Tekst Małgorzata Bartosińska
Punto de gatos. El Capitan animal-project. de - Help us to help the cats! - Stanowisko kotów. Program Kapitan - Pomóż nam pomagać kotom! Taki oto napis ozdabia wiatę nad kocią stołówką w hotelu na Fuerteventurze, jednej z Wysp Kanaryjskich.
Dalej oznajmia się po hiszpańsku, angielsku i niemiecku, że tutaj można karmić koty podając tylko karmę, herbatniki i wodę, bez mleka i czipsów, a całe stanowisko powinno być utrzymane w czystości. Podano kontakt telefoniczny i stronę internetową programu. Przy wejściach do restauracji i kilku barów wiszą informacje o kotach z przypomnieniem, żeby nie dokarmiać kocich łakomczuchów.
Hotel Playa Fuerteventura mądrze troszczy się o koty, a one same prezentują się wcześniej, niż ludzie odczytają powyższe informacje. Mają tutaj, w rozległym palmowym ogrodzie, świetne warunki. Można się zaszyć w krzewach granatu albo bezwstydnie wylegiwać w starym pniu palmy, wymoszczonym suchą trawą i całkowicie ignorować wszelkie próby przymilania się: „Litości, nie podczas sjesty!" Można też, jak się zachce, poszukać człowieka, najlepiej na tarasie kawiarni lub baru Tapas. Jest i przyjemny cień, i piękne słońce jak rok długi. Jedne koty pozwalały się fotografować, inne czmychały. Mimi natychmiast przybiegała i łasiła się do rąk i nóg. Mimo błagań, złapanie jej w obiektyw okazało się niemożliwe.
Odsuwana choć na krok, dziwiła się i obrażała - mam wiele zdjęć, na których widać tylko kawałek kotki, albo wręcz fragment ogona. Tyle ją widzieli! Obok kociej stołówki pod palmami znajduje się tablica, na której widnieją zdjęcia całej dziewiątki i opis każdego kota w trzech językach:
„Oma - szara-brązowa pręgowana i Hexe - czarna.
Nasze dwa najstarsze koty, ciągle przebywają na tarasie restauracji.
Niestety, zupełnie nie zdają sobie sprawy, że nie powinny tego robić.
Są takie kochane...
Molly
Bardzo nieśmiała, największa z całej gromadki.
Nie jest w ciąży, po prostu lubi dużo jeść.
Gismo (rudo-biały)
Jest już stary, ale bardzo cichy i bardzo słodki. Jest bardzo ostrożny i bojaźliwy.
Puma
Puma to bardzo przystojny, kochający i oddany kot.
Mimi
Łaciata, pręgowana. Pewnego dnia ta kotka przyszła do naszego
hotelu ze swoimi dziećmi. W pyszczku przyniosła trzy kociaki.
Były to: Chico, Chica i Luci. Rozejrzała się i wymruczała:
«Podoba mi się tutaj». Jest bardzo czuła i oddana.
Chico, Chica i Luci
Dzieci Mimi, najmłodsze koty, trochę dzikie i zwariowane,
ale jednocześnie bardzo nieśmiałe".
Opisy te okazały się bardzo przydatne do identyfikacji, kiedy się chciało zwabić danego osobnika, choć były też spory: „Jak to, to na pewno jest Molly, ma przecież bardziej pręgowaną lewą łapkę niż Mimi". „Bardzo ciekawe, jak mogłeś rozpoznać Chico, skoro w domu nie odróżniasz własnych kotów?". To było naprawdę miłe i nieoczekiwane towarzystwo.
Na Fuerteventure trafiłam w poszukiwaniu słońca, podczas dość ponurego naszego przednówka.
Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 103 maj 2011



