Devon rex

Tekst i zdjecie Agnieszka Jedrzejczyk-Płużyczka
magazyn KOCIE SPRAWY Nr 91 MAJ 2010

 Duże, „nietoperzowe" uszy osadzone na krótkim, trójkątnym pyszczku i ogromne oczy sprawiają, że Devon rex wygląda jak „ufokotek" albo skrzat z Harry'ego Pottera. Przy iście diabolicznej skłonności do psot Devony są również czułe i kochające, jak futrzane aniołki.

Początki fascynacji
Pierwszą książkę zawierającą opisy i zdjęcia kocich ras kupiłam w 1993 roku. Kiedy z fascynacją przeglądałam kolorowe fotografie, natknęłam się na najdziwniejszego kota, jakiego dotąd widziałam. Nazwa tej rasy brzmiała Devon rex. Jest to rasa stosunkowo nowa, jej początek sięga zaledwie 1960 roku, kiedy to w hrabstwie Devonshire urodziło się niezwykłe kociątko z krótką pokręconą sierścią. Od niego wzięła początek cała rasa. Staranne krzyżowania doprowadziły do utworzenia nowej rasy, która już w 1983 roku została uznana przez ostatnie z istniejących na świecie kocich stowarzyszeń.
Niezwykły wygląd
Od pierwszego spojrzenia Devony rexy wyróżnia niezwykły wygląd. Najbardziej charakterystyczne są wielkie uszy - im większe, tym lepiej. Powinny być nisko osadzone na głowie. Głowa u Devonów jest krótka, trójkątna, nos krótki i wypukłe policzki. Patrząc na tego kota, masz wrażenie, że się uśmiecha. Jednak najpiękniejszym elementem mordki są oczy. Kształtem przypominające migdały, są szeroko rozstawione i w porównaniu z całą głową wydają się ogromne.
Devony to czysta gracja. Masa ciała tej rasy waha się od 2,5 do 4 kg, więc są to raczej koty małe. Ich ciało jest smukłe i umięśnione. Długa szyja, szczupłe łapki, okrągłe stopy, wąski i długi ogon. To wszystko pokryte jest króciutkim, pofalowanym futerkiem, które jest mięciutkie jak puch i delikatne jak aksamit. Na grzbiecie i ogonie mogą też występować w niewielkich ilościach krótkie ościste włosy. Co ciekawe, u Devonów dopuszczone jest każde umaszczenie, czyli żaden kolor nie jest zabroniony.
Tego, kto pierwszy raz weźmie na ręce Devona rexa, zadziwi ciepłota jego ciała. Wiadomo, że każdy kot ma wyższą temperaturę ciała niż człowiek, ale ze względu na pokrywające go futro zwykle jest to nieodczuwalne. Natomiast malutkie Devonki wydają się w dotyku wręcz gorące, gdyż ich sierść jest krótsza, a temperatura ciała przez kilka pierwszych miesięcy jest wyższa niż u kota dorosłego.
Dodatkowym efektem takiego króciutkiego futerka jest zwiększona ciepłolubność tej rasy. Zimą ulubionym miejscem pobytu dla Devona jest kaloryfer. Równie atrakcyjne są wszelkie inne źródła ciepła, a także koce i kołdry, pod którymi można się zakopać na czas drzemki. Oczywiście tylko wtedy, kiedy nie są dostępne kolana właściciela. Swoje zadowolenie okażą charakterystycznym mruczeniem, które u tej rasy jest wyjątkowo głośne.
Koty te swoim charakterystycznym wyglądem zasłużyły sobie na wiele określeń i przydomków. Ze względu na wielkie oczy niektórym kojarzą się one z ufoludkami. Innym przypominają skrzaty z Harry'ego Pottera lub nietoperze, gdyż ich uszy są równie wielkie. Jednak myli się ten, kto uważa, że to wygląd jest największą zaletą tej rasy i że to dzięki niemu zyskały rzesze miłośników. Najwspanialszy w tej rasie jest jej charakter.
Charakter i osobowość
Wiadomo, że każda sroka swój ogonek chwali, ale niezbitym faktem jest to, że w moim domu Devony przekonały do siebie dwójkę zagorzałych kocich przeciwników. I tak jeśli ich powierzchowność może spowodować krótkie zauroczenie, to prawdziwa miłość do tej rasy rozkwita i pozostaje na wieki, właśnie dzięki bliższemu poznaniu i przebywaniu w ich otoczeniu.
