Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

ŚWIĄTYNIA KOTÓW W BIRMIE – Tekst Dominika Kustosz

SKOCZKI Z JEZIORA INLE

Tekst i zdjęcia: Dominika Kustosz, www.dominikakustosz.com

Birma jest jednym z najbardziej fascynujących krajów Azji, a mimo to wciąż mało popularnym wśród polskich turystów. Atrakcji tutaj nie brakuje. Zapierające dech w piersiach krajobrazy, legendarne świątynie, uśmiechnięci ludzie malujący twarze thanaką i przepiękne rękodzieła, to tylko nieliczne z wielu atutów Birmy.

Jednym z najważniejszych powodów, dla których warto odwiedzić Birmę, jest jezioro Inle. Znajduje się na wysokości 880 metrów, a otaczają je szczyty wzgórz Shan. To drugie co do wielkości jezioro w Birmie, ale za to... najbardziej zaludnione. Jego okolice zamieszkuje aż 70 tysięcy ludzi! Są to przedstawiciele plemienia Intha, mieszkający w drewnianych domach na palach. Utrzymują się z rybołówstwa, upraw, rękodzieła oraz dzięki turystyce.

 Tajemniczy świat zza mgły
Nad jezioro Inle najlepiej jechać w grudniu lub styczniu. Kiedy u nas jest zimno i pada śnieg, tam jest ciepło i przyjemnie. Trzeba tylko pamiętać, że są to tereny górzyste i w nocy temperatura potrafi drastycznie się obniżać. Walorem takiej wycieczki jest widok jeziora nad ranem, skrytego za kotarą z gęstej mgły. Aby wpłynąć w tajemniczy świat Inle, trzeba wynająć łódź, nim wstanie słońce.
Na początku rejsu niczego nie widać, a w uszy brutalnie wdziera się warkot silnika nie tylko łodzi, którą płyniemy, ale także innych, które nas mijają. Natarczywy dźwięk przyprawia o ból głowy. Na szczęście już po chwili mgła staje się coraz rzadsza, a oczom powoli ukazują się pierwsze budynki i łodzie rybackie. Rybacy wiosłują stojąc. Jednak najdziwniejsze jest to, że wiosłują nogami. To nie lada wyzwanie na prawie płaskich chybotliwych łodziach. Jednakże oni sami twierdzą, że to najbezpieczniejszy sposób wiosłowania, który dodatkowo nie zajmuje rąk. Dzięki temu Intha mogą równocześnie wiosłować, zarzucać sieci i wyciągać je.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 139 – MAJ 2014