten moment wydaje się, że jest to po prostu kolejny mit.


Bibliografię do artykułu znajdziesz w magazynie
KOCIE SPRAWY NR 165-166 – LIPIEC-SIERPIEŃ 2016