Koty tej rasy nie będą zbyt szczęśliwe w domach, do których właściciele wracają tylko, aby się wyspać. Devony rzadko chadzają własnymi drogami, najchętniej podążają ścieżką właściciela. Nie ma wystarczająco nudnej czynności, która nie zafascynowałaby tego kota. Z równym zaangażowaniem będą asystować przy zmywaniu, sprzątaniu, szyciu, kąpieli, gotowaniu, a także czytaniu czy pracy przy komputerze. Dużą część swojego czasu spędzają one towarzysząc człowiekowi, są bardzo przyjacielskie i kontaktowe. Pchają się na kolana, wołają, gdy chcą na ręce, domagają się pieszczot, walczą o uwagę, jeśli jesteśmy czymś zajęci.
Kiedy nie zajmują się nami, najchętniej spędzają czas, bawiąc się z innymi kocimi mieszkańcami domu.
Devon rex nie jest kotem nadającym się do pojedynczej hodowli, samotnie trzymane mogą po prostu być nieszczęśliwe. Jest to żywy kot pełen energii i mało który człowiek może mu poświęcić wystarczająco dużo czasu, aby mógł tę energię spożytkować. Większość z nas wiele godzin dziennie spędza poza domem, a pozostawiony sam sobie Devon będzie w tym czasie tęsknić i się nudzić. Nie zadowoli go obserwowanie przez okno ptaków czy samochodów, nie prześpi też całego tego czasu. Mało który kot może być w pełni zadowolony z takiej sytuacji, ale Devon będzie sobie z nią radził szczególnie źle.
Rasa ta jako jedyna macha ogonem na znak radości, cierpliwy hodowca może także nauczyć swojego Devona aportowania małych przedmiotów. Najwspanialszym jednak zachowaniem tych kotów jest ich umiejętność patrzenia w oczy i utrzymywanie kontaktu wzrokowego z człowiekiem. W przeciwieństwie do innych kotów, ten kot patrzy właśnie na ciebie, a nie przez ciebie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dokładnie rozumie wszystko, co się do niego mówi. Kiedy zwracasz się do niego, zaczyna patrzeć prosto w oczy, czasami jakby pomiaukując w odpowiedzi.
Devon rex w domu
Podobno przyjaźni nie można kupić, ale czasem od każdej zasady są wyjątki. Wyjątkiem od tej zasady jest oczywiście kupienie Devona. Będzie czekał na ciebie przy drzwiach, kiedy wracasz, przywita cię rano, gdy wstaniesz, przytuli się do ciebie w zimowy wieczór, będzie ci towarzyszyć w codziennych zajęciach, będzie za tobą tęsknił, gdy cię nie będzie, i da ci o tym znać po powrocie.
Jedyne, czego wymaga Devon, to niezmierzone pokłady miłości, którymi musimy go obdarzyć. Futerko Devona nie potrzebuje nadmiernej pielęgnacji, a niewielka jego ilość, która wypada, jest prawie niewidoczna, więc nie powoduje konieczności dodatkowego sprzątania.
Nie ma takiego miejsca, do którego Devon się nie dostanie. Żadna wysokość nie jest mu straszna i jeśli coś interesującego znajduje się na najwyższej półce, niewątpliwie uda mu się jakoś do tego dotrzeć. Także różnego rodzaju drzwiczki, o ile tylko da się je podważyć łapką, nie są żadną przeszkodą. Śpiącego Devona możesz znaleźć w najbardziej zaskakujących miejscach, nawet w zamkniętej szufladzie ze skarpetkami.
Są to koty aktywne i wesołe, zawsze skłonne do zabawy. Idealnie nadają się do domu, w którym są nieduże dzieci. Będzie wspaniałym towarzyszem zabaw i cierpliwie zniesie miłość malucha.
Jeśli będzie miał do towarzystwa innego kota, z którym będzie mógł rozrabiać, idealnie odnajdzie się również w domostwach z mniejszą liczbą mieszkańców. Bez problemu dogada się z psem lub innymi kotami zamieszkującymi już nasz dom.
Kotów tej rasy nie trzeba polecać, każdy, kto spędzi z nimi trochę czasu, sam odkryje wszystkie ich zalety. Ich uśmiechnięty pyszczek zapadnie na zawsze w serce, a swoim przywiązaniem zasłużą na nasze oddanie. <<


Devonrexklub
Tekst Magdalena Mazur

Polscy hodowcy Devon rexa stworzyli klub tej rasy - www.devonrexklub.pl.
W życiu klubowym uczestniczą, oprócz osób zajmujących się hodowlą, również miłośnicy Devonów. Jednym z ważnych zadań klubu jest dbałość o właściwy wizerunek tej rasy. Nasze koty stały się modne, w związku z tym narasta wokół nich wiele mitów. Są opisywane jako miłe, bezproblemowe przytulanki. Często mówi się o nich jako o kotach antyalergicznych. Nic bardziej mylnego.
Jako rzetelni hodowcy i świadomi właściciele Devonów klubowicze starają się mówić zarówno o dobrych, jak i kłopotliwych stronach posiadania tych kotów. Prawdą jest, że nie jest to kot dla każdego. Devony są kotami, w których wychowaniu wczesna socjalizacja, częsty kontakt z człowiekiem i troskliwa opieka w późniejszym życiu odgrywają szczególnie znaczącą rolę.

Ogólnie Rexy są kotami przyjaznymi otoczeniu, ale zdarzają się wyjątki. Koty takie nie powinny być absolutnie rozmnażane, trzeba poddać je zabiegowi kastracji. Klubowicze wymieniają się doświadczeniami, pomagają sobie nawzajem,
aby zminimalizować ryzyko wyhodowania kotów z agresywnym charakterem.
Kolejną ważną dla hodowców klubowych sprawą, jest dbanie o czystość rasy zgodnie z jej wzorcami (http://pl. wikipedia. org/wiki/Wzorzec_rasy" \o „Wzorzec rasy). To trudna i odpowiedzialna praca. Przynależność do klubu pozwala na nawiązywanie kontaktów z innymi hodowcami, co owocuje nie tylko nowo zdobytymi przyjaźniami, ale również wspólnymi planami i wspólną pracą hodowlaną.
Klubowicz nie może przymykać oka na proceder hodowania i sprzedaży kotów bez rodowodu. Zdarzają się przypadki ratowania Devonów z pseudohodowli lub hodowli, które okazały się nieodpowiedzialne.
Łączy nas jednak przede wszystkim ogromna miłość do naszych kotów.
Organizujemy wspólne spotkania, widujemy się na wystawach, mamy swoją stronę i forum.
Zapraszamy opiekunów Devonów, początkujących hodowców i osoby zauroczone rasą do dołączenia do naszej małej społeczności.

Re.Pl



Zapraszamy do odwiedzenia nowopowstałego portalu internetowego   www.re.pl
który działa pod hasłem - Odkryj Polskę na nowo.


Magazyn KOCIE SPRAWY został zaproszony do tego portalu jako partner, do tworzenia działu Koty w serwisie Pasje. 

Zapraszamy do odwiedzenia naszego forum KOTY w tym portalu


Wydawnictwo Elawet Sp. z o.o.
Projekt i Wykonanie: MediaConsulting.pl